zapłaciłam 3 zł mniej składni na ubzp.chorobowe

  • Autor wątku Autor wątku tremenda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tremenda

Użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
60
Witam :)
Mam problem z ZUS, w marcu źle wyliczyłam składki i zapłaciłam o trzy złote mniej na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. W tej chwili otrzymałam pismo, że z tego powodu nie podlegam już temu ubezpieczeniu. Kiedyś miałam ppodobną sytuację, z tym, że składke zapłaciłam kilka dni po terminie i wtedy ZUS rozpatrzył to pozytywnie, jednak teraz byłam na zwolnieniu lekarskim i chyba o to chodzi. Chcę się odwołać od tej decyzji, bo składka była zapłacona w terminie, a niedopłatę uregulowałam z odsetkami. Czy taka walka w ogóle ma sens?
 
Jeszcze proszę o jedną radę. O tym, że zapłaciłam mniej składki dowiedziałam się od Pani, która do mnie zadzwoniła i poinformowała mnie o tym, że mam tą składkę dopłacić. Moje zwolnienie zostało do ZUS złożone 21 kwietnia. Oczywiście w wyniku braku odpowiedzi składkę za miesiąc kwiecień zapłaciłam już pomniejszoną o to zwolnienie, własnie z powodu telefonu Pani. Kiedy 28 maja byłam w ZUS, aby jeszcze raz dowiedzieć się o wszystko decyzji w mojej sprawie nadal nie było. Czy ZUS ma prawo nie informować przez trzy miesiące o tym, że nie podlegam temu ubezpieczeniu i nikt nie kazał mi robić korekty?
Moje prawo do tego ubezpieczenia ustało od 1 marca, a dowiedziałam się o tym dzisiaj po trzech miesiącach, tzn dzisiaj. Jak dla mnie za dużo olewatorstawa do szarego człowieka. Dodam jeszcze, że zatrudniem dwuch pracowników, mam nadzieję, że są zdrowi.
 
Takich spraw nie załatwia się telefonicznie.
Należało złożyć korektę dokumentów rozliczeniowych i dopłacić brakującą kwotę, oraz na piśmie zwrócić się do ZUS o uwzględnienie błędu i przywrócenie terminu.
Pani samowolnie dokonała pomniejszenia składki za kwiecień, czyli przed uzyskaniem pozytywnej odpowiedzi na prośbę o przywrócenie terminu "zerwała" Pani ubezpieczenie.
A może nie składała pani pisemnej prośby o przywrócenie terminu?
 
Prośbę składałam pisemnie, a to Pani z ZUS zadzwoniła do mnie, bo zapłaciłam o trzy złote mniej a deklarację wypełniłam dobrze, to jakaś pomyłka przy wysyłaniu pieniadzy. Nie zostałam też od marca wezwana do korekty, ani też powiadomiona o tym, że wypadłam z kolejki. Druga sprawa, skoro z ZUS dzwoni Pani,że mam dopłacić brakującą kwotę, to miałam prawo przyjąć to za pewnik, że prośba zostanie uwzględniona zwłaszcza, że ja zapłaciłam tą składkę w terminie. Mam prośbę, żeby ktoś powiedział mi ile ZUS ma czasu na poinformowanie mnie o tym, że mnie wywalili z kolejki, tyle ile chcą, czy mają jakiś termin.
 
Jeszcze jedno, pieniądze zapłaciłam zaraz po telefonie od tej Pani, która wmawiała mi żebym się nie denerwowała, każdy na moim miejsu zrobiłby to samo, ja tak wnikliwie nie znam przepisów ZUS, tylko prowadzę małą działalnośc gospodarczą
 
Wszystko pięknie, tylko dlaczego przed otrzymaniem jakiejkolwiek informacji z ZUS, za kwiecień nie opłaciła Pani pełnej składki?
Nie wiedziała Pani przecież, czy prośba o przywrócenie terminu została uwzględniona.
 
Ja już to napisałam, bo myślałam że mam prawo to odliczyć. A na jakiej podstawie mam zapłacić pełną składkę , nie mam prawa do chorobowego, ale odjęłam za okres w którym nie pracowalam, a przez cały okres ZUS miał prawo mnie skontrolować. Widzę, że Pan jest zwolennikiem wyznania, że ludzie sa dla ZUS a nie ZUS dla ludzi. Ale nic dziękuję za komentarz, bo na żadne moje pytanie niestety nikt nie udzielił mi odpowiedzi.
 
