Zakup auta z wadami

  • Autor wątku Autor wątku Renata28
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Renata28

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2006
Odpowiedzi
4
Witam,zakupiłam 2 letni samochód w leasingu od firmy która ogłaszała sie poprzez reklamę internetową.Przed odbiorem auta bank zlecił wycenę rzeczoznawcy który wycenił auto i wydał bardzo pozytywna opinię , określając samochód jako bezwypadkowy i podnosząc jego wartość za różne szczegóły m.in. koła. Po odebraniu samochodu oraz załatwieniu wszelkich formalności okazało sie , że wiele szczegółów nie zgadza sie z wyceną. Koła w fatalnym stanie (które o dziwo podnosiły wartość samochodu),nie działająca szyba elektryczna ,panel przycisków sterowania szybami wypada z drzwi, kołpaki w tragicznym stanie.Po umyciu samochodu okazało sie że opisane przez rzeczoznawce auto jako cytuję ,,bez śladów napraw blacharsko lakierniczych", jest w rzeczywistości powypadkowe o czym nikt wcżeśniej nie wspomniał . Na dachu samochodu są wgniecenia , uszkodzenia i odpryski lakieru oraz wyraźne ślady malowania kilku części samochodu. Zmierzam do tego że albo Rzeczoznawca nie zauważył rzeczywistego stanu auta, pomijam już to , że ja nie będąc ekspertem od samochodów zauważyłam te wady sama i nic o tym nie napisał w opinii, oraz nie obejrzał dokładnie samochodu,albo Sprzedawca jest jego znajomym i wpisał że wszystko jest w dobrym stanie a nawet bardzo dobrym ,być może ktoś już po wykonaniu przez Rzeczoznawce oceny podmienił np opony, zakładając na tył opony które były z przodu o czym świadczy nierównomierne zużycie obu tych opony, a na przód założył opony tej samej marki ale zupełnie zużyte nadające się tylko do wyrzucenia. Proszę o poradę co w takim przypadku powinnam zrobić bo nie wiem czy ja ta sprawę powinnam załatwiać czy bank i czy jest szansa by uzyskać np odszkodowanie za wady,od zakupu minęły 2 tygodnie, pozdrawiam i z góry dziękuję za radę
 
Jeśli jest tak jak piszesz, to sprawa pachnie wątkiem kryminalnym.
Ale skupmy sie na cywilnym.

Czy decydując sie na zakup opierałaś się wyłącznie na opinii rzeczoznawcy, czy sprzedawca również składał jakieś zapewnienia odnośnie stanu technicznego? Kto dokonał wyboru rzeczoznawcy? To pierwsze pytania.

Najlepiej skontaktuj sie z bankiem, bo moim zdaniem ten przypadek nie kwalifikuje się do rekompensaty/odszkodowania za wady, tylko do odstąpienia od umowy. A bank, jako właściciel przedmiotu leasingu powinien być żywotnie zainteresowany sprawą "niewłaściwej" jego wyceny.

Tak na marginesie: biorąc pod uwagę jakość pracy "rzeczoznawcy", należało by chyba zwrócić się z wnioskiem do właściwego organu o cofnięcie uprawnień.
 
