S
Shlizer
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 71
Dzień dobry.
Mam taką sytuację: od ponad 10 lat prowadziłem działalność gospodarczą, ale miesiąc temu straciłem dochody i zawiesiłem ją. Postanowiłem zapisać się do PUP jako bezrobotny i złożyłem wniosek. Zupełnie nie interesuję się pomocą socjalną i z uwagi na zarobki przyzwyczajony jestem do tego, że nic mi nie przysługuje toteż nawet nie pomyślałem o zasiłku dla bezrobotnych.
Następnego dnia popołudniem dostałem wiadomość, że muszę dosłać brakujące dokumenty - zaświadczenia o odprowadzanych składkach ZUS. Następnego dnia dzwonię do urzędu i pytam za jaki okres są potrzebne - nie wszystkie dokumenty mam zdigitalizowane i podesłanie całości do urzędu to pewnie jakieś pół ryzy papieru. Pani informuje mnie, że to tylko po to, aby zasiłek był większy po prostu jeśli pracowałem ostatnie 5 lat i wystarczy tylko tyle udokumentować (następny szczebel to 20 lat). 2 dni po piśmie od PUP dowiedziałem się, że mogę poprosić ZUS o takie zaświadczenie i mieć wszystko w jednym miejscu co też od razu uczyniłem.
Niestety odpowiedź od ZUS otrzymałem dopiero tydzień później (do wtedy mieli termin) i od razu dosłałem dokumenty do PUP. Niestety zaraz po dosłaniu dostałem informację, że decyzja o nie przyznaniu mi żadnego zasiłku została podjęta dzień zanim dostałem pismo od ZUS (na dosłanie miałem też 7 dni, co niestety przeoczyłem, nie byłem także świadom, że przy braku udokumentowania ostatniego roku nie dostanę nic - dostałem tylko informacje, że te papiery są potrzebne tylko po to, aby zasiłek zwiększyć).
Kolejny telefon do PUP i pani informuje mnie, że niestety decyzję już wydała dzień wcześniej, ale mogę się o zasiłek ubiegać po 90 dniach tylko muszę podesłać pismo, które mi podyktowała telefonicznie (bo nie mogła wysłać mailem) - w nim kazała mi się zrzec prawa do odwołania od jej decyzji i prosić o przyznanie zasiłku po 90 dniach. Pisma nie napisałem.
W pierwszym piśmie od PUP (z prośbą o dosłanie dokumentów) widnieje taki zapis:
W związku z tą sytuacją mam kilka pytań do bardziej obeznanych w temacie:
1. Czy mam szansę na przyznanie mi zasiłku jeśli się odwołam? Pomijając złe praktyki jak nie poinformowanie, że jeśli nie doślę to nic nie dostanę to chorym pomysłem jest to, że na dosłanie dokumentów mam 7 dni, a żeby je pozyskać od ZUS także mam 7 dni, więc jeden dzień obsuwy (a pismo od PUP dostałem na sam koniec godzin, w których urzędy są czynne) uniemożliwia mi już ubieganie się o cokolwiek.
2. Czy ww. cytat nie oznacza, że prawo do zasiłku powinienem pozyskać wraz z udokumentowaniem (dosłaniem) zaświadczenia od ZUS, pomimo minięcia już 7 dni? Tj. jeśli dobrze to rozumiem to w dniu udokumentowania powinienem już mieć to prawo przyznane (czyli pewnie proporcjonalnie ucięte w stosunku do miesiąca)?
Mam taką sytuację: od ponad 10 lat prowadziłem działalność gospodarczą, ale miesiąc temu straciłem dochody i zawiesiłem ją. Postanowiłem zapisać się do PUP jako bezrobotny i złożyłem wniosek. Zupełnie nie interesuję się pomocą socjalną i z uwagi na zarobki przyzwyczajony jestem do tego, że nic mi nie przysługuje toteż nawet nie pomyślałem o zasiłku dla bezrobotnych.
Następnego dnia popołudniem dostałem wiadomość, że muszę dosłać brakujące dokumenty - zaświadczenia o odprowadzanych składkach ZUS. Następnego dnia dzwonię do urzędu i pytam za jaki okres są potrzebne - nie wszystkie dokumenty mam zdigitalizowane i podesłanie całości do urzędu to pewnie jakieś pół ryzy papieru. Pani informuje mnie, że to tylko po to, aby zasiłek był większy po prostu jeśli pracowałem ostatnie 5 lat i wystarczy tylko tyle udokumentować (następny szczebel to 20 lat). 2 dni po piśmie od PUP dowiedziałem się, że mogę poprosić ZUS o takie zaświadczenie i mieć wszystko w jednym miejscu co też od razu uczyniłem.
Niestety odpowiedź od ZUS otrzymałem dopiero tydzień później (do wtedy mieli termin) i od razu dosłałem dokumenty do PUP. Niestety zaraz po dosłaniu dostałem informację, że decyzja o nie przyznaniu mi żadnego zasiłku została podjęta dzień zanim dostałem pismo od ZUS (na dosłanie miałem też 7 dni, co niestety przeoczyłem, nie byłem także świadom, że przy braku udokumentowania ostatniego roku nie dostanę nic - dostałem tylko informacje, że te papiery są potrzebne tylko po to, aby zasiłek zwiększyć).
Kolejny telefon do PUP i pani informuje mnie, że niestety decyzję już wydała dzień wcześniej, ale mogę się o zasiłek ubiegać po 90 dniach tylko muszę podesłać pismo, które mi podyktowała telefonicznie (bo nie mogła wysłać mailem) - w nim kazała mi się zrzec prawa do odwołania od jej decyzji i prosić o przyznanie zasiłku po 90 dniach. Pisma nie napisałem.
W pierwszym piśmie od PUP (z prośbą o dosłanie dokumentów) widnieje taki zapis:
Jednocześnie zostałem poinformowany o treści art. 71 ust. 6 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia
i instytucjach rynku pracy (t. j. Dz.U. z 2024 r. poz. 475 ze zm.), zgodnie z którym w przypadku udokumentowania przez
bezrobotnego okresu uprawniającego do zasiłku po upływie 7 dni od dnia zarejestrowania się w powiatowym urzędzie pracy,
jednak w okresie posiadania statusu bezrobotnego, prawo do zasiłku przysługuje od dnia udokumentowania tego prawa na
okres, o którym mowa w art. 73 ust. 1.
W związku z tą sytuacją mam kilka pytań do bardziej obeznanych w temacie:
1. Czy mam szansę na przyznanie mi zasiłku jeśli się odwołam? Pomijając złe praktyki jak nie poinformowanie, że jeśli nie doślę to nic nie dostanę to chorym pomysłem jest to, że na dosłanie dokumentów mam 7 dni, a żeby je pozyskać od ZUS także mam 7 dni, więc jeden dzień obsuwy (a pismo od PUP dostałem na sam koniec godzin, w których urzędy są czynne) uniemożliwia mi już ubieganie się o cokolwiek.
2. Czy ww. cytat nie oznacza, że prawo do zasiłku powinienem pozyskać wraz z udokumentowaniem (dosłaniem) zaświadczenia od ZUS, pomimo minięcia już 7 dni? Tj. jeśli dobrze to rozumiem to w dniu udokumentowania powinienem już mieć to prawo przyznane (czyli pewnie proporcjonalnie ucięte w stosunku do miesiąca)?