K
kredqa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 2
Witam, nie wiem czy dobrze trafiłam z tematem. Sprawa jest dosyć dziwna. Kilka miesięcy temu zapisałam się do szkoły tj.studium AP edukacja. Poszłam na pierwsze zajęcia(byłam 4h), nie spodobało mi się i postanowiłam, że więcej tam nie pójdę. Po drodze miałam problemy w pracy, śmierć prababci i tak odwlekałam pójście tam po zabranie papierów. Dziś poszłam do szkoły i okazało się, że muszę zapłacić 200zł za to, że nie chodziłam na zajęcia. Pani powiedziała mi, że wysyłała mi smsy. Ok, jest to możliwe. Przy zapisywaniu do szkoły podałam swój numer. 2 tygodnie później kupiłam nowy telefon z nowym numerem i od razu poszłam do szkoły go zmienić. Pani go zmieniła na papierze, ale widocznie nie zmieniła w komputerze. Ten pierwszy telefon był aktywny, ale używała go inna osoba i nie poinformowała mnie o tych smsach. Tylko co z tego, skoro podałam jak wół drugi numer. Podpisałam regulamin, ale jako głupia i nieznająca się kompletnie na urzędowym piśmie nie do końca zrozumiałam co tam jest napisane, a Pani w sekretariacie nic nie mówiła o opłacie, wręcz przeciwnie. Ciągle powtarzała, że nauka jest BEZPŁATNA. Czy mogę napisać jakieś odwołanie? Jeśli nie mogę, to może chociaż jakaś prośba o rozłożenie na raty? Pracuję na pół etatu. Zapłacenie 200zł od tak, to dla mnie kosmos. Proszę o radę. Dziękuję z góry