dogadałam się z wierzycielem, zapłaciłam wierzycielowi określoną kwotę, po czym ten zawiesił postępowanie. Ale kwota długu nie jest jeszcze spłacona w całości, jednak będę spłacać kasę wierzycielowi a nie komornikowi.
Nie wiedząc jaką kwotę będzie chciał ode mnie komornik jako koszty postępowania, koszty dodatkowe itp. bo nie znam sie na tym, wpłaciłam komornikowi 600 zł z zaznaczeniem, że to jest kasa na poczet jego kosztów. Po czym dostałam pismo, iż komornik chce ode mnie 200zł będące "prowizją" 5% wyegzekwowanej kwoty, czyli tej którą póki co wpłaciłam wierzycielowi.
Zadzwoniłam do komornika mówiąc, iż wpłaciłam im na konto 600zł i żeby te 200 zł pobrali sobie z tych 600. Okazało się iż tak nie mogą, bo dług jest niespłacony i ta kasa jest w puli do przekazania wierzycielowi.
I teraz zakładając iż całą kwotę spłacam wierzycielowi, czyli komornik nie będzie musiał przekazywać tych 600 zł. Naliczy jedynie kolejne 5% od wpłaconej pozostałej kwoty, czyli około 200zł. To co stanie się z tą nadpłatą, czyli tymi 600zł?
A wpłaciłam te 600zł, bo wiedziałam, że komornik będzie naliczać jakieś tam prowizje. A że akurat miałam pieniądze i wiedząc, że z mojego konta mogą się upłynnić na codzienne potrzeby, to wpłaciłam komornikowi akonto. I sądziłam, że będzie je pobierać sobie z tych wpłaconych pieniędzy. Okazało się jednak inaczej.