Zaległa faktura i zaraz komornik

  • Autor wątku Autor wątku Edward35
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Edward35

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
2
Witam wszystkich. Mam nietypowy problem. Prześledziłam wiele wątków jest wiele na temat postępowań komorniczych ale moja sytuacja jest dość złożona i nietypowa.

2 lata temu miałam telefon stacjonarny w wynajętym lokalu gdzie prowadziłam działalność. Splajtowałam /z powodu nieszczęśliwego wypadku i następstw/i w 02.2008 opuściłam wynajmowany lokal. W styczniu 2008 wypowiedziałam umowę na tel. - nastąpiło to w Salonie Obslugi Klienta w TPSA Na wypowiedzeniu umowy podałam aktualny adres zamieszkania, gdyż opuszczałam lokal i chciałam podać swój aktualny adres do ewentualnej korespondencji. Na tym wypowiedzeniu nie zaznaczyłam, że następuje zmiana adresu, gdyż konsultantka stwierdziła, że wystarczy, że podam nowy adres i nie ma konieczności wpisywania zmiany. Mam kopię tego wypowiedzenia na którym oprócz mojego nowego adresu jest podany numer tel., nr i seria dowodu i pesel.

Po jakimś czasie zastanowiło mnie dlaczego TPSA nie przysłała mi ostatniej faktury. Znowu udałam się do Salonu Obsługi w TPSA i tam dowiedziałam się, że zalegam za zapłatą 2 faktur na kwotę ok. 200 zł, których wtedy nie opłaciłam bo po wypadku byłam w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Przez przypadek spotkałam właściciela lokalu, który miał do mnie korespondencję z TPSA - właśnie te same zaległe faktury - trochę się zdziwiłam, że faktury dotarły na stary adres ale pomyślałam, że pewnie zostały wystawione zanim zaktualizowano moje dane adresowe. Za 3 mies. złożyłam reklamację jednej z faktur TPSA za pośrednictwem serwisu internetowego TPSA -tam znowu podałam wszystkie moje aktualne dane, adres, aktualny nr telefonu komórkowego, adres email, pesel nawet datę urodzenia - dostałam potwierdzenie zgłoszenia z serwisu TPSA gdzie jest zawarta treść reklamacji i wszystkie te moje dane. Reklamację odrzucono - dostałam pismo w tej sprawie - tym razem na mój nowy adres co utwierdziło mnie, że moje dane adresowe w TPSA zostały zaktualizowane. Szkoda pomyślałam bo liczyłam na to, że mi reklamację uznają i że zaliczą tą reklamowaną kwotę na poczet zadłużenia i niestety dług prawie 200 zł pozostał. Ja nadal zaległości nie opłaciłam - niby to śmieszna kwota ale odwlekałam to z miesiąca na miesiąc i jak to w życiu bywa - faktury gdzieś się zawieruszyły i ja o nich zapomniałam.

Achhh jak się bardzo się zdziwiłam jak wczoraj dostałam od komornika wezwanie do zapłaty zaległości prawie 800 zł /z kosztami sądowymi, i egzekucyjnymi, które są 3 krotnie większe niż należność głowna/. Nie możliwe pomyślałam, że to TPSA ...przecież nie dostałam żadnego upomnienia ani z TPSA ani jakiejś firmy windykacyjnej ani z sądu ...
Jak wynika z treści wezwanie do zapłaty zostało wystawione na wniosek firmy KREDYT INKASO SA na podstawie
nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
i postanowienia sądu rej. w ....
Zadzwoniłam do komornika dowiedzieć się co to za należność? Tam mi mówią ... że to KREDYT INKASO SA jest wierzycielem i żeby się do nich zwrócić o wyjaśnienia. Pytam jakim cudem nie dostałam żadnego ponaglenia, upomnienia czy czegoś w tym rodzaju i pytam jaki adres był podany z tej firmy INKASO - ta pani podaje mój aktualny adres.
Dzwonię do sądu tam mi mówią że KREDYT INKASO SA /która była właścicielem wierzytelności/ podała im mój nieaktualny adres lokalu, który wynajmowałam kiedyś pod działalność i że wysyłali mi tam pisma, które wracały z informacją z poczty, że nie podjęłam korespondencji w terminie i że nie mieli informacji na zwrotach, że ja tam nie mieszkam /ale ja tam nigdy nie mieszkałam tylko wynajmowałam lokal/ i uznali korespondencję za dostarczoną. Jestem zła na właścicieli tego lokalu, że nie przekazali mi żadnej informacji, że przychodzi do mnie korespondencja /musiało być tego dużo/, ale możliwe, że nie mieli do mnie nr tel. lub nie odbierali po prostu mojej poczty - nie wiem bo nie mam z nimi kontaktu.

