W
wiolik1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Jeżeli ktoś byłby w stanie mi pomóc będę wdzięczna.
Krótko o sprawie.
Kobieta - wdowa z 4 dzieci, z braku świadomości prawa ( jak większość z nas) nie składa stosownego oświadczenia w sądzie po śmierci ojca o odrzuceniu spadku, skutkuje to uznaniem jej spadkobierczynią ( nie ma żadnego spadku tylko długi). Od śmierci ojca minęły 4 lata, a we wrześniu br miasto upomina się od w/wym. spłaty zaległego czynszu za mieszkanie po zmarłym ojcu. Ponad 10 tys. zł. Jest to kwota z odstetkami. Ponadto w pażdzierniku br. również bank upomina się o spłatę kredytu po ojcu w wys. 9 tys. zł ( 3, 5 tys. reszta to odsetki). W/wym. jako dochód podaje: rentę rodziną, zasiłek rodzinny i wynagrodzenie z tytułu wykonywania przez nią pracy - 1/2 etetu. Wizyta u prezydenta miasta w sprawie umożenia długu nic nie daje.
Problem polega na tym, że w/wym. posiada mieszkanie własnościowe 36 m2 i boi się, że sprawa gdy trafi do sądu komornik zabierze jej mieszkanie na pokrycie długów po ojcu a ona nie będzie miała się gdzie podziać z dziećmi.
Pytanie: jeżeli mieszkanie byłoby przepisane na dzieci to czy komornik mógłby żądać spłaty długu z tego mieszkania, gdyż dzieci są małoletnie: 17, 14,10,8 i nie wiemy kto do uzyskania przez nie pełnoletności byłby tak naprawdę właścicielem. Nie było jeszcze przeprowadzone postępowanie spadkowe po zmarłym 3 lata temu ojcu dzieci, dlatego mieszkanie tak do końca nie jest tylko w/wym. ale chyba też dzieci - w jakiejśc części.
Jeżeli ktoś byłby w stanie mi pomóc będę wdzięczna.
Krótko o sprawie.
Kobieta - wdowa z 4 dzieci, z braku świadomości prawa ( jak większość z nas) nie składa stosownego oświadczenia w sądzie po śmierci ojca o odrzuceniu spadku, skutkuje to uznaniem jej spadkobierczynią ( nie ma żadnego spadku tylko długi). Od śmierci ojca minęły 4 lata, a we wrześniu br miasto upomina się od w/wym. spłaty zaległego czynszu za mieszkanie po zmarłym ojcu. Ponad 10 tys. zł. Jest to kwota z odstetkami. Ponadto w pażdzierniku br. również bank upomina się o spłatę kredytu po ojcu w wys. 9 tys. zł ( 3, 5 tys. reszta to odsetki). W/wym. jako dochód podaje: rentę rodziną, zasiłek rodzinny i wynagrodzenie z tytułu wykonywania przez nią pracy - 1/2 etetu. Wizyta u prezydenta miasta w sprawie umożenia długu nic nie daje.
Problem polega na tym, że w/wym. posiada mieszkanie własnościowe 36 m2 i boi się, że sprawa gdy trafi do sądu komornik zabierze jej mieszkanie na pokrycie długów po ojcu a ona nie będzie miała się gdzie podziać z dziećmi.
Pytanie: jeżeli mieszkanie byłoby przepisane na dzieci to czy komornik mógłby żądać spłaty długu z tego mieszkania, gdyż dzieci są małoletnie: 17, 14,10,8 i nie wiemy kto do uzyskania przez nie pełnoletności byłby tak naprawdę właścicielem. Nie było jeszcze przeprowadzone postępowanie spadkowe po zmarłym 3 lata temu ojcu dzieci, dlatego mieszkanie tak do końca nie jest tylko w/wym. ale chyba też dzieci - w jakiejśc części.