Zaległe opłaty za uczelnie - windykacja

  • Autor wątku Autor wątku aquanta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aquanta

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
7
Witam,

Chciałbym poradzić się Was co możemy zrobić w sytuacji jaką zastała moja znajoma.

Otóż po zakończeniu licencjata zapisała się na studia magisterskie.
Z jakiś powodów przestała jednak na nie uczęszczać na I roku.

Na dniach dostała pismo z firmy windykacyjnej, że musi zapłacić zaległą kwotę w ciągu 2 tygodni za semestr + odsetki, które są w wysokości 2-krotnosci kwoty. Sumaryczna kwota to ładnych parę tysięcy, których to nie jest w stanie spłacić.

I teraz pytanie, czy to jest normalna sytuacja, że od czasu jak przestała uczęszczać na uczelnie nie otrzymała żadnego pisma na swój adres zamieszkania z informacją, że zalega tyle i tyle i należy to uregulować, albo jakieś finalne wezwanie do zapłaty z informacją, że w związu z brakiem uregulowania zaległości sprawa zostanie skierowania do firmy windykacyjnej tudzież na droge sadową?

Od mamy otrzymała informacje, że jakieś różne pisma do niej trafiały na adres mamy, gdzie mieszkała za czasów licencjata jednak ona zgodnie z prośbą wkładała je do zwrotów.
Znajoma jednak podczas zapisywania się na studia magisterskie podała już w umowie swoje nowe nazwisko, swój nowy adres, więc uczelnia powinna mieć poprawny adres. Niestety na nowy adres dostała dopiero to pierwsze pismo od firmy windykacyjnej.

Podanie do firmy windykacyjnej o umorzenie odsetek lub rozłożenie na raty niestety zostało odrzucone i z tego co wiemy sprawa trafiła już na drogę sądową.

Proszę o jakieś porady, czy są szanse jakoś się bronić, czy jednak naciskać na to rozłożenie na raty lub umorzenie tych odsetek.
 
jeśli mineły 3 lata można zastosować przedawnienie,jak przyjdzie z sądu należy napisać sprzeciw że zostały przedawnione,jeżeli nie mineły owe lata można napisać do sądu o rozłożenie na raty i sąd przychyli się do tego.
 
kubus_223 napisał:
jeśli mineły 3 lata można zastosować przedawnienie,jak przyjdzie z sądu należy napisać sprzeciw że zostały przedawnione,jeżeli nie mineły owe lata można napisać do sądu o rozłożenie na raty i sąd przychyli się do tego.

Jaki jest powód tego, że kolejny już raz wypisujesz bzdury?
Pozdr.
 
Zapomniałem napisać, że chodzi o słynną jak widzę w internecie firmę KGPN, która to odkupuje od uczelni wszelakie zaległości.

Poczytałem także, że w takich przypadkach przedawnienie następuje po 2 latach i należy napisać odwołanie do sądu po tym jak przyjdzie od nich pismo powołując się na At 751 pkt. 2 K.c.

Możecie tą informacje zanegować lub potwierdzić?

A i jeszcze jedno. Jaki jest termin na takie odwołanie? Rozumiem, że czas leci od momentu dostarczenia pisma do rąk własnych?

Za informacje z góry serdecznie dziękuję.
 
Podanie do firmy windykacyjnej o umorzenie odsetek lub rozłożenie na raty niestety zostało odrzucone i z tego co wiemy sprawa trafiła już na drogę sądową.
Moim zdaniem takie podanie stanowi uznanie długu i przerywa bieg przedawnienia.

kc
Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:
(...)
2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,
(...)

Pozdr.
 
Kiedy dług stał się wymagalny - kiedy był ostateczny termin spłaty?
Kiedy prosiła o rozłożenie długu na raty?

Teraz kilka sprostowań:
1) nie musieli o niczym informować, jak już to o skreśleniu z listy studentów ;)
2) dług tego rodzaju przedawnia się po 2 a nie 3 latach,
3) żadnego odwołania się nie pisze - pewnie myślisz o podniesieniu zarzutu przedawnienia roszczenia.

Pozdrawiam :cool:
 
@Grim Reaper

Opłatę miała uiścić w 2006 roku (w tym roku przestałą chodzic na studia), więc mniemam, że o tą datę chodzi.
Rozłożenie o raty wysłała kilkanaście dni temu.
 