Witam i dziękuje za odpowiedz
odpowiadam
.....Czy decydując sie na zakup opierałaś się wyłącznie na opinii rzeczoznawcy, czy sprzedawca również składał jakieś zapewnienia odnośnie stanu technicznego?.....
odp:
Sprzedawca jest firma specjalizująca się w handlu samochodami .Niestety ze względu na spora odległość od Sprzedawcy samochód zakupiłam kierując sie głównie tym co Sprzedawca napisał w ogłoszeniu internetowym czyli cytuje:,,bezwypadkowy, serwisowany , udokumentowany przebieg itd'' Najbardziej jednak zaufałam opinii Rzeczoznawcy.
Podczas wielokrotnych rozmów telefonicznych Sprzedawca zapewniał , że stan samochodu jest idealny wszystko sprawne itd.
.......Kto dokonał wyboru rzeczoznawcy?........
odp:
Rzeczoznawce wybrał bank . Rzeczoznawca ten skontaktował sie ze mną przed wycena z prośba o wystawienie faktury i za tę za wycenę (ok 270zł). Bank polecił Sprzedawca . Z tego co zauważyłam Sprzedawca często sprzedaje poprzez leasing samochody , prawdopodobnie nastawiony jest na samochody firmowe . Po wycenie skontaktowałam się z rzeczoznawca który początkowo nie bardzo mógł sobie przypomnieć o jaki samochód chodzi a później zdecydowanie potwierdził wspaniały stan samochodu.Tydzień temu napisałam do niego maila oczekując wyjaśnień dotyczących niezgodności , następnie zadzwoniłam ale nie doczekałam sie jakiegokolwiek odzewu.
......Najlepiej skontaktuj sie z bankiem, bo moim zdaniem ten przypadek nie kwalifikuje się do rekompensaty/odszkodowania za wady, tylko do odstąpienia od umowy. A bank, jako właściciel przedmiotu leasingu powinien być żywotnie zainteresowany sprawą "niewłaściwej" jego wyceny....
odp.
dzwoniłam i napisałam do banku maila z dokładnymi zdjęciami usterek ale nie wydaje mi sie by Bank był jakoś specjalnie zainteresowany ta sytuacja.
 
Jakie konsekwencje miałoby dla Ciebie standardowe wypowiedzenie umowy leasingowej?
 
zakup auta z wadami

W umowie mam napisane , że w przypadku odstąpienia od umowy tracę 50% kaucji wstępnej , czyli w moim przypadku gdzie kaucja wstępna nazwano pierwszą ratę w wysokości 16tys zł czyli ponad 8tys. Jest podpunkt w którym mam napisane, że nawet jeśli zbywca opóźnił by sprzedaż lub wycofał się a także w przypadku każdego inne zdarzenia uniemożliwiającego realizację zamówienia te 50% kaucji nie podlega zwrotowi.
Pomijając to wszystko sytuacja wygląda tak , że auto jest mi potrzebne i nie i nie upierałabym sie przy odstąpieniu od umowy bo nie mam czasu na załatwianie i szukanie kolejnego auta. Zainwestowałam już w naprawy , opony i kołpaki i samochód wygląda już w miarę ale poniosłam już spore koszty . Jednak zapłaciłam za auto bezwypadkowe jak twierdził Sprzedawca i co potwierdził Rzeczoznawca . Zapłaciłam też za kłamliwą wycenę Rzeczoznawcy . Co do Rzeczoznawcy to otrzymałam od niego wiadomość w której sugeruje mi jedynie, że nie odpowiada za to co dzieje sie z pojazdem po wycenie i zarzuca mi , że odebrałam auto w takim stanie jaki mam. Oto cytat jego odpowiedzi:
...zastanawiającym jest fakt,
iż w chwili odbioru pojazdu nie wnosiła Pani żadnych zastrzeżeń co do
stanu technicznego pojazdu, co zostało potwierdzone podpisem na
protokole odbioru pojazdu. Miała Pani do tego prawo....
Podpisywałam jedynie dokumenty bankowe zaś odbiór wyglądał bardzo zaskakująco . Sprzedawca przyjechał po mnie do Hotelu zabrał mnie na oddalona o kilka km stacje benzynową na której czekała Pani z banku . Podano mi dokumenty do podpisu i Sprzedawca odwiózł mnie do Hotelu bardzo sie spiesząc . Cały czas lał ulewny deszcz i Sprzedawca biegał dookoła samochodu poprawiając jeszcze różne drobiazgi i poganiając wszystkich bo podobno zalewało mu inne samochody na placu.
 
Wygląda na to, że na Twoim przykładzie poznajemy przestępczy mechanizm.
Postawa banku wydaje sie być bardzo znacząca. A "rzeczoznawca" najwyrażniej sugeruje, że auto stało się powypadkowe będąc Twoją własnością. Taka bezczelność nie powinna ujść bezkarnie.

