D
Danuta70
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 16
Dzień dobry,
Poproszę o Waszą pomoc w temacie- co zrobić, czy takie sytuacje są powszechne?
Minęło trochę czasu od zaistniałej sytuacji, ale co kilka miesięcy niestety mam kontakt - z ośrodkiem terapii.
A mianowicie jestem po rozwodzie już kilkanaście lat, 4-5 lat temu miałam głębokie załamanie- szukałam pomocy u specjalisty.
Znalazłam ją- uczęszczałam na prywatne sesje. Po miesiącu dowiedziałam się
że do tej samej osoby od lat do "nadal" uczęszcza mój EX.
Na spotkaniu zapytałam Panią czy jej pacjentem jest XXX- potwierdziła,
po moim wyjaśnieniu dlaczego pytam, dopiero wówczas stwierdziła że nie może kontynuować terapii.
Terapeuta- psycholog, do którego zgłosiłam się z problemem (do którego przyczynił się mój ex), prowadzona równolegle terapia wspomagana farmakologią i taki numer!
Sytuacja się powtarza, z moją córką- ten sam gabinet (wytypowany i polecony córce przez ojca)
Czy lekarzy nie obowiązuje kodeks etyki?
Gdzie taki fakt skierować, czy po 4-5 latach jest sens?
Poproszę o Waszą pomoc w temacie- co zrobić, czy takie sytuacje są powszechne?
Minęło trochę czasu od zaistniałej sytuacji, ale co kilka miesięcy niestety mam kontakt - z ośrodkiem terapii.
A mianowicie jestem po rozwodzie już kilkanaście lat, 4-5 lat temu miałam głębokie załamanie- szukałam pomocy u specjalisty.
Znalazłam ją- uczęszczałam na prywatne sesje. Po miesiącu dowiedziałam się
że do tej samej osoby od lat do "nadal" uczęszcza mój EX.
Na spotkaniu zapytałam Panią czy jej pacjentem jest XXX- potwierdziła,
po moim wyjaśnieniu dlaczego pytam, dopiero wówczas stwierdziła że nie może kontynuować terapii.
Terapeuta- psycholog, do którego zgłosiłam się z problemem (do którego przyczynił się mój ex), prowadzona równolegle terapia wspomagana farmakologią i taki numer!
Sytuacja się powtarza, z moją córką- ten sam gabinet (wytypowany i polecony córce przez ojca)
Czy lekarzy nie obowiązuje kodeks etyki?
Gdzie taki fakt skierować, czy po 4-5 latach jest sens?