L
leeeon
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Moja żona od kilku lat była zarejestrowana w UP jako osoba bezrobotna. W styczniu 2014 r. podjęła pracę na czarno (zwodzona obietnicami o umowie za tydzień, za miesiąc, w nowym lokalu itd.) nie wyrejestrowawszy się z UP. Zaszła w ciążę, od kwietnia została bez pracy, bo okazało się że ciąża zagrożona i umowy o pracę z ciężarną nie będzie. Po ponad roku batalii sąd pracy we wrześniu 2015 r. przyznał żonie umowę o pracę od stycznia 2014 do dnia porodu w grudniu 2014.
Z zasądzoną umową żona poszła do UP, gdzie została wyrejestrowana wstecznie od stycznia 2014 r. aż do dnia dzisiejszego. Czyli wedle mojej wiedzy NFZ prawdopodobnie upomni się o zwrot pieniędzy za świadczenia zdrowotne, które żona otrzymywała w tym roku mając jeszcze status osoby bezrobotnej, który później wstecznie cofnięto.
Teraz moje pytanie. Czy UP może w ten sposób postąpić, tj wyrejestrować żoną za okres 2 lat, mimo że od grudnia do dziś faktycznie była bezrobotna i zarejestrowana jako bezrobotna. Czy nie powinni wyrejestrować jej tylko w okresie zasądzonej umowy? Przecież gdyby zaraz po porodzie żona poszła do UP się zarejestrować to usłyszałaby, że jest już zarejestrowana. Skąd miała wiedzieć kiedy w końcu zapadnie wyrok i na jaki okres sąd przyzna jej umowę o pracę i czy w ogóle ją przyzna?
Nadmieniam, że zdaję sobie sprawę, że żona powinna się wyrejestrować w dniu podjęcia pracy nawet na czarno, ale nawet gdyby tak zrobiła to w momencie kiedy przestała "faktycznie" pracować od kwietnia 2014 z powodu zagrożenia ciąży to ponownie zarejestrowałaby się w UP i w dniu dzisiejszym po uwzględnieniu wyroku o uznaniu stosunku pracy (od stycznia do grudnia 2014) byłaby w tej samej sytuacji.
Z zasądzoną umową żona poszła do UP, gdzie została wyrejestrowana wstecznie od stycznia 2014 r. aż do dnia dzisiejszego. Czyli wedle mojej wiedzy NFZ prawdopodobnie upomni się o zwrot pieniędzy za świadczenia zdrowotne, które żona otrzymywała w tym roku mając jeszcze status osoby bezrobotnej, który później wstecznie cofnięto.
Teraz moje pytanie. Czy UP może w ten sposób postąpić, tj wyrejestrować żoną za okres 2 lat, mimo że od grudnia do dziś faktycznie była bezrobotna i zarejestrowana jako bezrobotna. Czy nie powinni wyrejestrować jej tylko w okresie zasądzonej umowy? Przecież gdyby zaraz po porodzie żona poszła do UP się zarejestrować to usłyszałaby, że jest już zarejestrowana. Skąd miała wiedzieć kiedy w końcu zapadnie wyrok i na jaki okres sąd przyzna jej umowę o pracę i czy w ogóle ją przyzna?
Nadmieniam, że zdaję sobie sprawę, że żona powinna się wyrejestrować w dniu podjęcia pracy nawet na czarno, ale nawet gdyby tak zrobiła to w momencie kiedy przestała "faktycznie" pracować od kwietnia 2014 z powodu zagrożenia ciąży to ponownie zarejestrowałaby się w UP i w dniu dzisiejszym po uwzględnieniu wyroku o uznaniu stosunku pracy (od stycznia do grudnia 2014) byłaby w tej samej sytuacji.