W takim razie roszczenie uległo przedawnieniu - aby przerwać bieg przedawnienia trzeba uznać dług przed nastąpieniem przedawnienia, później można już się do długu przyznawać - nie warto obiecywać spłaty ;)

Kolejna rozmowa z firmą windykacyjną -> niech koleżanka poinformuje, że wie iż roszczenie uległo przedawnieniu i że ten zarzut zostanie przez nią podniesiony jeżeli dojdzie do postępowania sądowego. W takim wypadku rozsądek podpowiada, że powinni odpuścić - może jeszcze kilka razy się odezwą ale nikt się nie będzie narażał na koszty sądowe :)

Pozdrawiam :cool:
 
Dzięki za informacje.

Właśnie dowiedziałem się, że otrzymała tuż przed długim weekendem pismo z sądu w którym informują o wymagalnej zapłacie kwoty zaległej + odsetki ustawowe na rzecz firmy windykacyjnej.

Czy musi to odwołanie wyslać w ciągu 2 tyg, czy jest to inny termin?
Rozumiem, że ma powołać się na ten artykuł 751 ustep 2?
 
Przecież wszystko jest napisane :) Wystarczy przeczytać pismo z sądu, jest napisane w jakim terminie wnieść sprzeciw ...

Pozdrawiam :cool:
 
Faktycznie :)

Niestety, czym więcej o tym z nią rozmawiam tym więcej dowiaduję się szczegółów.
Tym razem wydaje mi się, że niezbyt dobre wieści.

W dniu wczorajszym będą w 'amoku' napisała do sądu i do firmy windykacyjnej pismo z prośbą o rozłożenie długu na raty (tak jej doradzili w kancelarii która prowadzi sprawę ze strony KGPN-u).

Jak mi się wydaje w takim przypadku niejako wyraziła podtrzymanie decyzji i zoobowiązała się do spłaty tego długu, zatem okres przedawnienia jak rozumiem został przerwany :(

Jak to nieznajomość prawa może zaszkodzić, a takie firmy jak KGPN tylko na tym żerują.
 
Grim Reaper napisał:
W takim razie roszczenie uległo przedawnieniu - aby przerwać bieg przedawnienia trzeba uznać dług przed nastąpieniem przedawnienia (...)
Pozdrawiam :cool:
 
Krótko i treściwie :)

THX.
 
Podbijam i proszę o pomoc. Sytuacja bardzo podobna - studentem AHE nie jestem od kwietnia 2007 roku, zaległa opłata za czesne dotyczy rzekomo stycznia 2007. Wiele osób powołuje się na art. 751 pkt 2 kc, ale czy ten zapis nie dotyczy umowy o ZLECENIE? Umowa ze szkołą raczej taką nie jest. Nasuwa się zatem pytanie, czy nie bardziej właściwa jest obrona artykułem 118
Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.
Bardzo proszę o podpowiedź co dalej robić! nie wiem czy mam "walczyć" ze szkołą i firmą windykacyjną, czy po prostu zaczekać na sąd i tam się odwoływać. tylko wtedy wypadałoby mieć pewność :)
 
Połącz go z art. 750 a zobaczysz, że tu nie chodzi o umowę zlecenie.
 
Teraz rozumiem :) niestety nie znam się na tyle na przepisach, by łączyć poszczególne artykuły i wyciągać z nich coś sensownego...Czyli umowa ze szkołą nie jest uregulowana innymi przepisami? Mogę spokojnie "podpierać się" ww. artykułami? Dzięki wielkie za odpowiedź!!!
 
Dziękuje za pomoc :) Informacja na przyszłość - w razie wątpliwości zgłaszajcie się do biura prawnego Parlamentu Studentów RP. Wytłumaczyłem przez telefon moją sprawę, i bardzo miły Pan utwierdził mnie w przekonaniu że nie muszę nic z tym robić. Sprawa była mu dobrze znana...Poza tym otrzymałem informację, że mogę poprosić mailowo o wzór dokumentu dot. odmowy spłaty przedawnionego "długu". Tak też zrobiłem, teraz na niego czekam i pewnie wyślę później do szkoły :)
 
Powrót
Góra