Zakup pola w zlej wierze

  • Autor wątku Autor wątku Piotr1234567890
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotr1234567890

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
20
Jesli chcialbym nabyc pole, ktore sasiaduje z ,moim", nie ma ono juz wlasciciela, i chcialbym nabyc w zlej wierze, to co powinienem zrobic? I pytanie najwazniesze, bede musial za nie zaplacic, czy tylko za rozprawe sadowa?
 
Teren nie może nie mieć właściciela. Ktoś zawsze jest właścicielem. Prawdopodobnie chcesz je zasziecieć, aby to się stało musisz przez 30 lat użytkować to pole i zachowywać się jak własciciel. W tym czasie właściciel nie może ani przez chwile zarządzać tym kawałkiem terenu (przerwie bieg zasiedzenia). Po upływie 30 lat możesz sądownie zgłosić, że teren zasiedziałeś (musisz mieć dowody, że użytkujesz ziemie i opuekujesz się nia jak właściciel)
 
Piotr1234567890 napisał:
chcialbym nabyc w zlej wierze, to co powinienem zrobic?
Przez trzydzieści lat nieprzerwanie używać tego gruntu jak właściciel (grodzić, obsiewać, zbierać, inwestować), nabędzie Pan tę nieruchomość z upływem 30 lat od dnia rozpoczęcia używania. Do czasu używania można doliczyć używanie przez pana poprzedników prawnych np. rodziców.
 
ok, zalozmy ze spelniam te rzeczy, czy przy nabyciu w zlej wierze musze oplacic sam sąd, czy sąd i cene tego pola co chce nabyc w zlej wierze?
 
Skladasz pozew do sądu o zasiedzenie nieruchomości, opłata za taki wniosek jest stała i wynosi 2000 złotych
 
Czy sa jeszcze jakies inne koszty?
 
Chodzi o to, ze jak juz zloze ten pozew, z tego co sie orientuje trzeba bedzie dac ogloszenie do gazety, zalozmy, ze sad zgodzi sie na to, abym nabyc w zlej wierze i czy to koniec? Tego jest hektar, jakie sa jeszcze koszty? Nie bede musial zaplacic za to pole ceny jakiejs usrednionej jeszcze, tak jakbym ja kupowal? A podatek tez jakis tu bedzie przy nabyciu? Najbardzie interesuje mnie, czy nie bede musial zaplacic za ta dzialke, oprocz zaplaty tych 2 tys...
 
Najbardzie interesuje mnie, czy nie bede musial zaplacic za ta dzialke, oprocz zaplaty tych 2 tys...
Jak nie zasiadujesz obszaru pokrywającego się z granicami w ewidencji gruntów to biegły geodeta (kilka tyś.); wypis, wyrys, odpis KW kilkaset zł. Podatek od zasiedzenia 7% wartości nieruchomości pomniejszoną o nakłady. Wynagrodzenie kancelarii chyba, że sam wszystko załatwisz. Nie płacisz żadnej "uśrednionej ceny" za zasiedzenie.

P.S Język polski mile widziany.
 
a jesli zasiaduje? Tzn nie mieszkam, ale obok tej parceli, po sasiedzku mam 40 arow lasu...to zmienia sytuacje?
 
To, że masz "po sąsiedzku" pole czy las nie stanowi samoistnego posiadania danego kawałka terenu. Zasiedzenie biegnie TYLKO w razie samoistnego posiadania , czyli patrz co napisał @Lovor i @Byrhtnoth w #2 i #3.
 
My od 30 lat kosimy tam trawe, tylko ona tam rosnie, ten teren to istna laka, wycinamy tam tez krzewy...a gdybym byl wlascicielem to moglbym bardziej zadbac o tren teren, chcialem tam drzewa owocowe posadzic...
 
co w takim przypadku, jakie mam koszty, oprocz tych 2 tysiecy? Podatek 7% tak? i cos jeszcze?
 
My od 30 lat kosimy tam trawe, tylko ona tam rosnie, ten teren to istna laka, wycinamy tam tez krzewy...
Koszenie trawy nie prowadzi do zasiedzenia.
 
sadzilem tez tam drzewka, wprawdzie nie owocowe ale inne, nie na calym terenie...tam jest duzo bobrow, ogrodzilem teren od strony rzeki, to by moglo byc?
 
Moim zdaniem mało jak na pokazanie "władania jak właściciel".
 
tam jest 20 arow lasu, to czyscimy tak co dwa lata z jakis suchych patykow itd, trawe jak kosilismy tam gdzie mozna na siano, to teren, gdzie sadzenie ziemniakow itd nie wchodzi w gre, podmokly, dziki tam i bobry maja swoje rewiry:) to sie nadaje zeby zalesic i tyle...to tez malo?
 
Moim zdaniem wystarczy. Uprawiasz ziemie i zabezpieczasz ja przed szkodnikami. Oczywiście o ile robisz to na partyzanta bez niczyjej zgody a nie ktoś ci kiedyś pozwolił, albo co gorsza wydzierżawił
 
ta osoba, byly wlasciciel nie zyje, nie mial dzieci, tato to wie, bo pracowal w gminie, ludzie o tym nawet nie wiedza, duzo jest ogolnie takich dzialek, to jakie tu by byly koszty, w tym przypadku, 2 tys., ogloszenie w gazecie, rozumiem podatek? i cos jeszcze?
 
podatek trzeba by bylo zaplacic 7%?
 
już było napisane "biegły geodeta (kilka tyś.); wypis, wyrys, odpis KW kilkaset zł...."
Najpierw musisz ponieść te koszty (dokumentacja), a sąd stwierdzi zasiedzenie lub nie...
 
Powrót
Góra