Zakup hulajnogi elektrycznej na Allegro.

  • Autor wątku Autor wątku Fala889
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Fala889

Użytkownik
Dołączył
09.2013
Odpowiedzi
39
Witam,

parę dni temu kupiłem hulajnogę elektryczną na portalu aukcyjnym Allegro. Hulajnoga ma parę wad, które według mnie wykluczają sprzęt z prawidłowego działania (tłuczenie amortyzatorów, odkręcające się manetki, opadanie i skręcanie się kierownicy). Trochę poczytałem w internecie i faktycznie owy model mierzy się z tego typu problemami. Chciałem zwrócić produkt, ale w opisie sprzedawcy jest napisane, że kompletny zwrot podlega wtedy gdy towar nie był używany. A ja musiałem się przecież przejechać, żeby zauważyć te mankamenty.

Kolejna sprawa, to coś latało na podeście gdzie znajduję się bateria. Rozkręciłem śrubki, gdzie nie były one w jakiś sposób zalepione na zasadzie "nie odkręcać". Sprawdziłem co tam jest i zamknąłem wieko. Otóż okazało się, że otwory zostały źle nagwintowane. Jeden z otworów był po prostu za mały na śrubę i zjechał jej gwint, przez co nie da się jej skręcić do końca.

Moje pytanie, jak powinienem podejść do tego tematu? Raczej zależy mi na zwrocie produktu, ponieważ z moich rozeznań wynika, iż mankamenty hulajnogi są powtarzalne i z czasem i tak wyjdą.
 
Sprzedawca jest osobą prywatną czy firmą?
 
Zatem jeśli kupiłeś jako konsument (art 22[1] kc) to sprzedawca nie ma prawa stawiać takiego warunku (towar nie używany) jako podstawy prawa do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny.
 
Dzisiaj dostałem informację, że sprzedający odmówił mi zwrotu jak i naprawy sprzętu, oraz utraciłem gwarancję bezpowrotnie ze względu na to, że odkręciłem klapkę od baterii. Na śrubach nie było żadnych plomb, nie były przemalowane i nic nie było specjalnie zabezpieczone - ot jakbym otworzył klapkę od pilota do telewizora. Co mam w tej sytuacji zrobić?
 
Zakup hulajnogi elektrycznej na Allegro cd.

Witam,

jest to kontynuacja sprawy tej ***mod*** natomiast trochę się przedawnił, więc napisałem nowy, odświeżony. Tak jak wyżej borykam się ze sprzedającym, któremu wysłałem towar na reklamację, on odrzucił reklamację ze względu na ingerencję w sprzęt (odkręcenie metalowej rewizji do akumulatora). Wysłałem mu reklamację z tytułu rękojmi. Do reklamacji miał się odnieść w ciągu kilku dni, natomiast otrzymałem informację, że sprzedający nie może znaleźć pewnej części, a konkretnie klucza od hulajnogi elektrycznej, przez co nie może dokonać pełnych oględzin hulajnogi. Nie może znaleźć również dokumentów w którym był dokument - odstąpienie od umowy poza lokalem. Jestem przekonany o tym, że owe klucze i dokumenty wysłałem. Sprzedający napisał mi tą informację, o brakach w towarze 12 dni po otrzymaniu przesyłki. Gdzie wcześniej serwis stwierdził, że hulajnoga jest w stanie nie nadającym się do jazdy z mojej winy, więc chyba przeprowadzali jakieś testy. Hulajnogę chciałem zwrócić, bądź otrzymać model uwolniony od wad tylko z powodu słabej kontroli jakości i hulajnoga borykała się z latającym rączkami od kierownicy, brzęczeniem jakiejś części itp. Sprzedający oskarża mnie, że zgubiłem klucze i ich nie wysłałem. Z dalszych rozmów nic nie wynika - jest to ciągłe odbijanie piłeczki. Byłem tak miły i pojechałem do punktu w którym wysyłałem paczkę zapytać się, czy mają kamery, ponieważ na opakowaniu były widoczne przyklejone dokumenty. Niestety lokal ani na zewnątrz, ani w środku kamer nie ma - to zwykły kiosk z punktem dpd. Sprzedający nie udowodnił mi żadnym protokołem, czy nagraniami z otwarcia przesyłki, że towar jest wybrakowany, wysłał jedynie zdjęcia po 12 dniach, kiedy paczka leżała otwarta. Co radzicie? Czy już lepiej iść z tym do sądu, czy mogę coś jeszcze zadziałać w tej sprawie?

Z góry dziękuję za informację.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Akumulator jest elementem eksploatacyjnym urządzenia/pojazdu - klient ma prawo ingerencji w wymianę takowego, szczególnie w używanym sprzęcie. Tak więc ten argument jest bezzasadny. Sprzedawca dobrze wiedział co sprzedaje i stąd teraz takie problemy.
 
Powrót
Góra