Zarzut przedawnienia

  • Autor wątku Autor wątku jacepaw
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jacepaw

Użytkownik
Dołączył
10.2006
Odpowiedzi
33
W roku 1999 spłaciłem kredyt bankowy. Jakiś czas trzymałem wszystkie dokumenty teraz po tylu latach przyszło pismo z banku o uregulowaniu jeszcze kwoty 300 zł potrzebnej do całkowitego rozliczenia.
Niestety dokumentów nie mogę znaleźć (miałem w tym czasie przeprowadzkę na nowe mieszkanie musiałem w tym czasie je wyrzucić-bo ile czasu można trzymać papiery tym bardziej że wszystko było tyle czasu o.k.).
Potem bank odsprzedał "dług" firmie kruk i to ona teraz chce wyegzekwować ten "dług" ode mnie.
Pytanie w którym momencie podnosi sie zarzut przedawnienia w rozmowie telefonicznej z krukiem, wysyłając pismo w odpowiedzi na ich "groźby" (tylko czy tym samym nie uznam istnienia tego "długu") czy też dopiero przed sądem (czy to nie będzie za późno?).
Chciałbym uniknąc jakichkolwiek problemów czy kosztów.
 
Żadnej korespondencji i rozmów z "Krukiem".
Jak chcą to niech podają do sądu, sami nic Panu zrobić nie mogą.
Przypadki takie były na forum omawiane.
 
Dziękuję za tak szybką odpowiedź.
Proszę jeszcze moze mógłby Ktoś sprecyzować w którym momencie podnosi się zarzut przedawnienia ?
Czy powinienem o tym poinformowac kruka czy dopiero podnieść zarzut przed sadem jesli by do tego doszło ?
 
Zarzut przedawnienia? - w sądzie.
Tylko sąd może na wniosek strony stwierdzić przedawnienie.
Jeszcze raz powtarzam - korespondencja z Krukiem może być potraktowana jako uznanie długu.
 
Wniosek o przedawnienie podnoszę juz na samej sprawie sądowej ?
Pytanie me wynika z faktu iż nie chciałbym przeoczyć tej mozliwości,innymi słowy złozyć ten zarzut w odpowiednim czasie i przed odpowiednim organem tak aby nie było na to za późno i aby było to w mysl przepisów prawa.
 
Zarzut przedawnienia nie jest uwzględniany z urzędu tak jak terminy zawite. Musi Pan podnieść zarzut przedawnienia na pierwszej rozprawie. Zazwyczaj bywa, że sam sędzia sugeruje, czy aby nie uległo to przedawnieniu :). Jednak jak juz pisał poprzednik przedawnienie ulega przerwaniu w dwóch przypadkach: 1) gdy zostanie wysunięte oficjalne roszczenie 2) uznanie roszczenia przez dłużnika. Sąd może potraktować wysłany przez Pana list jako uznanie długu. Inna sprawa, czy tu aby na pewno okres przedawnienia wynosi 3 lata, a nie 10 :) Zapraszam do art. 118 kc
 
Cieszę się niezmiernie z Waszej pomocy.
Ale mam juz mącik w głowie, są głosy iz przedawnione są że nie czy stwierdzenie faktu przedawnienia w oparciu o istniejące przepisy jest tak trudne do wyjasnienia ?
Juz sam nie wiem co robic i mysleć,jak działać...
 
O istniejące przepisy jest bardzo prosto. Pod warunkiem że zna się wszystkie okoliczności sprawy. Proszę postępować zgodnie z radami Janusza M.
 
Dziękuję.
Myślę ze dzięki Wam poradze sobie z tym problemem.
 
Pożyczka nie jest świadczeniem okresowym i jako taka przedawnia się po 10 latach ale jeśli jest udzielona przez podmiot prowadzacy działalnośc gospodarczą np: Bank to wtedy można się powałac 3 letni okres przedawnienia.Dzis wygrałem sprawę z Bankiem BPH o kwotę 2500 zł, sąd oddalił pozew.
 
