N
nianii
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam 
W listopadzie 2014 roku oddałam dwa telefony do naprawy (Smasnungi S3), kiedy przyjechałam by je odebrać, na drzwiach widniała kartka z napisem "likwidacja sklepu". I tu pojawia się problem, bo telefonów nie odebrałam do tej pory. Wiem kto był właścicielem salonu, nawet się z nim kontaktowałam, jednak ten mnie zbywa, mówiąc, że salon jest przenoszony (Olaboga, aż tak długo?! :wow: )
Pytanie brzmi: czy jest jakieś racjonalne wyjście z tej sytuacji? Czy mam czekać aż pan X w końcu odnajdzie moje telefony po tylu miesiącach...
W listopadzie 2014 roku oddałam dwa telefony do naprawy (Smasnungi S3), kiedy przyjechałam by je odebrać, na drzwiach widniała kartka z napisem "likwidacja sklepu". I tu pojawia się problem, bo telefonów nie odebrałam do tej pory. Wiem kto był właścicielem salonu, nawet się z nim kontaktowałam, jednak ten mnie zbywa, mówiąc, że salon jest przenoszony (Olaboga, aż tak długo?! :wow: )
Pytanie brzmi: czy jest jakieś racjonalne wyjście z tej sytuacji? Czy mam czekać aż pan X w końcu odnajdzie moje telefony po tylu miesiącach...