R
rafalbrandys
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Mam pytanie ale pokrótce opiszę swoją sytuację...
Zacząłem chorować, mam l4 umowa została zakończona, zgodziłem się rozwiązać ją i teraz dalej się leczę ale l4 daję do ZUSu mam zasiłek chorobowy. Wszystko byłoby ok ale niestety mój lekarz ma zarzuty za "sprzedawanie l4" za jakiś wcześniejszy okres. Nie miałbym obaw ale raz zdarzyło się , że otrzymałem l4 bez wizyty u lekarza. Dodam że było mi to na rękę w tym czasie miałem 39 goraczkę i czekanie nawet 30 min było dla mnie jak wieczność. Otrzymałem l4 od pani pielęgniarki i poszedłem. Po tym czasie policja zatrzymła do wyjaśnienia lekarza i wiedzieli że kilka osób tego dnia dostało l4 bez konsultacji. Zatrzymali lekarza w tym samym dniu przed rozpoczęciem pracy.
Czy mogę mieć z tej sytuacji problemy że przyjąłem l4 (wiem że nie znajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności)??? Czy grozi mi jakikolwiek wyrok?? Dodam że nie byłem świadomy że tak nie mogę dostać l4, myślałem że ciągłość choroby jest ważna, leki miałem, na wyleczenie po tej wizycie też nie liczyłem bo jeszcze trochę muszę się pomeczyć a szybki powrót przy 39 stopniach jakoś bardziej przemawiał niż czekanie.
Czy w zaistniałej sytuacji ZUS może domagać się zwrotu zasiłku za cały okres?? Tylko za ten okres co przyjąłem l4?? Dodam że mam naprawdę problemy i zwroty zasiłku chyba by mnie zniszczył całkowicie już... Czy w najgorszej sytuacji mam prawo do jakiejkolwiek obrony?? Wiem że sprawa nie dotyczy mnie ale jakby nie było przyłożyłem rękę do tego. W tej sytuacji będę wzywany do prokuratury bądź na policję w celu wyjaśnienia??
Bardzo podobne dla mnie jest to (nie znam się na prawie) do paserstwa. Jakbym kupił od kogoś dany przedmiot nie pytając się o pochodzenie....
Proszę o informacje .
Z góry dziękuję .
Ps. nie wiem czy w dobrym dziale umieściłem jak coś proszę o przekierowanie.
Mam pytanie ale pokrótce opiszę swoją sytuację...
Zacząłem chorować, mam l4 umowa została zakończona, zgodziłem się rozwiązać ją i teraz dalej się leczę ale l4 daję do ZUSu mam zasiłek chorobowy. Wszystko byłoby ok ale niestety mój lekarz ma zarzuty za "sprzedawanie l4" za jakiś wcześniejszy okres. Nie miałbym obaw ale raz zdarzyło się , że otrzymałem l4 bez wizyty u lekarza. Dodam że było mi to na rękę w tym czasie miałem 39 goraczkę i czekanie nawet 30 min było dla mnie jak wieczność. Otrzymałem l4 od pani pielęgniarki i poszedłem. Po tym czasie policja zatrzymła do wyjaśnienia lekarza i wiedzieli że kilka osób tego dnia dostało l4 bez konsultacji. Zatrzymali lekarza w tym samym dniu przed rozpoczęciem pracy.
Czy mogę mieć z tej sytuacji problemy że przyjąłem l4 (wiem że nie znajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności)??? Czy grozi mi jakikolwiek wyrok?? Dodam że nie byłem świadomy że tak nie mogę dostać l4, myślałem że ciągłość choroby jest ważna, leki miałem, na wyleczenie po tej wizycie też nie liczyłem bo jeszcze trochę muszę się pomeczyć a szybki powrót przy 39 stopniach jakoś bardziej przemawiał niż czekanie.
Czy w zaistniałej sytuacji ZUS może domagać się zwrotu zasiłku za cały okres?? Tylko za ten okres co przyjąłem l4?? Dodam że mam naprawdę problemy i zwroty zasiłku chyba by mnie zniszczył całkowicie już... Czy w najgorszej sytuacji mam prawo do jakiejkolwiek obrony?? Wiem że sprawa nie dotyczy mnie ale jakby nie było przyłożyłem rękę do tego. W tej sytuacji będę wzywany do prokuratury bądź na policję w celu wyjaśnienia??
Bardzo podobne dla mnie jest to (nie znam się na prawie) do paserstwa. Jakbym kupił od kogoś dany przedmiot nie pytając się o pochodzenie....
Proszę o informacje .
Z góry dziękuję .
Ps. nie wiem czy w dobrym dziale umieściłem jak coś proszę o przekierowanie.
Ostatnia edycja: