P
Peloki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2025
- Odpowiedzi
- 6
Cześć,
(tl;dr na końcu)
Jako rodzina (ja + rodzice) mamy problem z wszelkimi czynnościami dotyczącymi majątku Babci, która od kilku lat pozostaje pod stałą opieką w domu rodziców, ponieważ ze względu na problem z błędnikiem nie może się sama poruszać. Babcia ma prawie 90 lat i jakieś oznaki demencji też do tego dochodzą, plus z jakąkolwiek elektroniką (smartfon, internet, itd.) nigdy nie miała do czynienia i nie orientuje się w najmniejszym stopniu. Czytaj - nie ma maila, smartfona, itp. nie da się nawet załatwić nic przez infolinię, bo średnio słyszy i rozumie o co ją pytają. A nikt inny nie może podpowiadać.
Matka od lat jest ustanowiona współwłaścicielką konta, na które trafia emerytura i na podstawowe potrzeby (pieluchy, wynajem łóżka specjalistycznego) jakieś drobne kwoty wybiera raz na jakiś czas. Jednak kwoty na koncie rosną. Tu jest najmniejszy problem i na inny wątek.
Ale Babcia posiada inne rachunki bankowe i nawet maklerski. Z pełnomocnictwami i bez nich. I przykładowy problem - jest lokata na 0.01%, która nie jest powiązana z żadnym kontem...można otworzyć konto techniczne żeby ją przenieść lub zlikwidować, ale do tego Babcia musi się pojawić w banku. Bez szans. Co gorsza z jakiegoś powodu bank przypisał tą lokatę ojcu do jego nowego konta (jej synowi) i teraz ojciec nie może swojego konta zlikwidować, dopóki ta lokata nie zostanie zamknięta. Chore.
Inny problem to zmiany danych, bo adres, czy nr telefonu już się w wielu miejscach nie zgadzają, a umowy formalnie zobowiązują do informowania o zmianach.
Inna sprawa - mieszkanie stojące odkąd Babcia przeszła pod opiekę (4 lata). Jest wyremontowane, chcielibyśmy je wynajmować ale nie możemy podpisywać umów za nią. A wożenie najemców do domu i do niej w takiej kondycji średnio wygląda i może ich zniechęcać.
Krótko mówiąc - rodzina (i Babcia) chciałaby mieć osobę zarządzającą majątkiem Babci (i reprezentujacą ją) pod kątem wynajmu jej mieszkania i jakiejś formy zabezpieczenia środków pieniężnych przed inflacją. Chociażby przelewania emerytur na konto maklerskie i kupowania obligacji antyinflacyjnych w najprostszym scenariuszu.
Rodzice też już swój wiek mają i może się okazać, że będzie niedługo inna forma pomocy potrzebna, a jedyne co możemy zrobić na dziś to patrzeć jak - nie jakieś wielkie ale jednak - środki zjada inflacja. Wszelkie rzeczy wymagają wizyty notariusza w domu i już teraz patrzymy na grube sumy za te usługi. Chcielibyśmy raz ustanowić jakąś formę reprezentanta i nie płacić co chwilę za przyjazdy notariusza poza miasto.
Pozdrawiam!
(tl;dr na końcu)
Jako rodzina (ja + rodzice) mamy problem z wszelkimi czynnościami dotyczącymi majątku Babci, która od kilku lat pozostaje pod stałą opieką w domu rodziców, ponieważ ze względu na problem z błędnikiem nie może się sama poruszać. Babcia ma prawie 90 lat i jakieś oznaki demencji też do tego dochodzą, plus z jakąkolwiek elektroniką (smartfon, internet, itd.) nigdy nie miała do czynienia i nie orientuje się w najmniejszym stopniu. Czytaj - nie ma maila, smartfona, itp. nie da się nawet załatwić nic przez infolinię, bo średnio słyszy i rozumie o co ją pytają. A nikt inny nie może podpowiadać.
Matka od lat jest ustanowiona współwłaścicielką konta, na które trafia emerytura i na podstawowe potrzeby (pieluchy, wynajem łóżka specjalistycznego) jakieś drobne kwoty wybiera raz na jakiś czas. Jednak kwoty na koncie rosną. Tu jest najmniejszy problem i na inny wątek.
Ale Babcia posiada inne rachunki bankowe i nawet maklerski. Z pełnomocnictwami i bez nich. I przykładowy problem - jest lokata na 0.01%, która nie jest powiązana z żadnym kontem...można otworzyć konto techniczne żeby ją przenieść lub zlikwidować, ale do tego Babcia musi się pojawić w banku. Bez szans. Co gorsza z jakiegoś powodu bank przypisał tą lokatę ojcu do jego nowego konta (jej synowi) i teraz ojciec nie może swojego konta zlikwidować, dopóki ta lokata nie zostanie zamknięta. Chore.
Inny problem to zmiany danych, bo adres, czy nr telefonu już się w wielu miejscach nie zgadzają, a umowy formalnie zobowiązują do informowania o zmianach.
Inna sprawa - mieszkanie stojące odkąd Babcia przeszła pod opiekę (4 lata). Jest wyremontowane, chcielibyśmy je wynajmować ale nie możemy podpisywać umów za nią. A wożenie najemców do domu i do niej w takiej kondycji średnio wygląda i może ich zniechęcać.
Krótko mówiąc - rodzina (i Babcia) chciałaby mieć osobę zarządzającą majątkiem Babci (i reprezentujacą ją) pod kątem wynajmu jej mieszkania i jakiejś formy zabezpieczenia środków pieniężnych przed inflacją. Chociażby przelewania emerytur na konto maklerskie i kupowania obligacji antyinflacyjnych w najprostszym scenariuszu.
Rodzice też już swój wiek mają i może się okazać, że będzie niedługo inna forma pomocy potrzebna, a jedyne co możemy zrobić na dziś to patrzeć jak - nie jakieś wielkie ale jednak - środki zjada inflacja. Wszelkie rzeczy wymagają wizyty notariusza w domu i już teraz patrzymy na grube sumy za te usługi. Chcielibyśmy raz ustanowić jakąś formę reprezentanta i nie płacić co chwilę za przyjazdy notariusza poza miasto.
Pozdrawiam!