Zakup w licytacji komorniczej

  • Autor wątku Autor wątku Madzia123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Madzia123

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
10
Zaczynam przygodę z forum prawnym, wszystkich serdecznie pozdrawiam.
Sytuacja jest następująca:
-dowiedziałam się o licytacji komorniczej nieruchomości o wartości ok. 400 000zł. Jest to druga licytacja i cena wywoławcza to 270 000zł.
-chciałabym zakupić tą nieruchomość jednakże mam pewne wątpliwości i proszę o podpowiedź.
- dłużnik jest osobą konfliktową i dobrze znaną we wszyskich urzędach w okolicy, "pieniacz",
- dłużnik nie mieszka na tej posesji, posiada stały meldunek w innym mieście.
- na tej posesji mieszkają jednak dwie inne rodziny jednakże one również nie posiadają tam zameldowania.

Mam pytanie wobec tego czy będzie trudno pozbyć się "nielegalnych" lokatorów i czy po zakupie tej posesji będę mogła nią zarządzać. Jak poczytałam forum to okazuje się, że taki dłużnik, czy też lokatorzy mogą nieźle utrudnić życie.
W sumie może okazać się, że mogłabym "walczyć" z tymi ludźmi jeszcze latami. Czy faktycznie zgodnie z prawem mogą mi dokuczać jeszcze długo?

Proszę o dobrą radę uwzględniając to, że nieruchomość ta bardzo mi się podoba.:roll:

Bardzo proszę o mądre rady!!!

Pozdrawiam wszyskich.

Z góry dziękuję za pomoc.

Madzia.
 
Ostatnia edycja:
1. Generalnie trudno pozbyć się lokatorów, nawet bezumownych. Poczytaj ustawę o ochronie lokatorów.
2. Zarządzać możesz. Tylko co rozumiesz pod pojęciem: zarządzanie?
 
Pod pojęciem zarządzanie rozumiem zamieszkanie na tej posesji a co się z tym wiąże to remonty itd.
 
Generalnie trudno pozbyć się lokatorów, nawet bezumownych. Poczytaj ustawę o ochronie lokatorów.

O tak -pozbycie się lokatorów nie jest takie proste! Od ponad roku jestem właścicielem nieruchomości zakupionej na licytacji komorniczej i po dzień dzisiejszy nie udało mi się wyprowadzić stamtąd "dzikich lokatorów". Gmina pomieszczeń dla lokatora nie ma i nie zapowiada się, żeby cokolwiek znalazła. Trzeba samemu coś znaleźć, a to nie jest takie proste...

Co do zarządzania to hmmm...w mojej sytuacji to nie ma mowy o zarządzaniu nieruchomością. Z remontu nici, bo dłużnik nie wpuszcza mnie do mieszkania. Zamieszkać może i bym mogla, tyle że z dłużnikiem - jednak szkoda mojego zdrowia na takie rozwiązanie. Z dodatkowych "bonusów" to muszę jeszcze płacić do wspólnoty za fundusz remontowy, wodę i śmieci, mimo że nie ja z tego korzystam...

Powiem jeszcze tylko tyle -walka z lokatorem zmarnowała mi trochę zdrowia i nigdy więcej nie kupię żadnej nieruchomości na licytacji komorniczej:confused:
 
Michalink@ dziękuję za te informacje.
Jak zrozumiałam w Twoim przypadku masz do czynienia z lokatorem dłużnikiem.
W moim przypadku dłużnik nie mieszka na posesji, posiada zameldowanie 300km od miejsca rzeczonej nieruchomości a przebywając w tej miejscowości również mieszka w innym mieszkaniu.
Lokatorzy, którzy tam przebywają nie są związani w żaden sposób z tą posesją. To są dzicy lokatorzy.

Może ktoś mi podpowie jeszcze, czy dłużnik skoro tam nie mieszka to czy może mi jeszcze utrudnić w jakiś sposób przejęcie tej posesji?
Czy warto wogóle myśleć o tej licytacji?

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zainteresowanie moją sprawą.
 
A tak mi się podoba i jest niedrogo. Nie wiem co mam zrobić!!!:tuptup:
 
wydaje się, iż będzie pani do przodu jakieś 130.000, co daje 50%, nawet jak się pani pobawi z tym jegomościem rok, czy dwa, to i tak z żadnej pewnej inwestycji nie dostanie pani zwrotu z kapitału w wysokości 25% roczenie;

a z prawnego punktu widzenia, to sprawa może trochę potrwać wszystko zależy, czy pani jej przypilnuje, ale także od Sądu i dłużnika;
 
rafal_26 czasami 2 lata to za mało czasu żeby wywalić "dzikich". Takie mamy prawo... :confused: W moim przypadku po prawie półtorarocznej walce z lokatorami pozostaje mi oddać swój inny lokal jako lokal tymczasowy...

Musiałaby się Pani dowiedzieć jak to będzie z tymi lokatorami, którzy nie mają tam zameldowania a zamieszkują nieruchomość. Wiem, że lokal socjalny/zastępczy należy się osobom zameldowanym w danym lokalu.
 
Z tego co poczytałam na forum zameldowanie nie ma chyba wiekszego znaczenia i najprawdopodobniej tym niemeldowanym równiez należy się jakiś lokal zastępczy:rolleyes:
 
miachalink@, ale przecież masz prawo do odszkodowania od gminy...
art. 18 § 5 ustawy o ochronie praw lokatorów (...);

to dodatkowy zysk;

kwestia jest taka, jak się postępuje, bo już w innym wątku o licytacji pisałem, że wiele zależy od tego nabywcy i jego znajomości prawa;
 
Powrót
Góra