D
danieru-san
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 20
Dzień dobry,
Proszę o pomoc, poradę w poniższej sprawie(opis wydarzeń skrótowy).
Ok 5 do 6 lat toczę batalię z moim zarządcą w sprawie zalewania mieszkania. Pierwsze 4 lata trwało ustalanie przyczyny i właściwego winowajcy tego stanu. Po około 2 latach zostałem uznany na winnego przecieku. Zostały podane moje dane kontaktowe sąsiadom, który mogli zgłaszać się do mnie w sprawie zadośćuczynią za szkody. Ze względu na powyższe zostałem zmuszony do wypłaty odszkodowania.
Jednakże, w okresie zimowym tego samego roku okazało się iż sytuacja ma ciąg dalszy i to nie ja odpowiadam za wyrządzone szkody.
Własnym kosztem finansowym i zrujnowania łazienki, która nie spełniała podstawowych warunków w celu codziennego użytkowania musiałem udowadniać zarządcy iż winna leży po innej stronie.
Po okresie ok roku szkoda została naprawiona a okazało się iż winnym jest pion kanalizacyjny, który podlega pod zarządcę.
Przez kolejny rok, czyli prawie drugi bez łazienki walczyłem o zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela.
Po finalnym przesłaniu zgłoszenia ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, ze względu na długoterminowy proces.
Po spotkaniu z zarządcą, oczekuje on ode mnie oświadczenia iż zalanie wystąpiło w bieżącym roku - 2023. W celu złożenie odwołania do ubezpieczyciela.
Czy muszę zgodzić się na takie oświadczenie i czy taki dokument nie spowoduje, iż utracę możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie???
Jakie czynności mogę podjąć w powyższym przypadku. Do odwołania pozostało ok 14dni.
Od ponad 2 lat mam niesprawną łazienkę, mieszkałem w takich warunkach 1,5 roku a teraz od 9 miesięcy po przeprowadzce nie mogę wynająć mieszkania.
Z góry dziękuję za wszystkie rady.
Proszę o pomoc, poradę w poniższej sprawie(opis wydarzeń skrótowy).
Ok 5 do 6 lat toczę batalię z moim zarządcą w sprawie zalewania mieszkania. Pierwsze 4 lata trwało ustalanie przyczyny i właściwego winowajcy tego stanu. Po około 2 latach zostałem uznany na winnego przecieku. Zostały podane moje dane kontaktowe sąsiadom, który mogli zgłaszać się do mnie w sprawie zadośćuczynią za szkody. Ze względu na powyższe zostałem zmuszony do wypłaty odszkodowania.
Jednakże, w okresie zimowym tego samego roku okazało się iż sytuacja ma ciąg dalszy i to nie ja odpowiadam za wyrządzone szkody.
Własnym kosztem finansowym i zrujnowania łazienki, która nie spełniała podstawowych warunków w celu codziennego użytkowania musiałem udowadniać zarządcy iż winna leży po innej stronie.
Po okresie ok roku szkoda została naprawiona a okazało się iż winnym jest pion kanalizacyjny, który podlega pod zarządcę.
Przez kolejny rok, czyli prawie drugi bez łazienki walczyłem o zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela.
Po finalnym przesłaniu zgłoszenia ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, ze względu na długoterminowy proces.
Po spotkaniu z zarządcą, oczekuje on ode mnie oświadczenia iż zalanie wystąpiło w bieżącym roku - 2023. W celu złożenie odwołania do ubezpieczyciela.
Czy muszę zgodzić się na takie oświadczenie i czy taki dokument nie spowoduje, iż utracę możliwość dochodzenia swoich praw w sądzie???
Jakie czynności mogę podjąć w powyższym przypadku. Do odwołania pozostało ok 14dni.
Od ponad 2 lat mam niesprawną łazienkę, mieszkałem w takich warunkach 1,5 roku a teraz od 9 miesięcy po przeprowadzce nie mogę wynająć mieszkania.
Z góry dziękuję za wszystkie rady.