zarzut sfałszowania podpisu

  • Autor wątku Autor wątku dziama124
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dziama124

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
5
Witam!
Sytuacja jest następująca: w postępowaniu sądowym (sprawa cywilna) jedna ze stron zarzuciła, że na piśmie uczestnika postępowania podpisał się nie on sam ale że znajoma osoba (która pismo to składała w biurze podawczym) podrobiła jego podpis. Podpis faktycznie odbiega od pozostałych składanych przez uczestnika w aktach. Uczestnik potwierdził, że podpis został złożony przez niego. Czy potwierdzenie autentyczności podpisu przez uczestnika "zamyka sprawę" bez względu na to, na ile podpis jest podobny czy niepodobny do składanych przez niego poprzednio? Czy w momencie, gdy uczestnik potwierdził autentyczność podpisu i uznał go za swój są podstawy, aby kierować sprawę do prokuratury i dochodzic, czy faktycznie on zlożył podpis?
pozdrawiam
dorota
 
Oświadczenie tego typu nie uniemożliwia wszczęcia postępowania karnego w sprawie ewentualnego podrobienia dokumentu.
 
Dziękuję.
A jakie jest prawdopodobieństwo, że mimo takiego oświadczenia prokuratura zainteresowana będzie badaniem takiej sprawy?
 
Dziękuję,
a jakie jest prawdopodobieństwo, że mimo takiego oświadczenia prokuratura będzie zainteresowana podjęciem postępowania?
dodam tylko, że w sprawie nie ma potencjalnego poszkodowanego, chodzi jedynie o zarzut drugiej strony, że podpisu pod pismem nie złożył uczestnik, czemu on zaprzeczył.
 
o ile zostanie zawiadomiona prokuratura lub Policja to powinno z urzędu zostać wszczęte postępowanie w tej sprawie w kierunku art. 270 &1 KK
 
I co wówczas? Osoby zostają wezwane do złożenia wyjaśnień, uczestnik składa oświadczenie co do podpisu i ??? Czy w takiej sprawie prokuratura będzie się bawić we wzywanie bieglego grafologa itp.?
 
Powołanie w razie potrzeby biegłego z zakresu badań pismoznawczych w sprawie dotyczącej podrobienia dokumentu nie jest niczym nadzwyczajnym.
 
Dziękuję za odpowiedź. Najgłupsze jest to, że uczestnik naprawdę sam to pismo podpisał, ale jakoś inaczej niż to robi zazwyczaj. Może dlatego, że w sytuacji stresowej. I o dziwo równiej i staranniej niż zazwyczaj. Więc mimo, że to on podpisał, to się obawiamy, czy w razie czego biegły na pewno dobrze rozpozna, o co chodzi. Bo serio możnaby mieć wątpliwości. Też bym prędzej uwierzyła, że podpisała je osoba składająca pismo. A jednak nie...
pozdrawiam
d.
 
Biegłego powołuje się po to, aby rozstrzygnął ewentualne wątpliwości.
Nadto aby zostać bieglym trzeba mieć naprawdę duże doświadczenie i wiedzę w danej dziedzinie.

Przy tego typu sprawach, jeśli materiał porównawczy do badań jest dobrze zabezpieczony, to wydanie opinii nie powinno biegłemu nastręczać zbytnich problemów.
 
Powrót
Góra