S
SPARTANIN
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 12
Witam serdecznie
Piszę do Państwa z następującym problemem.
Postaram się go jak najdokładniej opisać.
Mianowicie cała sprawa polega na tym iż w ubiegłym roku (w drugiej połowie stycznia) odbyła się ostatnia rozprawa z mojego powództwa o podniesienie stawki alimentacyjnej.
Cała droga sądowa trwała praktycznie 11 miesięcy do momentu postanowienia.
Za okres tych 11 miesięcy sąd ustanowił sumę do zwrotu (różnicę w kwotach po ustanowieniu nowe kwoty alimentacyjnej tj. 200 zł/m-c)
Łącznie ok 2 200 zł do uregulowania i na prośbę Pani sędzi mieliśmy dojść z ojcem do wspólnego porozumienia.
Ojciec nie wystąpił z żadną propozycją o sposobie i terminie spłaty
Bez porozumienia ani ze mną ani matką przelewa dodatkowo 50 zł,ale powtarzam nie uzgodnił tego w żaden sposób.
Nie spisał żadnej umowy o warunkach spłaty tylko narzucił swoje.
Mam teraz pytanie,czy mogę wystąpić z postanowieniem sądu do komornika o wyegzekwowanie jakby nie było "długu"
Dziękuję za ewentualną odpowiedź i przepraszam za tak długą wypowiedź.
Pozdrawiam
Piszę do Państwa z następującym problemem.
Postaram się go jak najdokładniej opisać.
Mianowicie cała sprawa polega na tym iż w ubiegłym roku (w drugiej połowie stycznia) odbyła się ostatnia rozprawa z mojego powództwa o podniesienie stawki alimentacyjnej.
Cała droga sądowa trwała praktycznie 11 miesięcy do momentu postanowienia.
Za okres tych 11 miesięcy sąd ustanowił sumę do zwrotu (różnicę w kwotach po ustanowieniu nowe kwoty alimentacyjnej tj. 200 zł/m-c)
Łącznie ok 2 200 zł do uregulowania i na prośbę Pani sędzi mieliśmy dojść z ojcem do wspólnego porozumienia.
Ojciec nie wystąpił z żadną propozycją o sposobie i terminie spłaty
Bez porozumienia ani ze mną ani matką przelewa dodatkowo 50 zł,ale powtarzam nie uzgodnił tego w żaden sposób.
Nie spisał żadnej umowy o warunkach spłaty tylko narzucił swoje.
Mam teraz pytanie,czy mogę wystąpić z postanowieniem sądu do komornika o wyegzekwowanie jakby nie było "długu"
Dziękuję za ewentualną odpowiedź i przepraszam za tak długą wypowiedź.
Pozdrawiam