ZAPYTANIE testament ustny

  • Autor wątku Autor wątku andzia2m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andzia2m

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
4
:winkCzy obecnie testament ustny ma ważność skoro , od śmierci właścciielki mineło już 3 lata , do chwili obecnej nie podjęto żądnych działań o stwierdzenie spadku.
 
Jeżeli testament ustny w momencie jego sporządzenia spełniał warunki ważności. pozostaje ważny nadal. Testamenty nie mają "terminu ważności".
 
co, gdzie i jak?

jaki testament, kiedy, ilu świadków, jaka była przyczyna niemożności sporządzenia normalnego testamentu, spokojnie i na temat;p
 
testament dotyczy mieszkania na warszawskim Mokotowie.Świadków 3 przyjmujemy ,że było.A testament ustny bo tak wogóle właśccielka mieszkania nie miala spadkobierców.I pewien ksiądz wymyślił sobie ze można to na zbożny cel przekazać i wymyślił testament ustnny,a zaprzyczynę ustanowienia podał iż stan zdrowia właśccicielki mieszkania z chwili na chwilę pogarszał się i nie zdążono go zpisać.Moje pytanie brzmiało czy jest ażny ponieważ nikt tego nie spisał do dnia dzisiejszego, i nigdzie nie zglośił, dopiero we wrześniu ksiądz zaczął czynić kroki w tym kierunku.
A ja znam prawdę i zastanwiam się czy testament jest ważny, czy coś innego powinnam zrobić?
 
1. testament nie dotyczy mieszkania, tylko spadku!!!

2. a spadkodawca żyje, kiedy zmarł?
 
Spadkodawca(właścicielka mieszkania) zmarła 21.10.2006r, to za kilka dni będzie już 3lata.
Według księdza w sądzie powie tak wolą właścicielki mieszkania było przekazanie go na zbożny cel, to jest na kościół (tu będzie podany konkretny kościół)
Dodam iż żadnej woli nie było to jest bzdurka,ale według księdza jak ma przejść na państwo to mniejsze zło będzie jak się skłamie i niech otrzyma to kościół.
 
Polowa ustnych testamentow to przewalka, no ale to nie forum moralne. Czesc jest na pewno prawdziwych. Jak nikt sie ze spadkobiercow nie czepia i sie dobrze przygotowali to im sad to pewnie zatwierdzi. Z tym ze z urzedu zbada przeslanki, jak "obawa rychlej smierc". Powinni byli to spisac i podpisac. Tylko tu nie trzeba notariusza, wiec antydatowanie jest dosc proste. Jak cos zawala to testament bedzie wazny, ale bezskuteczny.

PS. Jest duzy ubaw jak sa sluchani swiadkowie, ktorzy nie sa wyuczeni swojej historyjki. A trafi sie sedzia z podejsciem detektywa. Podobalo mi sie jak siedzialem na protokole dawno temu, a sedzia maglowal takich swiadkow. Posypali sie szybko pytani gdzie kto stal, jaka byla pora dnia, gdzie stalo lozko, jakich slow uzywala chora, itp itd. No ale tu swiadkow nikt nie bedzie sluchal.
 
dendzer:

w normalnych sprawach tez podobne umiejętnosci mają kłamania, zresztą ja i na forum z uśmiechem czytam co poniektóre posty;p
 
Powrót
Góra