K
ktos12345
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 1
mój problem może wydać się śmieszny ale proszę o jego poważne potraktowanie.. nie mam pojecia już kogo się poradzić więc postanowiłam napisać. zacznę od początku..
mój problem zaczął się ok półtorej roku temu. żeby się nie rozpisywać za bardzo postaram sie strescic. miałam chłopaka który wyjechał do angli do siostry, rozmawialiśmy czesto na gg ale któregoś dnia na owym komunikatorze pod jego osobę podszyła się jego siostra. byłam pewna że rozmawiam z nim. zaczeliśmy rozmawiać o (tak sądziłam) naszych dość intymnych sprawach. no i jakos tak wyszło że justyna dowiedziała się że spaliśmy na jej łóżku. wiem. komiczne.. ale w tym wszystkim właśnie chodzi o głupie łóżko. zaczeły się telefony i wyzywanie. po 2 miesiącach sprawa ucichła i wydawało by się że sprawa jest już poprostu zamknięta. ale nie.. po paru miesiacach postanowilam zakonczyc zwiazek z lukaszem, poniewaz jego nie bylo w polsce calymi miesiacami, a ja sie tu calkiem niezle bawilam bez niego. na sam koniec napisalam list. i to byl blad. napisalam szczerze co robiłam podczas jego nie obecnosci w polsce. niestety list wpadl w niepowolane rece.. nie bylo tam ani slowa o jego siostrze jednak ta znowu zaczela dzwonic i sie odgrazac ze jak wroci do polski to sie ze mna policzy. nasz kontakt po pewnym czasie sie urwal. i wlasnie wczoraj napisala mi wiadomosc na nk :
Ty szmato dorwe ciebie za pare dni i ku*wa lozko mi masz odkupic bo jak nie powiem mamusce wszystko twojej i listy pokarze jaka jestes szmata.
boje sie. poprostu sie jej boje. wiem z "opini publicznej" ze lepiej z nia nie zadzierac.. nie wiem co mam robic. ja tej dziewczynie naprawde niczym nie zawinilam. nie wiedzialam czyje to jest lozko ^^
i tu sie rodzi moje pytanie. czy jest na to jakis paragraf? czy moge z tym isc na policje? pomocy..
mój problem zaczął się ok półtorej roku temu. żeby się nie rozpisywać za bardzo postaram sie strescic. miałam chłopaka który wyjechał do angli do siostry, rozmawialiśmy czesto na gg ale któregoś dnia na owym komunikatorze pod jego osobę podszyła się jego siostra. byłam pewna że rozmawiam z nim. zaczeliśmy rozmawiać o (tak sądziłam) naszych dość intymnych sprawach. no i jakos tak wyszło że justyna dowiedziała się że spaliśmy na jej łóżku. wiem. komiczne.. ale w tym wszystkim właśnie chodzi o głupie łóżko. zaczeły się telefony i wyzywanie. po 2 miesiącach sprawa ucichła i wydawało by się że sprawa jest już poprostu zamknięta. ale nie.. po paru miesiacach postanowilam zakonczyc zwiazek z lukaszem, poniewaz jego nie bylo w polsce calymi miesiacami, a ja sie tu calkiem niezle bawilam bez niego. na sam koniec napisalam list. i to byl blad. napisalam szczerze co robiłam podczas jego nie obecnosci w polsce. niestety list wpadl w niepowolane rece.. nie bylo tam ani slowa o jego siostrze jednak ta znowu zaczela dzwonic i sie odgrazac ze jak wroci do polski to sie ze mna policzy. nasz kontakt po pewnym czasie sie urwal. i wlasnie wczoraj napisala mi wiadomosc na nk :
Ty szmato dorwe ciebie za pare dni i ku*wa lozko mi masz odkupic bo jak nie powiem mamusce wszystko twojej i listy pokarze jaka jestes szmata.
boje sie. poprostu sie jej boje. wiem z "opini publicznej" ze lepiej z nia nie zadzierac.. nie wiem co mam robic. ja tej dziewczynie naprawde niczym nie zawinilam. nie wiedzialam czyje to jest lozko ^^
i tu sie rodzi moje pytanie. czy jest na to jakis paragraf? czy moge z tym isc na policje? pomocy..