N
Nanieczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam ! Mam dość dziwne pytanie w sprawie zakłócania "ciszy nocnej". Otóż pod nami mieszka kłopotliwy sąsiad. Jak tylko się wprowadził zaczął "ustawiać" sobie pozostałych mieszkańców. Mieszka na parterze, po środku ja z mamą i na górze starsza pani z wnukiem. Z piwnicy w tym budynku korzystamy tylko ja i ten nowy sąsiad. Gdy się wprowadził, zażyczył sobie, by ta starsza kobieta załatwiła mu klucz od mieszkania. Mama powiedziała, że nie będzie przekazywać mu klucza przez pośredników, on może przyjść do nas po ten klucz sam.
Przyszedł po dwóch tygodniach, pożyczyliśmy mu ten klucz. Po kilku dniach potrzebowaliśmy skorzystać z piwnicy, toteż udałam się do niego, by mi ten klucz oddał. Był bardzo zdziwiony, "myślał, że on od nas ten klucz dostał" . "Nie - sprostowałam go - pan od nas ten klucz pożyczył". Wyskoczył na mnie, powiedział, że on się nie będzie w takie rzeczy bawił bla bla bla, powiedziałam mu, że jak skorzystam z piwnicy, to mogę mu ten klucz dać, by sobie dorobił. On powiedział, że się nie będzie bawił, naskoczył znowu na mnie. W wyniku jego agresji słownej upomniałam go, że w tym budynku żyjemy sobie spokojnie i tu się imprez o drugiej w nocy nie robi ( a robił imprezy przez dwa weekendy pod rząd do 3-4 rano), przeprosił mnie za to ale nie omieszkał zaznaczyć, że on nie będzie ze mną o takich rzeczach rozmawiać i że jak chcę z nim porozmawiać, to powinnam zawołać mamę. Poczułam się niesamowicie młoda, przyjęłam to jako komplement. Co do klucza, powiedział, że to ja mam mu dorobić klucz, a jeśli nie, to on "załatwi tę sprawę administracyjnie" (zaznaczam, że on wynajmuje mieszkanie od właścicieli, on nie ma żadnych praw administracyjnych). Ponadto, to w jego interesie jest załatwienie sobie klucza od właściciela lokalu. Otóż - przejdę do sedna sprawy - dziś założył na drzwi od piwnicy własną kłódkę, co jest działaniem na naszą niekorzyść z premedytacją - blokowanie dostępu do piwnicy.
Uważam, że powinniśmy poinformować właściciela mieszkania o zachowaniu nowego lokatora. Moja mama obawia się jednak, że ten pan może być później nadgorliwy i czepiać się, że np. moja mama o 6:15 rano używa suszarki jak przygotowuje się do pracy.
I tu jest sedno sprawy. Czy sąsiad może mieć pretensje o korzystanie z suszarki? (moja mama jest dość przewrażliwioną osobą i "nie chce robić sobie smrodu", podczas gdy ja uważam, że o 6:15 ma prawo korzystać z suszarki do włosów, gdyż jest to część przygotowywania się do pracy. Ma krótkie włosy i niewiele, także suszarka jest włączona maksymalnie przez 45 sekund )
No więc uważam, że człowiek ma prawo korzystać z urządzeń, które są konieczne do użycia podczas przygotowywania się do pracy o tak wczesnej porze. A co na to prawo?
Przyszedł po dwóch tygodniach, pożyczyliśmy mu ten klucz. Po kilku dniach potrzebowaliśmy skorzystać z piwnicy, toteż udałam się do niego, by mi ten klucz oddał. Był bardzo zdziwiony, "myślał, że on od nas ten klucz dostał" . "Nie - sprostowałam go - pan od nas ten klucz pożyczył". Wyskoczył na mnie, powiedział, że on się nie będzie w takie rzeczy bawił bla bla bla, powiedziałam mu, że jak skorzystam z piwnicy, to mogę mu ten klucz dać, by sobie dorobił. On powiedział, że się nie będzie bawił, naskoczył znowu na mnie. W wyniku jego agresji słownej upomniałam go, że w tym budynku żyjemy sobie spokojnie i tu się imprez o drugiej w nocy nie robi ( a robił imprezy przez dwa weekendy pod rząd do 3-4 rano), przeprosił mnie za to ale nie omieszkał zaznaczyć, że on nie będzie ze mną o takich rzeczach rozmawiać i że jak chcę z nim porozmawiać, to powinnam zawołać mamę. Poczułam się niesamowicie młoda, przyjęłam to jako komplement. Co do klucza, powiedział, że to ja mam mu dorobić klucz, a jeśli nie, to on "załatwi tę sprawę administracyjnie" (zaznaczam, że on wynajmuje mieszkanie od właścicieli, on nie ma żadnych praw administracyjnych). Ponadto, to w jego interesie jest załatwienie sobie klucza od właściciela lokalu. Otóż - przejdę do sedna sprawy - dziś założył na drzwi od piwnicy własną kłódkę, co jest działaniem na naszą niekorzyść z premedytacją - blokowanie dostępu do piwnicy.
Uważam, że powinniśmy poinformować właściciela mieszkania o zachowaniu nowego lokatora. Moja mama obawia się jednak, że ten pan może być później nadgorliwy i czepiać się, że np. moja mama o 6:15 rano używa suszarki jak przygotowuje się do pracy.
I tu jest sedno sprawy. Czy sąsiad może mieć pretensje o korzystanie z suszarki? (moja mama jest dość przewrażliwioną osobą i "nie chce robić sobie smrodu", podczas gdy ja uważam, że o 6:15 ma prawo korzystać z suszarki do włosów, gdyż jest to część przygotowywania się do pracy. Ma krótkie włosy i niewiele, także suszarka jest włączona maksymalnie przez 45 sekund )
No więc uważam, że człowiek ma prawo korzystać z urządzeń, które są konieczne do użycia podczas przygotowywania się do pracy o tak wczesnej porze. A co na to prawo?