P
pamelita
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 12
Witam!
Dnia 29.06.br. moja babcia otrzymała pismo z firmy CASSIS KANCELARIE ws. ostatecznego wezwania do zapłaty. Napisano w nim tak:
"Działając na podstawie zlecenia inkasio w związku z nieuregulowaniem należności wobec naszego klienta Vectra S.A. w kwocie 166,02 zł wzywamy do NATYCHMIASTOWEJ ZAPŁATY ww. należności na konto.....
W przypadku niezapłacenia w/w kwoty w terminie 5 dni od daty otrzymania niniejszego pisma wezwania podjęte zostaną czynności procesowe zmierzające do uzyskania tytułu wykonawczego, które narażą Państwa na dodatkowe koszty postępowania sądowego oraz koszty egzekucji.
Jednocześnie informujemy, że Państwa zobowiąznie zostanie wystawione na sprzedaż na Giełdzie Wierzytelności w Krajowym Rejestrze Dłużników Handlowych.
Jedyną możliwością uniknięcia postępowania sądowego oraz wystawienia wierzytelności na sprzedaż jest natychmiastowa zapłata należności. Potwierdzenie wpłaty prosimy niezwłocznie przesłać faxem lub listem poleconym na nasz adres."
Babcia jest osobą, która nigdy nie zapomina o zapłacie jakichkolwiek rachunków. Zawsze płaci wszystkie zobowiązania finansowe na bieżąco, tak było i w tym wypadku. Dzwoniła w tej sprawie do owej firmy i dowiedziała się, że nie zapłaciła za okres bodajże 17 lipiec-17 sierpień 2009! Co dziwne, tv nie została wyłączona (gdyby rzeczywiście spóźniła się ze spłatą to bardzo szybko by ją wyłączyli a jak działała tak działa przez całe 3 lata! Na dodatek nie dostała wcześniej żadnego pisma, które by przypominało o zapłacie ani żadnego innego powiadomienia. Nie znam się, ale jak na moje oko pismo ma charakter groźby (jest to starsza osoba i może myśleli, że nie będzie się znała i szybko zapłaci ze strachu, bo ma przecież tylko 5 dni). Co więcej, jak widzicie, nigdzie nie napisano za jaki okres brakuje wpłaty. Wydaje mi się, że coś tu "nie gra". Powinna mieć poza tym na to trochę więcej czasu, zważając na to, że teraz jest weekend i nie zdążyłaby uregulować zobowiązania w ciągu 5 dni! Ponadto, czy ten "dług" w ciągu 3 lat nie powinien ulec przedawnieniu jeśli nikt wcześniej się tym nie zajął? Proszę o szybką i konkretną poradę w tej sprawie. Z góry dziękuję i pozdrawiam forumowiczów
Dnia 29.06.br. moja babcia otrzymała pismo z firmy CASSIS KANCELARIE ws. ostatecznego wezwania do zapłaty. Napisano w nim tak:
"Działając na podstawie zlecenia inkasio w związku z nieuregulowaniem należności wobec naszego klienta Vectra S.A. w kwocie 166,02 zł wzywamy do NATYCHMIASTOWEJ ZAPŁATY ww. należności na konto.....
W przypadku niezapłacenia w/w kwoty w terminie 5 dni od daty otrzymania niniejszego pisma wezwania podjęte zostaną czynności procesowe zmierzające do uzyskania tytułu wykonawczego, które narażą Państwa na dodatkowe koszty postępowania sądowego oraz koszty egzekucji.
Jednocześnie informujemy, że Państwa zobowiąznie zostanie wystawione na sprzedaż na Giełdzie Wierzytelności w Krajowym Rejestrze Dłużników Handlowych.
Jedyną możliwością uniknięcia postępowania sądowego oraz wystawienia wierzytelności na sprzedaż jest natychmiastowa zapłata należności. Potwierdzenie wpłaty prosimy niezwłocznie przesłać faxem lub listem poleconym na nasz adres."
Babcia jest osobą, która nigdy nie zapomina o zapłacie jakichkolwiek rachunków. Zawsze płaci wszystkie zobowiązania finansowe na bieżąco, tak było i w tym wypadku. Dzwoniła w tej sprawie do owej firmy i dowiedziała się, że nie zapłaciła za okres bodajże 17 lipiec-17 sierpień 2009! Co dziwne, tv nie została wyłączona (gdyby rzeczywiście spóźniła się ze spłatą to bardzo szybko by ją wyłączyli a jak działała tak działa przez całe 3 lata! Na dodatek nie dostała wcześniej żadnego pisma, które by przypominało o zapłacie ani żadnego innego powiadomienia. Nie znam się, ale jak na moje oko pismo ma charakter groźby (jest to starsza osoba i może myśleli, że nie będzie się znała i szybko zapłaci ze strachu, bo ma przecież tylko 5 dni). Co więcej, jak widzicie, nigdzie nie napisano za jaki okres brakuje wpłaty. Wydaje mi się, że coś tu "nie gra". Powinna mieć poza tym na to trochę więcej czasu, zważając na to, że teraz jest weekend i nie zdążyłaby uregulować zobowiązania w ciągu 5 dni! Ponadto, czy ten "dług" w ciągu 3 lat nie powinien ulec przedawnieniu jeśli nikt wcześniej się tym nie zajął? Proszę o szybką i konkretną poradę w tej sprawie. Z góry dziękuję i pozdrawiam forumowiczów