Zastępstwo procesowe

  • Autor wątku Autor wątku damian xxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

damian xxx

Stały bywalec
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
3 891
Witam
pytanie może trochę dziwne .
Firma xxxx uzyskuje nakaz zapłaty(stara pożyczka) z Sądu przeciwko dłużnikowi yyyy , sprawa przedawniona , więc dłużnik wynajmuje prawnika , aby on reprezentował go w Sądzie. Prawnik piszę sprzeciw i wygrywa sprawę (przedawnienie) powództwo oddalone w całości. Teraz pytanie koszt prawnika to 17zł. opłata skarbowa od pełnomocnictwa , oraz 250zł. kosz reprezentowania w Sądzie , kto ma za to zapłacić ? dodam jeszcze że prawnik otrzyma od powoda 900zł. kosztów zastępstwa , a kto ma oddać dłużnikowi po wygranej sprawie koszty które musiał ponieść ?
 
damian xxx napisał:
Witam
pytanie może trochę dziwne .
Firma xxxx uzyskuje nakaz zapłaty(stara pożyczka) z Sądu przeciwko pozwanemu yyyy , sprawa przedawniona , więc pozwany wynajmuje prawnika , aby on reprezentował go w Sądzie. Prawnik piszę sprzeciw i wygrywa sprawę (przedawnienie) powództwo oddalone w całości. Teraz pytanie koszt prawnika to 17zł. opłata skarbowa od pełnomocnictwa , oraz 250zł. kosz reprezentowania w Sądzie , kto ma za to zapłacić ? dodam jeszcze że prawnik otrzyma od powoda 900zł. kosztów zastępstwa , a kto ma oddać pozwanemu po wygranej sprawie koszty które musiał ponieść ?

Wg. mnie wszystko powinna zapłacić strona przegrana , czyż nie ?
 
Może dopiszę coś jeszcze , firma xxxx kupiła starą wierzytelność , z przed czterech lat , pozwany twierdził że została spłacona , firma xxxx że ma kwity i zapłacili za to więc żądają zapłaty. Reszta jak pisałem powyżej , bo wygląda na to że takie firmy mogą sobie coś tam kupić i narażać ludzi na koszta ? to jest trochę bez sensu.
 
Dłużnik opłaca swojego prawnika a zwrot tych kosztów jest zasądzany przez sąd w wyroku. kwoty z wyroku są dla wygranego, no chyba że prawnik jest przydzielony z urzędu to wówczas te kwoty dla prawnika.
ps. kwoty zasądzone należy oczywiście wyegzekwować od strony przegranej ale to już inna historia
 
Sprawa się ma tak , że prawnik żąda za reprezentowanie pozwanego w Sądzie 200zł. aby mógł to zrobić trzeba podpisać mu pełnomocnictwo w sprawie i opłacić je 17zł. Prawnik sądzi że po wygranej sprawie gdzie jest zasądzona kwota od powoda 900zł. zastępstwa procesowego , to ta kwota przysługuje jemu z urzędu i to są jego wywalczone pieniądze.
 
damian xxx napisał:
Prawnik sądzi że po wygranej sprawie gdzie jest zasądzona kwota od powoda 900zł. zastępstwa procesowego , to ta kwota przysługuje jemu z urzędu i to są jego wywalczone pieniądze.
A jak sie dogadali w sprawie kosztów?Żadnych ustaleń nie było?
Bo to dziw trochę,ze za stawkę 900 prawnik wział tylko 200...
co to za sprawa była,ze zwrot kosztów 900zł?
 
KIR33 napisał:
Bo to dziw trochę,ze za stawkę 900 prawnik wział tylko 200...
przecież nie mógł prowadzić sprawy tylko za wynagrodzenie w przypadku wygranej.

