Zamknięcie żłobków

  • Autor wątku Autor wątku RosaW
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

RosaW

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2020
Odpowiedzi
19
Sytuacja wygląda tak. Pracuje w prywatnym żłobku, dziś ogłosili że od poniedziałku mają być zamknięte. Dwie koleżanki z pracy idą na opiekuńczy. Szefowa zaś mi powiedziała że ja mam przychodzić do pracy i wysprzątać całą placówkę, no myślę sobie OK. Ale najlepsze jest to że mamy jedno dziecko którego rodzic pracuje w szpitalu więc tylko dla tego jednego dziecka powinna otworzyć żłobek ALE jak otworzy to ponoć nie dostanie pieniędzy z Tarczy. I wymyśliła sobie że ja pójdę na L4 i mam wziąć dziecko do siebie do domu bo ona tak się u gadała z rodzicami!!! Żeby tylko dostać kasę od państwa.Apsurdalne ... Czytałam że jeżeli będę w pracy sprzątała to oznacza że żłobek jest otwarty i powinna przyjąć to jedno dziecko do żłobka a ja dostanę normalną wypłatę? A Jeśli żłobek jest zamknięty to należy mi się jakieś postojowe?
 
Póki co, w opublikowanym wczoraj rozporządzeniu zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii NIE MA SŁOWA o żłobkach i przedszkolach. Tak więc póki co, nie ma podstaw do tego by tych żłobków w poniedziałek nie otwierać.
Jeśli zaś cokolwiek wprowadzą, dopiero wtedy będzie można powiedzieć coś więcej.
Niemniej, czynności porządkowe w żłobku, nie oznaczają, że żłobek jest otwarty.
 
Szefowa dziś dzwoniła i powiedziała że żłobek zamyka od poniedziałku ale jednego chłopca będzie wprowadzać po kryjomu. Tak się ugadała z rodzicami. Czy tak można?
 
Odpowiedź jest chyba oczywista - nie można. Jedynie jeśli opiekunowie tego dziecka zostali wymienieni w rozporządzeniu, wtedy można i żłobek/przedszkole na wniosek tych rodziców powinien zapewnić dziecku opiekę.
 
Powrót
Góra