Dotychczas na żadne pisma z "kruka" absolutnie nie reagowałem, ostatnio otrzymałem takie pismo

Jak i czy wogóle reagować :?:
 
Czy te pisemko było doręczone "za potwierdzeniem odbioru"?
Rozśmieszył mnie termin 48 godzin od otrzymania - nie podali jak go liczyć, Nawet kwitując odbiór wstawia się jedynie datę a nie godzinę.
Przypomina mi to pewne reklamówki - "jeśli odpowiesz w ciągu 10 godzin od otrzymania, to wygrywasz", a była to zwykła przesyłka bezadresowa. Jak tu liczyć godzinę otrzymania? Są to takie psychologiczne "kruczki". :wink:
A jak to dumnie brzmi "departament windykacji" - śmiechu warte.
Tak jakby "Kruk" był jakimś centralnym organem administracji.
Ciekawe, czy sprzątaczka u nich to dyrektor departamentu "mopa" :D
 
Oczywiście żadnego potwierdzenia odbioru nie było, był to zwykły list wrzucony w skrzynkę pocztową. Czy reagować na to w jakikolwiek sposób, wiem że mogę podnieść zarzut przedawnienia ale nie chciałbym tego terminu jego wniesienia przegapić.Dotychczas przypominam że na żadne ich pisma nie reagowałem, a telefonów na szczęście zadnych od nich nie miałem.
Przy okazji pragne podziekować Panu za dotychczasową pomoc w tej sprawie :)
 
Wyjaśnialiśmy już, że zarzut przedawnienia wnosi się dopiero w sądzie.
Na żadne liściki tego "dyrektora departamentu" proszę nie odpowiadać.
Cwaniacy zastraszaniem chcą zmusić Pana do nawiązania z nimi kontaktu żeby to później wykorzystać i udowadniać, że uznał Pan rzekomy dług.
Jest to chwyt psychologiczny.
 
Rozumiem,iz musze czekać (jesli to wogóle nastapi) na oficjalne wezwanie do sądu i wówczas mam bodajże 7 dni na pisemne przedstawienie iż sprawa jest przedawniona tak? I oczywiście odpowiadam na piśmie, a czy jest jakas forma pisemna jak sformuowac takie pisemko?
 
14 dni od doręczenia z sądu nakazu zapłaty. Wszystko będzie w pouczeniu. A KRUK jeśli zacznie wysyłać "windykatorów terenowych" albo "komorników" to proszę wzywać Policję.
 
O ile coś Pan otrzyma, to nakaz zapłaty wydany w postępowaniu upominawczym, wraz z nim otrzyma Pan odpis pozwu. Wówczas będzie Pan miał dwa tygodnie na zaskarżenie tego nakazu poprzez wniesienie sprzeciwu. Jednocześnie będzie Pan mógł wnieść o uznanie przedawnienia dochodzenia roszczeń. Zarzut przedawnienia będzie można również wnieść do protokołu na pierwszej rozprawie.
 
Jeszcze raz dziękuję obu Panom za zainteresowanie i pomoc. Poczekamy i zobaczymy co dalej :)
 
Facet nie pękaj. Tylko słuchaj jak ci radzą życzliwi.
ZADNYCH kontaktów z Krukiem ,czy jak ich zwał.
Ich stać na dwa znaczki po 1,5 ( już nie na polecone) i to jest wszystko co Ci zrobią.
Jakby mieli wygraną sprawę , to by się z Tobą nie cackali listami zwykłymi tylko przysłaiby ci poleconym jedno przedsądowe wezwanie do zapłaty i oddaliby sprawę do sadu.
Pomyśl lepiej o urlopie i pięknych dziewczynach na ulicy.
Morski
 
Zazwyczaj próbują podejść delikwenta aby w jakikolwiek sposób uzyskać uznanie długu. Taka ich dola. Kupują za grosze należności w większości przeterminowane a potem nękają dłużników.
 
Powrót
Góra