Zasiedzenie nieruchomości przez spatkobiercę

  • Autor wątku Autor wątku danek72
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

danek72

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
18
Sprawa dotyczy nieruchomość domu i siedliska oraz zabudowań po gospodarstwie rolnym . Nieruchomość składa się z 4 częsci 1,5 po zmarłej w styczniu matce ,1 częsci moja z mężem kupiona od Agencji Skarbu Państwa w 2005 r. i 0,5 mojej po zmarłym ojcu 1992 r, 1 osoby trzeciej która nie mieszka pod tym adresem od lat 70 tych i wogule się nie interesuje stanem tej nieruchomość.Sprawa spadkowa po mamie uregulowana sądownie jestem jedyną spadkobierczynią i na dzień dzisiejszy jestem właścicielką 3/4 nieruchomosć. problem polega na tym że nie można się dogadać w żaden sposób z tym czwartym współwłaścicielem ,ani niechce sprzedac jak również ponosić kosztów utrzymania i remontów. Proponowałam mu żeby odkupił odemnie moje część i też nie.Nadmienię że pod tym adresem po smierci ojca w 1992 r mieszkała i zameldowana była tylko moja mama która korzystała z całej nieruchomości jak również pokrywała wszelkie koszty z utrzymaniem terenu i remontem budynków.Budynki wymagają gruntownego remontu stan ich się stale pogarsza, a z takim podejsciem współwłaśćiciela nie opłaca się inwestować.Ja również mieszkam w innej miejscowości.Prosze o poradę jak tą sprawę można rozwiązać myślę ze w grę wchodzi tylko sąd.
 
Pani jako spadkobierca swojej mamy może złożyć do Sądu Rejonowego właściwego miejscowo dla miejsca położenia nieruchomości o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie przez pani mamę tego udziału stanowiącego własność osoby spoza rodziny. W przypadku gdyby taki wniosek został uwzględniony udział ten wszedłby do spadku po pani mamie. Jest Pani jedyną spadkobierczynią pani mamy więc skutkiem byłoby ostatecznie przejście tego udziału na pani własność. Jednak nie jest jasne jak sąd zapatrywałby się na zasiedzenie udziału, jest to trudniejsze dowodowo niż przy zasiadywaniu całości nieruchomości przez osobę nie będącą współwłaścicielem. Trzeba by wykazać, że pani mama rozszerzyła swoje władztwo na udział osoby trzeciej i przez osoby trzecie była traktowana jako właścicielka całości nieruchomości przez okres 30 lat. Zacząć by trzeba od tego kto płacił podatek od nieruchomości, kto pobierał pożytki (np. opłaty za korzystanie), kto zawierał umowy dotyczące nieruchomości. Alternatywą od wniosku o stwierdzenie nabycia przez zasiedzenie byłby wniosek do sądu o zniesienie współwłasności.
 
Podatek za nieruchomość swoją część opłacał wspólwłaściciel. Jak już wspminałam mama traktowała całą nieruchomość jako jedyny opiekun i urzytkownik włącznie z wszelkimi kosztami utrzymania nieruchomości również części współwłasciciela ,myślę że sąsiedzi to potwierdzą czy to wystarczy.
 
danek72 napisał:
czy to wystarczy?
To już oceniłby sąd biorąc pod uwagę wszystkie stanowiska i dowody (w tym stanowosko i dowody zgłoszone przez współwłaściciela spoza rodziny przeciw któremu podnosi się zasiedzenie). Jak dla mnie to sprawa jest bardzo niejednoznaczna, szczególnie gdy pisze Pani o tych opłacanych rachunkach.
 
Czy do tego pozwu muszę wynająć prawnika ,czy dam radę sama sporządzić pozew.Podpowiedzi co po kolei trzeba zgromadzć mile widziana . Dziękuje
 
Powrót
Góra