Zakup podróbki

  • Autor wątku Autor wątku kujawiak795
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kujawiak795

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
26
Cześć,

Mam trochę nietypowy problem związany z zakupem podróbki. Sprawa generalnie jest zakończona, dlatego też wybrałem ogólny dział.

Jakiś czas temu na jednym z portali z ogłoszeniami znalazłem bluzę znanej marki, która była wystawiona jako bluza marki X, ze zdjęciami wszystkich metek, logotypów itd. Z jednej strony miałem pewne wątpliwości, bo jednak rzecz była na sprzedaż za 50% ceny w oficjalnej dystrybucji, ale na zdjęciach wszystko wyglądało dość wiarygodnie. Z drugiej strony kupowałem w ten sposób parę i nich rzeczy i nigdy na podróbkę nie trafiłem. Naiwność jednak wygrała i dokonałem zakupu.

Po paru dniach odebrałem paczkę i od początku coś mi nie grało - nadruki były kiepskiej jakości, wymiary nieproporcjonalne. Porównałem z egzemplarzem z oficjalnej dystrybucji i różnic było sporo. Chciałem sprawę wyjaśnić, towar odesłać i odzyskać pieniądze. Sprzedający jednak nagle przestał się odzywać, odpowiadać na wiadomości, więc zgłosiłem sprawę do portalu, który po weryfikacji, kilkanaście dni później zwrócił mi pieniądze. Ja jednak zostałem z tą nieszczęsną podróbką, z którą nie wiedziałem co zrobić. Nie wiem czy sprzedający miał świadomość, że sprzedaje podróbkę czy nie, niemniej cisza z jego strony była podejrzana.

Sprzedający nagle jednak ożył, zaczął sie głupio tłumaczyć i zdziwiony pyta co sie stało. Obecnie mam sporo pracy, przebywam poza domem, więc też nie jest to dla mnie sprawa priorytetowa, dlatego nawet mu nie odpisałem. Chciałbym się jednak tego problemu pozbyć, bo nie mam co z tym zrobić, ale skoro ja czekałem tyle dni to i jemu korona z głowy spadnie. Teraz jednak cały czas jestem bombardowany wiadomościami z pretensjami i zaczyna mnie to denerwować. Dobrze byłoby gdyby facet się trochę opanował, bo to ja padłem ofiarą oszustwa, a nie on. Czy ewentualnie jemu grożą jakieś konsekwencje prawne? Zapewne będzie twierdził, że zrobił to nieświadomie. Co do zwrotu, z pewnością nie zamierzam podawać mu żadnych swoich danych, ale mam jakiś pomysł w jaki sposób mogę ewentualnie odesłać rzecz. Zacząłem sie jednak zastanawiać co w sytuacji, kiedy on np. stwierdzi, że nie jest to rzecz, którą mi przesłał albo będzie mnie w dalszym ciągu nękał swoimi pretensjami? O mnie pewnie nikt by się nie martwił w takiej sytuacji, ale jednak chciałbym być w jakimś sensie fair, a też głupio mi kompletnie olać temat.

Co sądzicie, jak sie w takiej sytuacji dogadać i dać mu delikatnie do zrozumienia kto jest poszkodowany w całej sytuacji?
 
Powrót
Góra