A
Adrian001
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 27
Witam.
Na prośbę znajomej nabyłem samochód, gdyż sama nie mogła pojawić się przy jego zakupie.
Sprzedający starszy Pan, bardzo sympatyczny i co rzadko ostatnio spotykane również uczciwy, nie uznawał ani spisania umowy przedwstępnej ani sporządzonej wcześniej "umowy połówkowej".
Ustaliliśmy więc, że fizycznie spiszę ze sprzedającym umowę kupna-sprzedaży na siebie, po czym zawrę kolejną umowę ze znajomą, gdy ta już wróci zza granicy.
Ciągle w głowie miałem tylko podatek od "sprzedaży" samochodu przed upływem 6 miesięcy, ale kwota zakupu jak i zbycia pojazdu byłaby jednakowa, więc nie martwiłem się o jego ewentualną zapłatę.
Dopiero po fakcie, przypomniało mi się że trzeba przecież uiścić jeszcze podatek 2% od wartości zakupionego auta.
Tu zrodził się problem, bo w tym wypadku trzeba będzie dokonać tej opłaty dwukrotnie, i łączna kwota wychodzi już ponad 300zł.
Nie jest to może majątek, ale czy może istnieje jakieś odstępstwo by nie płacić podwójnie tego podatku?
Niestety na moją niekorzyść, sprzedający chciał gotówki więc nie ma też dowodu, że to tak naprawdę znajoma opłaciła całą transakcję.
Wiem że temat błahy, ale proszę o poważne odpowiedzi.
Na prośbę znajomej nabyłem samochód, gdyż sama nie mogła pojawić się przy jego zakupie.
Sprzedający starszy Pan, bardzo sympatyczny i co rzadko ostatnio spotykane również uczciwy, nie uznawał ani spisania umowy przedwstępnej ani sporządzonej wcześniej "umowy połówkowej".
Ustaliliśmy więc, że fizycznie spiszę ze sprzedającym umowę kupna-sprzedaży na siebie, po czym zawrę kolejną umowę ze znajomą, gdy ta już wróci zza granicy.
Ciągle w głowie miałem tylko podatek od "sprzedaży" samochodu przed upływem 6 miesięcy, ale kwota zakupu jak i zbycia pojazdu byłaby jednakowa, więc nie martwiłem się o jego ewentualną zapłatę.
Dopiero po fakcie, przypomniało mi się że trzeba przecież uiścić jeszcze podatek 2% od wartości zakupionego auta.
Tu zrodził się problem, bo w tym wypadku trzeba będzie dokonać tej opłaty dwukrotnie, i łączna kwota wychodzi już ponad 300zł.
Nie jest to może majątek, ale czy może istnieje jakieś odstępstwo by nie płacić podwójnie tego podatku?
Niestety na moją niekorzyść, sprzedający chciał gotówki więc nie ma też dowodu, że to tak naprawdę znajoma opłaciła całą transakcję.
Wiem że temat błahy, ale proszę o poważne odpowiedzi.