D
domel2411
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 35
Witam.
Mój pracownik źle się poczuł,był blady,ledwo kontaktował ale odmawiał pójścia do lekarza i wezwania pomocy,więc jako jego przelozony siedziałem z nim ponad godzinę.W tym czasie wystąpiła awaria na zakładzie,usuwali ja moi podwładni. A że zajęło im to ponad godzinę,to przełożeni mają do mnie pretensje i chca mnie za to ukarać odebraniem premii,bo wg nich mogłem wyznaczyć inną osobę do siedzenia z zaslabnietym pracownikiem i sam iść na awarie.
Pytanie:
Czy ja,jako bezposredni przełożony pracownika nie ponoszę za niego pełnej odpowiedzialności w takim wypadku i czy mam prawo zlecić pilnowanie chorej osoby pierwszemu lepszemu pracownikowi? Przejmuje on wtedy pełną odpowiedzialność za taką osobę,jeśli wyznaczyłem go z imienia i nazwiska?
A może moi przełożeni popełnili błąd kierujac mnie na awarie? Jak się zjawili na zakładzie,to pierwsze co polecieli do awarii i nikt się stanem pracownika nie zainteresowal
((
Mój pracownik źle się poczuł,był blady,ledwo kontaktował ale odmawiał pójścia do lekarza i wezwania pomocy,więc jako jego przelozony siedziałem z nim ponad godzinę.W tym czasie wystąpiła awaria na zakładzie,usuwali ja moi podwładni. A że zajęło im to ponad godzinę,to przełożeni mają do mnie pretensje i chca mnie za to ukarać odebraniem premii,bo wg nich mogłem wyznaczyć inną osobę do siedzenia z zaslabnietym pracownikiem i sam iść na awarie.
Pytanie:
Czy ja,jako bezposredni przełożony pracownika nie ponoszę za niego pełnej odpowiedzialności w takim wypadku i czy mam prawo zlecić pilnowanie chorej osoby pierwszemu lepszemu pracownikowi? Przejmuje on wtedy pełną odpowiedzialność za taką osobę,jeśli wyznaczyłem go z imienia i nazwiska?
A może moi przełożeni popełnili błąd kierujac mnie na awarie? Jak się zjawili na zakładzie,to pierwsze co polecieli do awarii i nikt się stanem pracownika nie zainteresowal