zasilek rodzinny Irlandia. straszenie sądem

  • Autor wątku Autor wątku sisitg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sisitg

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2006
Odpowiedzi
3
WitamJestem z tej drugiej strony. Mam syna z poprzedniego małżeństwa. W obecnym zwiadku mam dwuch. Mieszkam w Irlandii. Place alimenty i dbam o syna w Polsce.*Moja ex żona spytala mnie czy nie moge pobierac zasilku na niego w Irlandii? Bo ona ma za wysokie zarobki i nie moze owego dostac w Polsce.*Zgodzilem sie na to pod jednym warunkiem. (Dodam ze rodzinne dzieci odkladam na ich konta oszczędnościowe. Na ich przyszlosc). Powiedziałem mojej ex. że również dla niego takie konto otworze i te pieniadze beda na nim. Do czasu pelnoletnosci.Zgodzila sie. Miesiąc temu otrzymalem pieniadze po 2 latach czekania. Poinformowałem ja o tym. Na co ona ze to sa jej pieniądze i mam jej je dac. Powiedzialem jej ze nie tak sie umawialismy. I ze te pieniadze sa juz na jego oszczednosciowym koncie.Problem jest teraz duzo wiekszy. Przyszlo mi pismo z jakies kancelari. Gdzie mnie strasza ze jezeli nie oddam tych pieniedzy to sprawa trafi do sadu. Malzonka ex chce o 20 % wiecej niz dostalem. I grozi kosztami za prawnika. Chcialem dobrze a wyszlo zle. Co ja mam zrobic. Mysle nawet by zwrócić ta kwote i wyslac dokument ze nie popralem żadnego świadczenia. Proszę o rade i pomoc. Nie osady.
 
Po pierwsze podziwiam, że udało się dostać zasiłek, bo nie powinni go dać (urzednicy IRL) na dziecko przebywające na stałe za granicą.
Jeżeli jako ojciec nie masz ograniczonych praw rodzicielskich to myślę, że jest ok, bo powiedzmy weźmiesz syna na okres wakacji do siebie i kupisz mu ciuchy za xxx EUR i to już Twoja spraw jak dysponujesz pieniędzmi i to Ty dostałeś zasiłek.
Mimo wszystko zgłosiłbym się do prawnika (lub wynajął w Polsce), który będzie Cię reprezentował i zakończy sprawę, a następnie pozwał o koszty związane z wynajęciem prawnika (bo to trzeba ustawić).
Plus jeżeli płacisz alimenty i dziecko ma zabezpieczony byt to według mnie brak podstawy do takiego roszczenia.
 
Prawnik powiedział ze pieniądze należą się matce. Bo to jest zasilek na bieżące potrzeby dziecka. Sprawa wymaga wyjaśnienia zawyzonej kwoty.
Zastanawiam sie czy nie lepiej zwrócić te pieniądze i mieć święty spokój.
Dodam że ex podała mnie do sadu o zwiększenie alimentów. Płace jej bez żadnego przymus większe alimenty od 4 rech lat.
Dzieciak jezdzi ze mna na wczasy. Kupuje mu co potrzeba.
I jeszcze źle.
Co robić. Zbieram rachunki. Czy to moze cos pomóc w sadzie? I fakt ze place jej wiecej niz sad nakazal?
 
Powrót
Góra