Szanowna Pani, od 1999 roku zajmuję się zawodowo rozliczaniem przedsiębiorców z ZUS i z całą odpowiedzialnością twierdzę, że 50% błędów jest z winy płatników składek.
Wielokrotnie interweniowałem w imieniu przedsiębiorców i 99% spraw zostało załatwionych pozytywnie.
Właśnie takich jak Pani sprawa.
Najgorzej jak ktoś coś pokręci i trzeba to potem "wyprostować".
Niestety, "na odległość" nic Pani nie pomogę.
To co sądzę o systemie ubezpieczeń, to inna sprawa. Nie będę publicznie o tym mówił, bo popełniłbym wykroczenie :).
 
Tak naprawdę, to właśnie telefon Pani z ZUS wprowadził mnie w błąd, gdyby powiedziała mi o tym, że ZUS ma prawo tak postąpić za te durne trzy złote. Ale też nie można mi się dziwić, że potraktowałam sprawe jako załatwioną w momencie kiedy ktoś mi mówi, że to taka procedura ta moja prośba, więc i tak ją potraktowałam. Zastanawiam się tylko, czy ZUS nie miał obowiązku wcześniej poinformować mnie o tym, a nie z chwilą kiedy moje zwolnienie się skończyło, właściwie to już trzy miesiące nie podlegam temu ubezpieczeniu a wiem o tym od wczoraj :( Nie rozumiem naprawdę co się dzieje z tą Polską, jestem młoda, mam małe dzieci przeraża mnie to.
 
niestety ZUS ma racje , jesli Pani przeczyta przepisy ZUS to znajdzie tam Pani ze nie musza informowac o tym , pomimo ze skladki Pani dalej oplacala , malo tego jesli zlozy Pani zla deklaracje i wedlug niej PAni zaplaci , pomimo korekt trzeba pisac o przywrocenie do chorobowe , trudno powiedziec co albo kto jest "chory" ale takie sa przepisy

niech Pani szybko pisze prosbe o przywrocenie , zazwyczaj zalatwiaja to pozytywnie , i nie ma sie co klucic w ZUS o to , oni poprostu maja takie przepisy
 
Jeżeli Pan przeczyta dokładnie to co napisałam dowie się, że taką prośbę dawno napisalam i dostałam odpowiedź negatywną. Ja i tak odwołam się, ze względu na fakt, iż z dniem 1 marca wypadłam z listy, tylko kiedy składałam korektę 28 maja, na moje pytanie o to , nikt nie udzielił mi odpowiedzi, że nie mam prawa pomniejszyć tej składki i korektę robiła mi pani w ZUS, która dzwoniła z pytaniem do innych pokoi. Ja nie wiem, czy ZUS do końca ma tak ze wszystkim prawo, nawt wprowadzać ludzi w błąd? przypomnę tylko, że aż dwie panie wprowadziły mnie w błąd. Teraz powinnam zapłacić zaległość z odsetkami, ale dlaczego nie powiedziano mi o tym, kiedy odsetki były mniejsze. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że ZUS miał prawo podjąć taką decyzję, jednak popełniono przy tym taki szereg błędów, że nie zgodzę się z taką decyzją. Ja rozumiem też, że nie mają obowiązku mnie o tym informować, ale skoro o to pytam 28 maja w ZUS, a 1 marca już ubezpieczeniu nie podlegałam, no to chyba powinnam o tym wiedzieć, a nie kobieta zrobiła mi taką korektę, jakbym prawo do tego miała, no to po co się mnie tam wzywało, żebym zostawiła tam więcej pieniędzy za odsetki do ZUS?
 
witam
coś w Twoim temacie @tremenda znalazłem, nie wiem tylko czy to jest aktualne
tu
http://www.msp.krakow.pl/pliki/Przezorn ... eczony.doc
jest coś ciekawego

cytuję fragment:

"...Czy spóźnienie z opłatą niesie ze sobą jakieś konsekwencje?
Terminowa płatność należnych składek jest warunkiem zachowania ciągłości ubezpieczenia chorobowego. Spóźnienie ze składką - chociażby o jeden dzień - skutkuje ustaniem tego ubezpieczenia od pierwszego dnia miesiąca, za który składka zostanie opłacona po terminie. Takie same konsekwencje pociąga za sobą zaniżona wpłata dokonywana na poczet należnych składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli wysokość tej niedopłaty przekracza 6,60 zł...."