Z tego co piszesz umówiliście się na 200 plus 250 za reprezentowanie na rozprawie plus 900 tylko w przypadku wygranej sprawy (ale to tylko moje przypuszczenia)
 
Ostatnia edycja:
Chodzi oto że , pozwany po pierwszej sprawie w Sądzie , został potraktowany przez sędziego bardzo nieładnie . Sędzia kazał mu udowadniać swoją niewinność , stwierdził że Sąd jest zmuszony do wysłania prośby do powoda o dosłanie dowodów długu . Chodzi o brak kilku dokumentów w sprawie , którymi pozwany chciał odrzucić pozew o zapłatę , np. brak wypowiedzenia umowy pożyczki , brak udowodnienia cesji wierzytelności , brak udowodnienia wysokości zadłużenia itp. Więc pozwany bojąc się że nie da rady z tym sędziom poszedł do prawnika . Prawnik powiedział że za reprezentowanie pozwanego w Sądzie weźmie 200zł. a resztę kosztów pokryje sobie po wygranej sprawie z 900zł. które żąda się z urzędu za zastępstwo procesowe (z kwoty żądanej wychodzi taki koszt za zastępstwo) i moje pytanie było dlaczego pozwany ma ponieść koszta te 200zł. jeśli prawnik wygrywa sprawę powinien oddać te 217zł. klientowi , czy nie . Jeśli nie to wychodzi na to że każdy może sobie kogoś oskarżyć i narazić go na koszta.
 
sąd zwykle zasądza koszty wg stawek urzędowych, na jakie wynagrodzenie Ty umówiłeś się z prawnikiem sądu nie interesuje

damian xxx napisał:
Jeśli nie to wychodzi na to że każdy może sobie kogoś oskarżyć i narazić go na koszta.
przy mniejszych kwotach zwykle tak jest ale przecież gdybyś spłacił pozyczkę w terminie sprawy by nie bylo, prawda?
 
Wszystko zależy od treści umowy jaką zawarłeś z prawnikiem. Jeżeli w umowie jest zapis - Zleceniobiorcy za wykonane usługi przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości ................. oraz zasądzone koszty zastępstwa procesowego
i egzekucyjnego.
To prawnik od Ciebie powinien otrzymać 17 + 250 oraz zasądzone 900 złotych (+ ewentualne koszty egzekucyjne).
Nie sądzę aby pisał sprzeciw za 250 złotych.
 
co to za sprawa była,ze zwrot kosztów 900zł?[/QUOTE]
przypuszczam że postepowanie nakazowe - wartość przedmiotu sporu ponad 5000 zł. czyli 12oo zł

Zasadą będzie w takich przypadkach zasądzanie 75% kosztów minimalnych.
 
Roszczenie przedawnione , sprzeciw od nakazu zapłaty , kwota roszczenia 2150zł. Prawnik powiedział że wg. nowych stawek jest to 900zł. (zastępstwo procesowe) sprawdzałem w necie , tyle jest od tej kwoty .Druga sprawa powód również tyle samo żąda od zastępstwa procesowego , mam to w nakazie zapłaty .Przy kwocie ok. 5000zł. te koszta są 1200zł. przy 10000zł. 1800zł. itd. ale nie o to chodzi, tylko dlaczego pozwany ma za to płacić , skoro dług jest przedawniony więc nie wymagalny.
 
Koszty zastępstwa procesowego zawsze płaci strona przegrywająca! Jeżeli roszczenie jest przedawnione to będzie płacił powód.
 
żądny wiedzy napisał:
Koszty zastępstwa procesowego zawsze płaci strona przegrywająca! Jeżeli roszczenie jest przedawnione to będzie płacił powód.

A co z tego skoro pozwany i tak straci 217zł. A całą kasę czyli te 900zł. zabierze prawnik .
 
Mogłeś nie korzystać z pomocy prawnika. Trzeba było działać samemu! Wówczas nie musiałbyś płacić 217 zł i nigdy byś nie dostał 900!
 
żądny wiedzy napisał:
Mogłeś nie korzystać z pomocy prawnika. Trzeba było działać samemu! Wówczas nie musiałbyś płacić 217 zł i nigdy byś nie dostał 900!

