R
RMC
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich
Mój problem (trochę długo opisane ale chciałem dokładnie) wygląda następująco:
Przez allegro zakupiłem przedmiot (obiektyw do aparatu ale to pewnie nieistotne). Po wygraniu aukcji, wypełniłem formularz zakupu (w którym podałem adres dostawy inny niż ustawiony w allegro) , wpłaciłem pieniądze i oczekiwałem na sprzęt.
Minął tydzień a obiektywu brak. Wysłałem więc sprzedającej zapytanie e-mailowe czy sprzęt wysłała i poprosiłem o numer przesyłki. Żadnego odzewu nie dostałem.
Po upływie kolejnych paru dni wysłałem kolejnego e-maila, ostrzejszego w treści (z kolejnym zapytaniem czy wysłano przedmiot, żądaniem numeru przesyłki bo jak nie to zgłoszę sprawę na policję). Tym razem sprzedawca mi odpowiedział, że wysłał dawno i podał numer przesyłki.
Co się okazuje – wysłał kurierem (w ustawieniach aukcji było podane, że wysyła pocztą) i na zły adres. Nie ten podany przeze mnie w formularzu tylko ten ustawiony w allegro (to adres moich rodziców). Co lepsze kurier DPD nie dzwoniąc, nie wysyłając żadnego sms sprzęt komuś zostawił.
Niestety nazwisko osoby widniejącej jako dobierająca jest nieznane ani mi, ani rodzicom. Jest to blok wielorodzinny na dużym osiedlu więc może być to ktokolwiek – jakiś sąsiad, ale może i całkiem inna klatka czy jakiś sklep.
Osoba, która odebrała uczciwością nie grzeszy bo do tej pory, żadnej próby oddania przesyłki nie podjęła. Żadnej karteczki w drzwiach, skrzynce czy wiadomości tel.
Opcji, że chodził po wielkim osiedlu i szukał gdzie trafiła ta paczka raczej nie ma.
W kolejnym e-mailu zgłosiłem sprzedającemu ten problem i przekazałem, że chcę zwrot pieniędzy a on niech wyjaśnia sobie co się stało. Odpisał mi, że mogę sobie złożyć reklamację u kuriera i tyle z jego strony.
OK, zrobiłem to ale od kuriera DPD dostałem odpowiedź, że nie jestem stroną, która może reklamować i odrzucają reklamację (wg otrzymanego pisma reklamować może nadawca).
Również tą odpowiedź przekazałem e-mailem sprzedającemu i ponowiłem żądanie zwrócenia mi pieniędzy skoro nie dostałem przesyłki.
W międzyczasie otworzyłem również spór na allegro ale z tego co czytam w ich regulaminie to zwrotu pieniędzy nie dostanę (bo nie zwracają jeśli przesyłka zaginie lub zostanie zniszczona w transporcie).
Niestety sprzedający ma mnie w „głębokim poważaniu”. Nie odpisuje na e-maile, nie wpłacił mi kwoty za sprzęt i przesyłkę na konto.
Kwota zakupu nie jest zawrotna (70 zł z przesyłką) ale nie chcę tego odpuścić chociażby z powodu tego olewactwa sprzedawcy. Po co ktoś inny ma się naciąć ponownie.
Pytanie moje jest jakie powinny być właściwe działania teraz. Gdzie i jak mam zgłosić tą sytuację? Do allegro, na policję, sprzedającemu wysłać jakieś przedsądowe wezwanie do wpłaty, ponownie reklamować u kuriera?
Mój problem (trochę długo opisane ale chciałem dokładnie) wygląda następująco:
Przez allegro zakupiłem przedmiot (obiektyw do aparatu ale to pewnie nieistotne). Po wygraniu aukcji, wypełniłem formularz zakupu (w którym podałem adres dostawy inny niż ustawiony w allegro) , wpłaciłem pieniądze i oczekiwałem na sprzęt.
Minął tydzień a obiektywu brak. Wysłałem więc sprzedającej zapytanie e-mailowe czy sprzęt wysłała i poprosiłem o numer przesyłki. Żadnego odzewu nie dostałem.
Po upływie kolejnych paru dni wysłałem kolejnego e-maila, ostrzejszego w treści (z kolejnym zapytaniem czy wysłano przedmiot, żądaniem numeru przesyłki bo jak nie to zgłoszę sprawę na policję). Tym razem sprzedawca mi odpowiedział, że wysłał dawno i podał numer przesyłki.
Co się okazuje – wysłał kurierem (w ustawieniach aukcji było podane, że wysyła pocztą) i na zły adres. Nie ten podany przeze mnie w formularzu tylko ten ustawiony w allegro (to adres moich rodziców). Co lepsze kurier DPD nie dzwoniąc, nie wysyłając żadnego sms sprzęt komuś zostawił.
Niestety nazwisko osoby widniejącej jako dobierająca jest nieznane ani mi, ani rodzicom. Jest to blok wielorodzinny na dużym osiedlu więc może być to ktokolwiek – jakiś sąsiad, ale może i całkiem inna klatka czy jakiś sklep.
Osoba, która odebrała uczciwością nie grzeszy bo do tej pory, żadnej próby oddania przesyłki nie podjęła. Żadnej karteczki w drzwiach, skrzynce czy wiadomości tel.
Opcji, że chodził po wielkim osiedlu i szukał gdzie trafiła ta paczka raczej nie ma.
W kolejnym e-mailu zgłosiłem sprzedającemu ten problem i przekazałem, że chcę zwrot pieniędzy a on niech wyjaśnia sobie co się stało. Odpisał mi, że mogę sobie złożyć reklamację u kuriera i tyle z jego strony.
OK, zrobiłem to ale od kuriera DPD dostałem odpowiedź, że nie jestem stroną, która może reklamować i odrzucają reklamację (wg otrzymanego pisma reklamować może nadawca).
Również tą odpowiedź przekazałem e-mailem sprzedającemu i ponowiłem żądanie zwrócenia mi pieniędzy skoro nie dostałem przesyłki.
W międzyczasie otworzyłem również spór na allegro ale z tego co czytam w ich regulaminie to zwrotu pieniędzy nie dostanę (bo nie zwracają jeśli przesyłka zaginie lub zostanie zniszczona w transporcie).
Niestety sprzedający ma mnie w „głębokim poważaniu”. Nie odpisuje na e-maile, nie wpłacił mi kwoty za sprzęt i przesyłkę na konto.
Kwota zakupu nie jest zawrotna (70 zł z przesyłką) ale nie chcę tego odpuścić chociażby z powodu tego olewactwa sprzedawcy. Po co ktoś inny ma się naciąć ponownie.
Pytanie moje jest jakie powinny być właściwe działania teraz. Gdzie i jak mam zgłosić tą sytuację? Do allegro, na policję, sprzedającemu wysłać jakieś przedsądowe wezwanie do wpłaty, ponownie reklamować u kuriera?