Zalała mnie wspólnota mieszkaniowa do kogo po odszkodowanie??

  • Autor wątku Autor wątku megan_22
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

megan_22

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
8
Co zrobić w następującej sytuacji: " Prowadziłam działalność gospodarczą (sklep odzieżowy) w lokalu (lokal wynajmowałam) w budynku należącym do Wspólnoty mieszkaniowej. W wynajmowanym przeze mnie lokalu idą rury które zaopatrują mieszkańców wspólnoty w wodę. W nocy w jednej z rur należących do wspólnoty mieszkaniowej pękł śrubunek co spowodowało zalanie lokalu który wynajmowałami odzieży nalężącej do wyposażenia mojego sklepu. Podkreślam że ani mój sklep ani lokal który wynajmowałam nie był ubezpieczony. I tu pojawiają się moje pytania:

1. Co w takiej sytuacji mam zrobić??
2. Gdzie się zgłosić po odszkodowanie za towar??
3. Co powinien zrobić właściciel lokalu i do kogo udać się po odszkodowanie za
zniszczenie lokalu??
 
To zależy kto ponosi odpowiedzialność za szkodę. Jeśli nastąpiła ona w wyniku braku należytej konserwacji, to odpowiedzialność ponosi wspólnota a właściwie wszyscy jej członkowie. Wyceń szkodę i napisz do wspólnoty pismo jakiej wysokości odszkodowania żądasz.
 
Wina ewidentnie jest wspólnoty mieszkaniowej. Pisałam już pisma z wycenami do wspólnoty mieszkaniowej. Oni z kolei napisali do swojej ubezpieczalni. Ubezpieczalnia skontaktowała się ze mną i byli zrobić wycenę. Po zrobieniu wyceny stwierdzili że za szkody nie zapłacą gdyż wspólnota nie była ubezpieczona na wypadek zalania. Ponownie udałam się do wspólnoty a ta odesłała mnie z kwitkiem twierdząc że nie są w stanie zapłacić. I nie wiem do kogo powinnam się teraz udać??
 
Parovuz napisał:
(...)odpowiedzialność ponosi wspólnota a właściwie wszyscy jej członkowie.

Nie rozumiem zachowania wspólnoty. Jedyną drogą w dochodzeniu odszkodowania może być droga sądowa.
 
Mam podobną sytuacje .Tylko wspólnota dostała odszkodowanie z PZU ale mnie odsyła do dostawcy wody . Czy jest to normalne czy pozostaje tylko droga sądowa?
 
Nie wiadomo czy to jest normalne, bo nie postarałeś się z opisem zdarzenia.
 
A więc od początku.
Mieszkam w małej wspólnocie 7 rodzin.
W piwnicy tej wspólnoty (pomieszczenie po suszarni prania ) wydzierżawiłem oraz na własny koszt wyremontowałem i prowadzę tam działalność gospodarczą .
W tym roku doszło do awarii zaworu w kotłowni obok w skutek czego zostały zalane piwnice oraz moje pomieszczenie .Wspólnota była ubezpieczona od zalania i PZU wypłaciło odszkodowanie za zniszczenia w piwnicach oraz za moje pomieszczenie ( wiem bo dotarłem do protokołu szkody ) . Napisałem pismo do wspólnoty o wypłatę odszkodowania ale jeden z mieszkańców się na to nie zgadza .Nie wiem jak to wygląda w małej wspólnocie
czy na podstawi głosowania można podjąć uchwałę o wypłacie odszkodowania?
 
Dlaczego nie zwróciłaś się bezpośrednio do PZU o wypłatę odszkodowania?
Czy wynajmujesz to jedno pomieszczenie, czy także mieszkasz w tym budynku i jesteś członkiem wspólnoty?
 
Dlaczego nie zwróciłaś się bezpośrednio do PZU o wypłatę odszkodowania?
 
Prowadzę tę wspólnotę zgłaszałem szkodę i nie spodziewałem się takiej postawy mieszkańca.
 
PZU powinno wypłacić wspólnocie odszkodowanie za szkody w częściach wspólnych i osobno każdemu z poszkodowanych za szkody w ich mieniu. Nie rozumiem dlaczego wszystko poszło na konto wspólnoty.
 
Pewnie dla tego że była jedna osoba zgłaszająca zdarzenie jutro zadzwonię do PZU w tej sprawie.
 
Powrót
Góra