Zasiedzenie służebności

  • Autor wątku Autor wątku Szsck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szsck

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2023
Odpowiedzi
3
Witam. W 1980 roku jedna ze spółdzielni mieszkaniowych z Kielc wykonała przyłącze kanalizacyjne przez naszą działkę. W tamtym czasie działka miała kilku współwłaścicieli jednym z nich była moja mama. Przyszedł urzędnik i powiedział że jak sprawa własności się wyjaśni to będą coś płacić. Nie było podpisywane żadne pismo wyrażające zgodę na ten przekop.
Działka została zasiedziana, aktualnie mama jest jedynym właścicielem. Miałem zamiar postawić wzdłuż ogrodzenia gdzie przebiega ta rura garaże pod wynajem, ale doczytałem ze na kanalizacji nie mogę tego zrobić.
Napisałem pismo do spółdzielni z pytaniem jaka była podstawa do przeprowadzenia tej rury ale płynęło już ponad 2 miesiące i nie mam od nich odpowiedzi.
Znalazłem w internecie informacje ze spółdzielnia może wnosić o zasiedzenie służebności, ale ja mogę żądać odszkodowania do 10 lat wstecz jeżeli właściciel nie wyraził zgody na ten przekop.
Czy rzeczywiście można liczyć na jakieś odszkodowanie za stratę wartości działki?
Straciłem też źródło dochodu w związku z tym że nie mogę tam postawić garaży.
Jaka jest szansa na uzyskanie odszkodowania? Od czego zacząć?
Z góry dziękuję za pomoc.
 
Straciłem też źródło dochodu w związku z tym że nie mogę tam postawić garaży.
Nie straciłeś. Takie hipotetyczne "straty" są nie do udowodnienia.
Jaka jest szansa na uzyskanie odszkodowania? Od czego zacząć?
Od tego, że to mama powinna wystosować pismo do SM skoro jest właścicielem - na podstawie art. 222 i 225 KC, żądając zaniechania naruszeń i odszkodowania. I nie do 10, a do 6 lat wstecz.
 
Witam ponownie. W sprawie napisania pisma odnośnie odszkodowania od SM poszedłem do adwokata. Adwokat po zapoznaniu się ze sprawą zapytał o jakiej kwocie odszkodowania rozmawiamy i ze jeżeli wystąpimy z pismem do spółdzielni to oni wystąpią o zasiedzenie służebności. Zadzwoniłem do Biura wycen majątkowych żeby umówić się na wycenę działki.
Człowiek z biura zapytał mnie do czego to potrzebuję, i w rozmowie wytłumaczył mi ze mam marne szanse na wygraną i przytoczył kilka podobnych przykładów. Powiedział mi też ze jest coś takiego jak współużytkowanie i to jeszcze pomniejszy kwotę ewentualnego odszkodowania. Nie zrobiłem wyceny i nie wysłałem pisma.
Teraz Spółdzielnia przysłała mi pismo..
Że w związku z zamiarem przekazania sieci kanalizacji sanitarnej, będącej w zasobach spółdzielni, zwracają się z prośbą o wyrażenie w formie aktu notarialnego zgody na ustanowienie nieodpłatnej i na czas nieokreślony służebności na rzecz Gminy Kielce. Mam zapewnić nieograniczony czasem i miejscem dostęp do przewodów a w tym dla sprzętu ciężkiego i z tego tytułu nie będę żądał odszkodowania itd.
Koszty aktu notarialnego pokryje spółdzielnia.
Co mogę zrobić?
Rozumiem że jeżeli się nie zgodzę to spółdzielnia pójdzie z tym do sądu i wygra. Czy zostanę obciążony kosztami sądowymi?
Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
 
Służebność na rzecz gminy, o którą prosi spółdzielnia może być płatna. Odpowiedz spółdzielni, zaproponuj swoją stawkę za służebność. Może się zgodzą, a może sprawa trafi do sądu i to sąd ustali kwotę należności za służebność.
 
Napisałem pismo do spółdzielni tak jak radził bichon i zaproponowałem stawkę za służebność.

Spółdzielnia odpisała, że nie widzi możliwości realizacji propozycji w przedstawionym zakresie.
Sieć kanalizacji sanitarnej, której sprawa dotyczy, służy wszystkim mieszkańcom.
Spółdzielnia podtrzymuje swoje stanowisko z poprzedniego pisma itd.

Pragniemy również wskazać że zgodnie z art. 124 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami który brzmi:

"Starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, może ograniczyć, w drodze decyzji, sposób korzystania z nieruchomości przez udzielenie zezwolenia na zakładanie i przeprowadzenie na nieruchomości ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych lub nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń, jeżeli właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości nie wyraża na to zgody. Ograniczenie to następuje zgodnie z planem miejscowym, a w przypadku braku planu, zgodnie z decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego."

W związku z powyższym, jeżeli podtrzymuje Pani swoje stanowisko dot. ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu, Spółdzielnia zmuszona będzie przekazać sprawę do Gminy Kielce, która posiada odpowiednie narzędzia administracyjne i prawne do jej uregulowania w sposób zgodny z obowiązującymi
przepisami prawa.

Czy ta ustawa ma w tej sprawie w ogóle zastosowanie?
Co mogę więcej zrobić w tej sprawie?
 
Powrót
Góra