Wynikało by z tego, że brak 3 PLN we wpłacie nie powoduje przerwania ciągłości ubezpieczenia chorobowego,

i, jak pisze @Janusz M. :

"...Należało złożyć korektę dokumentów rozliczeniowych i dopłacić brakującą kwotę,..."
ale już nie
"...oraz na piśmie zwrócić się do ZUS o uwzględnienie błędu i przywrócenie terminu..."
bo powstała tylko niedopłata, a ciągłość ubezp.chorob. została zachowana.

Nie mnie o tym przesądzać, ale jeżeli jest aktualne to co zacytowałem, to tak bym to rozumiał.
I z góry przepraszam, jeżeli to co wkleiłem jest nieaktualne - wtedy ten mój wpis nie ma sensu.

btw - znalazłem ten fragment szukając odpowiedzi dla siebie, w sprawie poruszonej w wątku o,26,88004.html


pozdrawiam
 
Proszę nie interpretować po swojemu.
Tu nie chodzi tylko o te 3 zł, ale o to, że tremenda nie opłaciła w wymaganej wysokości składek za kwiecień i z urzędu utraciła prawo do ubezpieczenia chorobowego.
Przywrócenie terminu nie następuje "automatycznie" po złożeniu wniosku, nie ma też prawnego obowiązku do przywrócenia terminu.
 
Panie Januszu,
proszę wybaczyć, ale spróbuję dalej po swojemu.
Jest tak: @tremenda za marzec wypełniła poprawnie deklarację i w terminie zapłaciła składki, pomniejszając k 51 o 3 PLN.
Jeżeli jest prawdą to o czym piszę wyżej, to zachowała ciągłość ubezpieczenia i powinna tylko dopłacić brakującą kwotę.
Coś jest na rzeczy, bo sugeruje to też telefon od "pani z ZUSu", że " dopłaci brakującą kwotę i będzie ok".
A kwiecień, o którym Pan wspomina, jest konsekwencją marca.Jeżeli tak to rozumieć jak opisuję, to niedopłata nie powodowała jej wykluczenia z ubezpieczenia, czyli w kwietniu mogła zrobić tak jak zrobiła.
Chyba że jest coś dodatkowo : istnieje przepis, który w wypadku niedopłaty < 6,60 nakazuje pisać prośbę o przywrócenie.
Ale wtedy nie jest to zgodne z tym, co cytowałem w poście wyżej.
Jeżeli się mylę, proszę mnie poprawić.

A tak poza tym - ja jestem z innej (nieprawniczej) bajki, staram się tylko pomóc

pozdrawiam
 
Żeby nie przedłużać tematu (bo coś tam jest niezbyt jasnego), a nie znając uzasadnienia decyzji ZUS nie możemy zgadywać co.
Tak mi się wydaje, że wpłynęło na to nieopłacenie w pełnej wysokości składki za kwiecień lub niezłożenie ponownego zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego.
Radzę więc skorzystać z możliwości odwołania się od tej decyzji.
 
Witam ponownie. Ciałabym napisać jakie jest zakończenie sprawy. Odwołałam się do Sądu i sprawę przegrałam, ale oburzyło mnie uzasadnienie Sądu. Pani Sędzia powiedziała, że opłacenie tej składki to swoistego rodzaju ekwiwalent i dlatego nie mogę otzrymać tych świadczeń, a to pomniejszenie w kwietniu ma swoje uzasadnienie. Dodała też, że skoro kiedy prowadziłam działalność w 2000roku i taka sytuacja miała też miejsce (sama się przyznałam) chociarz na etapie ZUS prośba była rozpatrzona na moją korzyść, uzasadnienie było banalne i prawdziwe nie miałam pieniędzy wtedy na zus, Pani Sędzia powiedziała, że zwłaszcza z tego powodu tak orzekła bo ja byłam już o tym pouczona. Powiem jedno uzasadnienia nie rozumiem zwłaszcza, że o jaką nauczkę chodzi, jeżeli całyczas mówię że to pomyłóka. Doradźcie, czy odwołać się jeszcze dalej. Narazie poprosiłam o wydanie wyroku z uzasadnieniem. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra