G
GrubaOsmiornica
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam wszystkich,
jestem w klasie maturalnej. Zbliża się studniówka. Dyrektorka wymyśliła, że na opuszczenie szkoły przed określoną godziną, potrzeba jest pisemna zgoda rodziców. Ponadto, opiekunowie obecni na imprezie, mają obowiązek odprowadzania wszystkich pod same drzwi samochodów/taksówek. Zakładam, że ochroniarz nie ma prawa robić mi problemów kiedy będę wychodził ze szkoły, ani utrudniać mi wyjścia, a wszelkie tego próby (szczególnie z użyciem siły) będą bezprawne, a zatem traktowane jako napaść. Dodatkowo, czy dyrektorka instruując np ochroniarza aby wypuszczał tylko tych z pisemna zgoda, nie namawia go do łamania prawa? Nawet nie tyle co namawia, ale wręcz zmusza (jako jako mniej lub bardziej bezpośrednio przełożona).
Czy dobrze kombinuje? Oczywiście, żeby nie było wątpliwości: jestem osobą pełnoletnią.
jestem w klasie maturalnej. Zbliża się studniówka. Dyrektorka wymyśliła, że na opuszczenie szkoły przed określoną godziną, potrzeba jest pisemna zgoda rodziców. Ponadto, opiekunowie obecni na imprezie, mają obowiązek odprowadzania wszystkich pod same drzwi samochodów/taksówek. Zakładam, że ochroniarz nie ma prawa robić mi problemów kiedy będę wychodził ze szkoły, ani utrudniać mi wyjścia, a wszelkie tego próby (szczególnie z użyciem siły) będą bezprawne, a zatem traktowane jako napaść. Dodatkowo, czy dyrektorka instruując np ochroniarza aby wypuszczał tylko tych z pisemna zgoda, nie namawia go do łamania prawa? Nawet nie tyle co namawia, ale wręcz zmusza (jako jako mniej lub bardziej bezpośrednio przełożona).
Czy dobrze kombinuje? Oczywiście, żeby nie było wątpliwości: jestem osobą pełnoletnią.