Z sądu skierowali mnie do wierzyciela KREDYT INKASO SA, więc zadzwoniłam do nich i tam się dowiedziałam, że oni taki adres /nieaktualny/ dostali wraz z wierzytelnością od TPSA i tam kierowali wszelką korespondencję, której na oczy nie widziałam i żeby problem z nieaktualnym adresem reklamować do TPSA i jak TPSA uzna reklamację to oni wtedy mi zwrócą koszty sądowe i egzekucyjne w co oczywiście nie wierzę.

Reasumują to wszystko za moimi plecami odbyło się całe postępowanie upominawcze zarówno na szczeblu windykacyjnym jak i sądowym. TPSA miała mój aktualny adres na co mam dowody a z rozmowy z sekretarką komornika wynika, że KREDYT INKASO SA również miało mój obecny adres, gdyż podali go we wniosku do komornika.

Nie wiem co mam robić ... jestem najbardziej wściekła na siebie, że nie opłaciłam tych faktur TPSA w terminie ale już musztarda po obiedzie. Doradźcie mi co mam z tym robić - czy zacisnąć zęby i płacić? Ja mam trudną sytuacje finansową do tej pory - do dzisiaj spłacam zadłużenia, które narosły mi po wypadku oprócz tego samo życie kosztuje. Z której strony to ugryźć. Napisałam dzisiaj reklamację do TPSA ale czy to wystarczy. Wydaję mi się, że sąd popełnił błąd uznając korespondencję za dostarczoną a TPSA, że nie zaktualizowała moich danych lub KREDYT INKASO SA wykonał takim "nieczysty" manewr, żeby w taki sposób wyegzekwować należność. Czas płynie a termin zapłaty blisko. Pomóżcie!
 
No cóż historia długa ale odpowiedź krótka.
Zadłużenie jest i należy je po prostu spłacić. Wierzyciel to firma która skupuje zadłużenia, otrzymuje tytuł wykonawczy na siebie i egzekwuje. Raczej w interesie wierzyciela nie było podawanie komornikowi starego adresu (choć jak Pani pisze we wniosku był podany nowy).
Jeżeli nie jest Pani w stanie spłacić jednorazowo to być może warto napisać podanie do wierzyciela (za pośrednictwem komornika oczywiście) o rozłożenie zadłużenia na raty.
Niestety m.in. przez bałagan związany z adresem jak i (jak Pani sama napisała) własne zaniedbanie, trzeba będzie uiścić również koszt egzekucyjne.
 
Tak oczywiście zadłużenie spłacę /należność główną i odsetki/, ale nie rozumiem dlaczego te całe postępowanie windykacyjne i sądowe odbyło się bez mojego udziału. Przecież do wiadomości TPSA podałam mój aktualny adres i powinni przysłać mi chociaż przypomnienie a zamiast upomnienia dostałam wezwanie do zapłaty od komornika ... no i te koszty 3 razy przewyższają należność. Ja się nie uchylałam od odebrania korespondencji, więc czuję się pokrzywdzona. Zawsze regulowałam jak powstały w rachunkach jakieś zaległości ...ba ...nawet kiedyś do windykacji sama się zgłosiłam i zaproponowałam ugodę jak w tej reklamie KRUK-a a tu ...komornik :roll:
 
Ostatnia edycja:
Oczywistym jest, że w toczącym się postępowaniu cywilnym została Pani beż swojej winy pozbawiona możności działania, dlatego istnieje podstawa do złożenia skargi o wznowienie postępowania ( korespondencja kierowana do Pani w tej sprawie była nieprawidłowo zaadresowana, a zatem nie powinna Pani z tego tytułu ponosić negatywnych konsekwencji).
 
Powrót
Góra