R
radb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie.
Z góry przepraszam jeśli umieściłem temat w nieodpowiednim dziale - jeśli tak się stało proszę o przeniesienie. Dziękuję również osobom, które tematem się zainteresują i mi pomogą.
A więc,
na początku tego roku byłem na 3 tyg w Polsce (pracuję przez agencję za granicą) i w trakcie urlopu okazało się, że potrzebuję pobytu w szpitalu z racji problemów ze zdrowiem.
W tamtym momencie zadzwoniłem do swojego biura za granicą aby zapytać jak wygląda sytuacja ze składkami na ubezpieczenie na czas trwania urlopu, i powiedziano mi, że przez 3 tygodnie podczas których mnie nie ma, nie pobierane są ode mnie żadne pieniądze na ten cel (wypłaty mam co tydzień i co tydzień ustalona kwota jest na ten cel przeznaczana). Czyli w skrócie - nie ma mnie w pracy = nie pracuję = nie jestem ubezpieczony.
Jednoznacznym więc dla mnie było, że mogę się zarejestrować na ten czas w PUP i skorzystać z ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Z urzędu zostałem wyrejestrowany, bo rzecz jasna nie stawiłem się na wizytę na określony termin gdyż już wróciłem za granicę.
Dowiedziałem się teraz po czterech miesiącach, zupełnie przypadkiem od znajomego, który własnie doświadczył identycznej sytuacji, że składki przez moje biuro zostały jednak pobrane, tylko później, oraz ogólnie istotnym jest tylko to, że zarejestrowałem się w polskim urzędzie mimo posiadania umowy o pracę gdzieś indziej, w skrócie:
-PUP mnie zarejestrował mimo posiadania umowy za granicą
-skorzystałem z "bezpłatnych" świadczeń w Polsce mimo ubezpieczenia gdzieś indziej
-o sprawie nie wiedziałem i chcę wszystko wyjaśnić dopiero po czterech miesiącach.
Nie byłem świadomy, że moje działania nie były zgodne z prawym, bo prawidłowo powinno być tak, że leczę się w szpitalu w Polsce prywatnie a po tym zanoszę fakturę do ubezpieczyciela za granicą i on mi zwraca za leczenie, niestety po prostu nie wiedziałem i dowiedziałem się dopiero teraz.
Moje pytanie brzmi - jakie mogę podjąć działania w tej sprawie aby uniknąć konsekwencji w Polsce, z czym się muszę liczyć i ogólnie w jakiej jestem sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie.
Z góry przepraszam jeśli umieściłem temat w nieodpowiednim dziale - jeśli tak się stało proszę o przeniesienie. Dziękuję również osobom, które tematem się zainteresują i mi pomogą.
A więc,
na początku tego roku byłem na 3 tyg w Polsce (pracuję przez agencję za granicą) i w trakcie urlopu okazało się, że potrzebuję pobytu w szpitalu z racji problemów ze zdrowiem.
W tamtym momencie zadzwoniłem do swojego biura za granicą aby zapytać jak wygląda sytuacja ze składkami na ubezpieczenie na czas trwania urlopu, i powiedziano mi, że przez 3 tygodnie podczas których mnie nie ma, nie pobierane są ode mnie żadne pieniądze na ten cel (wypłaty mam co tydzień i co tydzień ustalona kwota jest na ten cel przeznaczana). Czyli w skrócie - nie ma mnie w pracy = nie pracuję = nie jestem ubezpieczony.
Jednoznacznym więc dla mnie było, że mogę się zarejestrować na ten czas w PUP i skorzystać z ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce. Z urzędu zostałem wyrejestrowany, bo rzecz jasna nie stawiłem się na wizytę na określony termin gdyż już wróciłem za granicę.
Dowiedziałem się teraz po czterech miesiącach, zupełnie przypadkiem od znajomego, który własnie doświadczył identycznej sytuacji, że składki przez moje biuro zostały jednak pobrane, tylko później, oraz ogólnie istotnym jest tylko to, że zarejestrowałem się w polskim urzędzie mimo posiadania umowy o pracę gdzieś indziej, w skrócie:
-PUP mnie zarejestrował mimo posiadania umowy za granicą
-skorzystałem z "bezpłatnych" świadczeń w Polsce mimo ubezpieczenia gdzieś indziej
-o sprawie nie wiedziałem i chcę wszystko wyjaśnić dopiero po czterech miesiącach.
Nie byłem świadomy, że moje działania nie były zgodne z prawym, bo prawidłowo powinno być tak, że leczę się w szpitalu w Polsce prywatnie a po tym zanoszę fakturę do ubezpieczyciela za granicą i on mi zwraca za leczenie, niestety po prostu nie wiedziałem i dowiedziałem się dopiero teraz.
Moje pytanie brzmi - jakie mogę podjąć działania w tej sprawie aby uniknąć konsekwencji w Polsce, z czym się muszę liczyć i ogólnie w jakiej jestem sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie.