Zaległe alimenty

  • Autor wątku Autor wątku Sonia155
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sonia155

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
4
Dzień dobry.
Bardzo proszę o radę, czy w zaistniałej sytuacji mamy jakąkolwiek możliwość działania.
Mój partner, ojciec mojego 12-letniego dziecka, ma z pierwszego małżeństwa dwójkę dorosłych już dzieci. Na mocy wyroku rozwodowego starszy syn wychowywywał się przy ojcu, młodszy przy matce. Każde z rodziców teoretycznie łożyło na utrzymanie jednego dziecka, nie było zasądzonych żadnych alimentów. Ponieważ w tamtych czasach wiodło nam się jako tako, młodszy syn, który spędzał z nami weekendy, ferie i wakacje, był także zaopatrywany w ubrania, przybory szkolne, miał opłacane korepetycje itp. Gdy tylko starszy syn ukończył naukę, matka dzieci złożyła w sądzie pozew o alimenty. Zbiegło się to w czasie z chorobą męża, przez którą stracił pracę i przebywał kilka lat na rencie. Jednak sąd uznał, że ma możliwości zarobkowe i przyznał alimenty w wysokości 400 zł. Ponieważ ja pracowałam nadal, płaciłam te alimenty, aczkolwiek nie zawsze w pełnej wysokości. Od samego początku alimenty były płacone komornikowi, ponieważ w sensie dosłownym nie zdążyliśmy jeszcze kiwnąć palcem, jak wyrok sądu z klauzulą natychmiastowej wykonalności był już u komornika (jeszcze przed rozprawą apelacyjną). W międzyczasie ja straciłam pracę i w tej chwili zarabiam znacznie mniej. Syn skończył 18 lat i wycofał sprawę u komornika, zrzekając się alimentów. Mąż po ustaniu renty podjął pracę za pensję minimalną. Bardzo ciężko nam dotrwać do kolejnej wypłaty. A pozostała do zapłaty kwota zaległych alimentów do momentu, aż syn z nich zrezygnował. I na konto tej zaległości komornik zajął pensję mojego partnera w wysokości 60 %. Nie ma szans, aby porozumieć się z wierzycielem, czyli matką dzieci, pomimo prób obu synów. Czy jest szansa na porozumienie z komornikiem? Partner ma na utrzymaniu przecież jeszcze jedno dziecko, nasze wspólne, obecnie 12-letnie, za 400 zł miesięcznie jest to niemożliwe, a tyle pozostaje mu z wypłaty. A syn, na którego przyznane byłe tamte alimenty, nie mieszka już nawet z matką.
 
No to już wiem, że można, jak najbardziej, porozumieć się z komornikiem. Po rozmowie z nami, znając dokładnie naszą sytuację już od paru lat, zmniejszył kwotę potrącaną z pensji do 100 zł.
 
można się dogadać z komornikiem ale można też z synem, jest on juz pełnoletni i nie potrzebuje ustawowej przedstawicielki, może udać się sam do komornika aby złozyć oświad,czenie iż jego roszczenie zostało spełnione tzn że pani mąż zapłacił mu całość zaległych alimentów, w tej chwili wierzycielem nie jest była żona tylko pełnoletni syn, ale to tylko według mnie byc może się mylę ,ale warto spróbować :)
 
Syn złożył takie oświadczenie, ale dotyczyć ono mogło tylko okresu, gdy był już pełnoletni.
 
Nieprawda! Jeśli alimenty były zasądzone na syna, to on decyduje o całej kwocie, łącznie z zaległościami! To JEGO pieniądze a nie jego matki. Powinien był złożyć wniosek o umorzenie postępowania w całości - tj. zarówno bieżących, jak i zaległych. Obecnie nadal, w każdej chwili, może wnieść o umorzenie egzekucji alim zaległych (ew. wraz z odsetkami) i komornik MUSI taki wniosek uwzględnić. Jeśli wniosek zostanie oddalony (sic!) to skarga na taką czynność komornika. Oczywiście wniosek uprawnionego nie będzie skuteczny co do kwot wypłaconych z Funduszu Alimentacyjnego (ZUS-owskiego), zaliczki alimentacyjnej czy "nowego" FAl (gminnego). Od kwot, których egzekucję komornik umorzy na wniosek uprawnionego należeć się mu będzie 5%.
 
Dziękuję za informację. Udamy się jeszcze raz do komornika. Żadne kwoty z funduszu nie były wypłacane. Płaciliśmy dotychczas "dobrowolnie" komornikowi miesiąc w miesiąc, tylko że niepełną kwotę.
 
Powrót
Góra