A
A-ga
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2005
- Odpowiedzi
- 1
Mąż płaci alimenty na swoją córkę, która w chwili obecnej ma lat 20 i uczęszcza do klasy maturalnej (rok poprawiała – z powodu sowich zaniedbań w nauce, opuszczanie zajęć itd.). Postanowiła nie podchodzić do egzaminu dojrzałości, stwierdziła że nie czuj się w tym roku na siłach, więc zrobi sobie przerwę i spróbuje za rok zdać maturę i na studia. W związku z tym liceum które powinno trwać cztery lata będzie trwać 6 (albo i dłużej...) Nie ma zamiaru zacząć pracować na siebie stwierdziła że "jej się nie opłaca podejmować pracy".
Chce zaznaczyć że nigdy nie uchylaliśmy się od płacenia alimentów, mąż zawsze finansował wszystkie zachcianki swojej córki (i naprawdę nie chodzi tu o rzeczy niezbędne do życia, bo na te nigdy nie żałowaliśmy), poczuwamy się nadal do obowiązku jej utrzymywania, jednakże córka nie poczuwa się do jakichkolwiek obowiązków (czyt. nauka), mamy wrażenie ze utrzymywanie przerodziło się w pasożytowaniu na nas.. W związku z powyższym chcemy złożyć pismo o zaprzestanie obowiązku alimentacyjnego, jednakże mamy obawy:
1. Czy mamy szanse na wygraną?
2. Jeżeli się zdecydujemy się, to kiedy złożyć taki wniosek, po wakacjach?
3. Czy powinniśmy wystąpić do szkoły o zaświadczenie że córka powtarzała klasę, ewentualnie o wykaz jej ocen itd., czy szkoła w ogóle może taki dokument sporządzić?
4. Czy przy tego typu sprawie warto wynająć adwokata?
5. Obawiamy się również że kiedy córka się dowie o sprawie, zapisze się do szkoły policealnej gdzie nie wymagane jest świadectwo maturalne, i zrobi to tylko po to żeby mieć zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły.
6. Jeżeli nie wygramy sprawy córka w "rewanżu" założy sprawę o podwyższenie alimentów.
Proszę o radę w nurtujących nas pytaniach.
Chce zaznaczyć że nigdy nie uchylaliśmy się od płacenia alimentów, mąż zawsze finansował wszystkie zachcianki swojej córki (i naprawdę nie chodzi tu o rzeczy niezbędne do życia, bo na te nigdy nie żałowaliśmy), poczuwamy się nadal do obowiązku jej utrzymywania, jednakże córka nie poczuwa się do jakichkolwiek obowiązków (czyt. nauka), mamy wrażenie ze utrzymywanie przerodziło się w pasożytowaniu na nas.. W związku z powyższym chcemy złożyć pismo o zaprzestanie obowiązku alimentacyjnego, jednakże mamy obawy:
1. Czy mamy szanse na wygraną?
2. Jeżeli się zdecydujemy się, to kiedy złożyć taki wniosek, po wakacjach?
3. Czy powinniśmy wystąpić do szkoły o zaświadczenie że córka powtarzała klasę, ewentualnie o wykaz jej ocen itd., czy szkoła w ogóle może taki dokument sporządzić?
4. Czy przy tego typu sprawie warto wynająć adwokata?
5. Obawiamy się również że kiedy córka się dowie o sprawie, zapisze się do szkoły policealnej gdzie nie wymagane jest świadectwo maturalne, i zrobi to tylko po to żeby mieć zaświadczenie o uczęszczaniu do szkoły.
6. Jeżeli nie wygramy sprawy córka w "rewanżu" założy sprawę o podwyższenie alimentów.
Proszę o radę w nurtujących nas pytaniach.