Zagadnienie skomplikowane jak i w pewnej jego części dyskusyjne.
1. Nie można być posiadaczem udziału (błędna terminologia). Posiadać można całą nieruchomość albo jej wyodrębnioną część - lokal (może być odrębnym przedmiotem własności, toteż zasiedzenie jest dopuszczalne). Pokój nie może być zasiedziany, bowiem nie stanowi nieruchomości lokalowej wg. ustawy o własności lokali i nie może być przedmiotem odrębnej własności.
2. Można jednakże zasiedzieć udział ułamkowy we współwłasności (np. gdy kilka osób nabędzie jedną nieruchomość na współwłasność w drodze zasiedzenia.
3. Można zasiedzieć udział innego współwłaściciela (np. posiadając całą nieruchomość przez wymagany okres czasu przez co pozbawiamy nieposiadającego współwłaściciela prawa własności i nabywamy prawo własności całej nieruchomości)
4. Najbardziej dyskusyjna jest możliwość zasiedzenia wyodrębnionego lokalu wchodzącego w skład nieruchomości wspólnej. Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie dominuje pogląd, iż jest to w zasadzie niemożliwe, kiedy dokonano sądowego czy notarialnego podziału quoad usum. Jeżeli nie dokonano takiego podziału to możliwość zasiedzenia jest również wątpliwa, współwłaściciele są bowiem posiadaczami zależnymi (nie samoistnymi) wyodrębnionych części (posiadaczem samoistnym są wszyscy razem wzięci). Posiadanie (współposiadanie) zależne nie prowadzi zaś do zasiedzenia.