Rozumiem, że możesz nie mieć czasu i ochoty na powtórny zakup, ale chciałem zwrócić Twoją uwagę na fakt, że auto które nosi ślady uszkodzeń na dachu prawie na pewno jest po dachowaniu (chyba że to ślady po gradzie).
A to oznacza, że ma za sobą bardzo poważny wypadek i zwyczajnie może w przypadku niestarannej naprawy zagrażać bezpieczeństwu.
Masz dwie możliwości: odstąpić od umowy albo zażądać obniżenia ceny do poziomu odpowiadającemu rzeczywistej wartości auta.
W obu wypadkach trzeba będzie udowodnić, że sprzedano Ci auto powypadkowe, a więc podważyć opinię "rzeczoznawcy" i rzetelność sprzedawcy. Jeśli to się stanie, wszelkie straty poniesione przez Ciebie (w tym 50% kaucji wstępnej) pokryje winowajca.

Powinnaś natychmiast zlecić oględziny auta przez niezależnego od banku rzeczoznawcę i wynająć prawnika. Bez tego się nie obejdzie.
 
zakup auta z wadami

......
Powinnaś natychmiast zlecić oględziny auta przez niezależnego od banku rzeczoznawcę i wynająć prawnika. Bez tego się nie obejdzie.[/cytat]...............
Czy ja mam prawo tym sie zajmować skoro nie jestem właścicielem auta??? Samochód należy do banku , ja jestem jego użytkownikiem . Bank z tego co się zorientowałam przekazał sprawę swoim prawnikom i od tygodnia zastanawiają się co z tym fanem zrobić. Wydaje mi się, że nie powiadomiono wcale jeszcze ani rzeczoznawcy ani sprzedawcy. Nie chciałam sama ich powiadamiać tylko wcześniej uzgodnić dalsze działania z bankiem . Co do uszkodzeń na dachu to dowiadywałam sie i wcale nie muszą być wynikiem dachowania . Mam wiec jeszcze 2 pytania , czy ja jako użytkownik mam prawo sama ta sprawę załatwiać skoro nie jestem właścicielem auta , oraz czy jest jakiś termin w jakim należy powiadomić sprzedawce czy rzeczoznawcę o zauważonych wadach bo bank się z tym nie spieszy, pozdrawiam
 
Re: zakup auta z wadami

Do obowiązków użytkownika należy utrzymywanie pojazdu w należytym stanie technicznym. W zakres tegoż wchodzi m.in. wykonywanie przeglądów technicznych (nie tylko okresowych). Oględziny przez rzeczoznawcę są niczym innym, jak rozszerzonym przeglądem właśnie, dokonywanym po naprawach powypadkowych, co w przypadku tego nabytku wydaje się bardzo wskazane.
[cytat="Renata28"]
Co do uszkodzeń na dachu to dowiadywałam sie i wcale nie muszą być wynikiem dachowania . [/cytat]
A co sugeruje opiniodawca?

Nie chciałbym być złym prorokiem, ale wydaje mi się, że jeśli będziesz polegać na banku, to możesz sie obudzić z przysłowiową ręką ...

KC Art. 563. § 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca od jej wykrycia, a w wypadku gdy zbadanie rzeczy jest w danych stosunkach przyjęte, jeżeli nie zawiadomi sprzedawcy o wadzie w ciągu miesiąca po upływie czasu, w którym przy zachowaniu należytej staranności mógł ją wykryć. Minister Handlu Wewnętrznego może w drodze rozporządzenia ustalić krótsze terminy do zawiadomienia o wadach artykułów żywnościowych.

§ 2. Jednakże przy sprzedaży między osobami prowadzącymi działalność gospodarczą utrata uprawnień z tytułu rękojmi następuje, jeżeli kupujący nie zbadał rzeczy w czasie i w sposób przyjęty przy rzeczach tego rodzaju i nie zawiadomił niezwłocznie sprzedawcy o dostrzeżonej wadzie, a w wypadku gdy wada wyszła na jaw dopiero później - jeżeli nie zawiadomił sprzedawcy niezwłocznie po jej wykryciu.

§ 3. Do zachowania terminów zawiadomienia o wadach rzeczy sprzedanej wystarczy wysłanie przed upływem tych terminów listu poleconego.
 
Powrót
Góra