Czytałeś wcześniejsze posty ? pozwany zrobił wszystko podważył (brak wypowiedzenia umowy , brak udowodnienia żądanej kwoty , brak legitymacji czynnej powoda , przedawnienie) Sędzia na rozprawie stwierdził że pozwany ma to udowodnić , więc pozwany tłumaczy zaniedbania powoda , brak dostarczenia tych dowodów (lub brak ich posiadania) żądane roszczenie przeszło przez 3 firmy .Więc sędzia stwierdził że na razie tyle , a on będzie żądał od powoda dosłania tych dokumentów , banał przecież sędzia nie może odwalać roboty za prawnika który reprezentuje powoda. Nie ma dowodów , pozew powinien być oddalony , ale pozwany popytał i dowiedział się że z tym sędzią jest bardzo ciężko (gość po 60-tce ) i tylko prawnik może mu przemówić do rozumu i zablokować jego żądania o dowody.Dlatego pozwany musiał wynająć prawnika.
 
Widzę żeś strasznie pazerny! Powtórzę - następnym razem, nie korzystaj z usług profesjonalisty. Sąd nie zasądzi kosztów zastępstwa i nie będziesz miał emocjonalnych rozterek.
Człowieku który profesjonalny idzie do sądu za 200 zł i jeszcze może opłaca opłatę skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł za klienta?
Masz załatwiony problem, to zapłać i żyj dalej. Bo jak sam piszesz bez profesjonalnego mogło być różnie.
 
Ostatnia edycja:
żądny wiedzy napisał:
Widzę żeś strasznie pazerny! Powtórzę - następnym razem, nie korzystaj z usług profesjonalisty. Sąd nie zasądzi kosztów zastępstwa i nie będziesz miał emocjonalnych rozterek.
Człowieku który profesjonalny idzie do sądu za 200 zł i jeszcze może opłaca opłatę skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł za klienta?

Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem ?
Jaka pazerność ? ktoś mnie podaje do Sądu , żąda zapłaty przedawnionego długu , i kto tu jest pazerny.
Bez prawnika pozwany nie poradził by sobie w Sądzie , i musiałby zapłacić coś co jest nienależne.
Gdybyś czytał to byś doczytał kto zapłacił 17zł. opłaty skarbowej.
Wiesz który profesjonalny idzie do sądu za 200zł. ? za jakie 200zł. 200zł. +900zł. to jest mało ? nikt nie weźmie takiej sprawy gdyby nie miał pewności że wygra. A jeśli bierze w ciemno , wiedząc że nie ma szans , wtedy za reprezentowanie pozwanego żąda o wiele więcej. Pytanie było inne , jeśli wygra czy nie powinien z tych 900zł. oddać pozwanemu poniesionych kosztów ? podobno strona wygrana nie może być stratna .
 
1) Samo przedawnienie długu nie oznacza, że zobowiązanie wygasło
2) Jakie rozliczenie Twoim zdaniem byłoby sprawiedliwe? Profesjonalny powinien Ci zwrócić 217 złotych - czy to jeszcze za mało? Koszty dojazdu do sądu też powinien rozliczyć, abyś nie był stratny?
3) Pytanie było inne , jeśli wygra czy nie powinien z tych 900zł. oddać pozwanemu poniesionych kosztów ? podobno strona wygrana nie może być stratna . - wielokrotnie, każdy tu powtarzał zależy jaką zawarłeś umowę!!!! Poczytaj jeszcze raz to może coś zrozumiesz!! Jeżeli profesjonalny pracował również za koszty zastępstwa - to logiczne, że nic nie otrzymasz i nikt Ci nic nie będzie zwracał!
 
Ostatnia edycja:
Powinien zwrócić , poniesione koszty przez pozwanego.Twierdzę tak ponieważ oprócz rozprawy Sądowej (czas rozprawy 35min.) wszystkie dokumenty , oraz sprzeciw od nakazu zapłaty sporządził i dostarczył do Sądu pozwany. 217zł. + koszty wysłanej korespondencji (ustawowo ) 20zł. razem 237zł. i nie więcej tylko to . Nie było żadnej umowy , prawnik dał do podpisania pełnomocnictwo , kazał uiścić opłatę skarbową i powiedział że za reprezentację w Sądzie weźmie od pozwanego 200zł. Sprawa na 100% wygrana , dokumentacja złożona więc tylko tyle , jak powiedział. A następnie dowiedział się pozwany że te 900zł. też zabierze . WIĘC JESZCZE RAZ strona przegrana musi pokryć wszystkie koszy , więc jak to się ma do kosztów poniesionych przez pozwanego.
 
Powrót
Góra