Zastraszanie - zapłata zadośćuczynienia za niewykonane zlecenie

  • Autor wątku Autor wątku szarpol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

szarpol

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
21
Nie wiedziałam, gdzie dokładnie opisać wątek, jeśli źle trafiłam to przepraszam.

Jestem freelancerem. Jakiś czas temu skontaktował się ze mną pewien zleceniodawca z projektem do zrealizowania. Powymienialiśmy maile i kontaktowaliśmy się w celu informacyjnym - czego projekt dotyczy i czy będę w stanie go zrealizować, za jaką cenę, w jakim czasie itp. Odpowiedziałam, że przeanalizuje projekt i przejdziemy do współpracy. Jednak po ustaleniu szczegółów okazało się, że warunki nie są zadowalające i nie jestem w stanie zrealizować projektu, o czym zleceniodawca został poinformowany. Nie doszło do żadnego podpisania umowy.

Teraz zleceniodawca straszy mnie, że został narażony na stratę, ponieważ podpisał już umowę ze swoim klientem, na podstawie mojej zgody na przesłanie informacji o projekcie i mojej deklaracji, że postaram się wykonać zlecenie. Dodatkowo uważa, że podpisywanie umowy nie jest potrzebne, ponieważ zawarliśmy ją poprzez wymianę maili. I to w zupełności wystarczy. Straszy mnie sądem oraz domaga się odszkodowania za poniesione straty związane z jego niewywiązaniem się z umowy. Dodatkowo zastrasza mnie twierdząc, że przechodził już przez szereg takich spraw i wszystkie oczywiście wygrał. Dodatkowo prosi o usunięcie wszystkich przesłanych materiałów.

Kto tu ma rację? Co robić? Czy taką umowę "bez umowy" można w ogóle brać pod uwagę jako prawomocną?
 
szarpol napisał:
Teraz zleceniodawca straszy mnie, że został narażony na stratę, ponieważ podpisał już umowę ze swoim klientem, na podstawie mojej zgody na przesłanie informacji o projekcie i mojej deklaracji, że postaram się wykonać zlecenie.


Mozesz zacytowac co mu napisales?
 
"Dziękuję za podesłanie linku, wszystko to zostało przeanalizowane wstępnie już rozpocząłem pierwsze prace, proszę o podsyłanie danych od klienta itp.

Jak nasuną się pytania to na pewno będę pisał, bo już pierwsze mam, ale to w tym tygodniu na spokojnie."

takiego maila dostał klient
 
a następnie:
"niestety z przykrością muszę poinformować Pana że
muszę przerwać aktualny cały projekt. Po przeanalizowaniu projektu
graficznego i aktualnego kodu który został stworzony, nie jestem w
stanie uzyskać dokładnie takich samych efektów jak na przedstawionym
projekcie."
 
Powrót
Góra