K
kazet7
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam !
Przeglądałem forum ale nie znalazłem tego o co mi chodzi tak więc postanowiłem założyć temat.
Może od początku, w skrócie: sprzedałem na Allegro telefon, wysłałem ale do kolesia nie dotarł. Z własnej głupoty nie wziąłem na poczcie potwierdzenia wysłania paczki no i założył mi sprawe, rozumiem go bo tez bym tak zrobil. Sąd uznał mnie winnym i skazał na grzywnę 1000 zł. Jednak niestety nie byłem w stanie akurat w ciągu miesiąca zapłacić tej sumy więc przyszło mi postanowienie że zostane skazany na karę pozbawienia wolności lub pracę społeczną. Miałem tydzień na zgłoszenie, że zgadzam się na prace społeczną jednak akurat przez ten tydzień nie było mnie w domu i nie mogłem takiego oświadczenia napisać.
Na początku tygodnia przyszedł mi list, że zostaje skazany na kare pozbawienia wolności (50 dni). W uzasadnieniu było m.in. że nie pracuje i jestem na utrzymaniu rodziców dlatego tak sąd postanowił.
Jednak ja pracuję, i w tym momencie spokojnie zapłacił bym grzywnę, łacznie z jakimiś tam odsetkami itd. aby tylko nie pójść do aresztu. I właśnie o to mi chodzi: co zrobić zeby nie pójść ,,siedzieć'' ? czy jest jakaś szansa ?
I przy okazji: jeżeli ten list dostałem na początku tygodnia to kiedy sie po mnie zgłoszą i w jaki sposób ?
Mam nadzieje ze bedzie ktos tutaj w stanie mi pmóc, z góry serdecznie dziekuje, pozdrawiam i czekam na odp. !
Przeglądałem forum ale nie znalazłem tego o co mi chodzi tak więc postanowiłem założyć temat.
Może od początku, w skrócie: sprzedałem na Allegro telefon, wysłałem ale do kolesia nie dotarł. Z własnej głupoty nie wziąłem na poczcie potwierdzenia wysłania paczki no i założył mi sprawe, rozumiem go bo tez bym tak zrobil. Sąd uznał mnie winnym i skazał na grzywnę 1000 zł. Jednak niestety nie byłem w stanie akurat w ciągu miesiąca zapłacić tej sumy więc przyszło mi postanowienie że zostane skazany na karę pozbawienia wolności lub pracę społeczną. Miałem tydzień na zgłoszenie, że zgadzam się na prace społeczną jednak akurat przez ten tydzień nie było mnie w domu i nie mogłem takiego oświadczenia napisać.
Na początku tygodnia przyszedł mi list, że zostaje skazany na kare pozbawienia wolności (50 dni). W uzasadnieniu było m.in. że nie pracuje i jestem na utrzymaniu rodziców dlatego tak sąd postanowił.
Jednak ja pracuję, i w tym momencie spokojnie zapłacił bym grzywnę, łacznie z jakimiś tam odsetkami itd. aby tylko nie pójść do aresztu. I właśnie o to mi chodzi: co zrobić zeby nie pójść ,,siedzieć'' ? czy jest jakaś szansa ?
I przy okazji: jeżeli ten list dostałem na początku tygodnia to kiedy sie po mnie zgłoszą i w jaki sposób ?
Mam nadzieje ze bedzie ktos tutaj w stanie mi pmóc, z góry serdecznie dziekuje, pozdrawiam i czekam na odp. !