zakup auta z wadą ukrytą

  • Autor wątku Autor wątku teargas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

teargas

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
20
witam,

2 miesiące temu (bez 5 dni) kupiłem samochód z komisu. Okazało się że ma on wadę ukrytą i podczas jazdy zupełnie zepsuł mi się silnik. Są dwie opcje - albo wymiana silnika (koszt około 4000pln) albo kompletny remont silnika (około 4000-5000pln)

Czy w tym przypadku mogę odstąpić od umowy albo żądać od komisu, żeby na własny koszt naprawili samochód?
 
Co to za wada ukryta?
Rocznik, przebieg?

Z lektury wczesniejszych tematów na forum dowiesz się o swoich prawach. Kopalnia wiedzy.
 
uszkodzenie silnika - obrócone panewki ze względu na uszkodzenie smarowania silnika
rocznik 2003 przebieg według licznika 200000km
 
teargas napisał:
Czy w tym przypadku mogę odstąpić od umowy albo żądać od komisu, żeby na własny koszt naprawili samochód?
Możesz.Musisz jednak wiedzieć,że komis nie musi się na to zgodzić ( i zapewne tak będzie).
Wtedy pozostaje droga sądowa. I w takim wypadku, komis będzie musiał w sądzie udowodnić (np wnioskując o powołanie biegłego), że silnik zepsuł się w ciągu tych 2 miesięcy z Twojej winy. Jeśli tego nie zdoła wykazać, to sprawę przegra.Ważne są zatem wszystkie dowody, które świadczą na Twoją korzyść.Choćby wykonanie jakiegoś udokumentowanego przeglądu z wymianą oleju.W takim przypadku do porady jest konieczna dokładna wiedza, z jakiej przyczyny ta panewka się obróciła.
 
JIMI52 napisał:
I w takim wypadku, komis będzie musiał w sądzie udowodnić (np wnioskując o powołanie biegłego), że silnik zepsuł się w ciągu tych 2 miesięcy z Twojej winy. Jeśli tego nie zdoła wykazać, to sprawę przegra.Ważne są zatem wszystkie dowody, które świadczą na Twoją korzyść.Choćby wykonanie jakiegoś udokumentowanego przeglądu z wymianą oleju.W takim przypadku do porady jest konieczna dokładna wiedza, z jakiej przyczyny ta panewka się obróciła.

No dobrze, ale jak będzie w stanie po takim czasie udowodnić, że to z mojej winy? Teoretycznie jeżeli dopiero po takim czasie się zgłaszam to mogą uznać, że nie wymieniłem oleju, nie sprawdzałem poziomu oleju itp. Już po wydaniu samochodu, sprzedawca powiedział, że "japończyki lubią brać olej - mówię to dlatego, że nie chcę, żeby potem pan przyjechał i powiedział, że pana oszukałem" - niestety nie mam na to świadków, byłem sam przy tym.
 
12200 po negocjacji. Stał w cenie 12900
 
teargas napisał:
No dobrze, ale jak będzie w stanie po takim czasie udowodnić, że to z mojej winy? Teoretycznie jeżeli dopiero po takim czasie się zgłaszam to mogą uznać, że nie wymieniłem oleju, nie sprawdzałem poziomu oleju itp. Już po wydaniu samochodu, sprzedawca powiedział, że "japończyki lubią brać olej - mówię to dlatego, że nie chcę, żeby potem pan przyjechał i powiedział, że pana oszukałem" - niestety nie mam na to świadków, byłem sam przy tym.
I vice versa - jak udowodnisz, że uszkodzenie było wcześniej? Tu bardziej temat na forum motoryzacyjne. Jak będą jakieś wnioski i diagnozy będzie można udzielić jakieś rady. Najbezpieczniej zacząć od rzeczoznawcy.

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
 
dexxxterek napisał:
I vice versa - jak udowodnisz, że uszkodzenie było wcześniej?
Akurat tego nie musi udowadniać (jeśli jest konsumentem). Ciężar dowodu jest po stronie komisu.
 
Fgrr napisał:
Jaki to samochód i silnik?

Pewnie Nissan z silnikiem Renault 1.9 dCi jak się panewki przekręciły ;-)

Miałem to samo z tym wynalazkiem ....

No ale trzeba walczyć z komisem nie mo to i tamto !!!!

Pozdrowienia :-)
 
teargas napisał:
Czy w tym przypadku mogę odstąpić od umowy albo żądać od komisu, żeby na własny koszt naprawili samochód?
Oczywiście możesz, tylko pamiętaj że samochód ma 14 lat i jest w jakimś stopniu zużyty, a odpowiedzialność sprzedawcy nie obejmuje wad będących wynikiem normalnej eksploatacji. Warto ustalić, czy licznik pokazuje prawdziwy przebieg.
 
Powrót
Góra