zatajene stanu faktycznego telefonu na olx

  • Autor wątku Autor wątku krzychu00x
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzychu00x

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2020
Odpowiedzi
3
witam , dnia 29 czerwca kupiłem telefon na OLX , osoba sprzedająca określiła go jako " nóweczka 2 tygodnie używana" ,a kiedy przyszedł okazało się ,że ma ekran mocno porysowany i zdarte boki i dodatkowo brak jakiegokolwiek paragonu czy faktury co dawało by gwarancje na telefon. Nie było o tym nic w opisie i był brak zdjęć pokazywanych ukryte wady. Osoba sprzedająca uważa ,że jest wszystko w porządku i nie ma sobie nic do zarzucenia . Mam pytanie czy prawnie w jakiś sposób mogę coś zyskać na tym zgaszając to na policje i czy pod jakiś art. się to zalicza ? Dodam jeszcze , że konwersacji na OLX osoba twierdzi , że jest w porządku i nie przyjmie zwrotu.
 
krzychu00x napisał:
dodatkowo brak jakiegokolwiek paragonu czy faktury co dawało by gwarancje na telefon
Sprzedający zapewnił, że jest gwarancja, że załącza paragon ?
krzychu00x napisał:
Mam pytanie czy prawnie w jakiś sposób mogę coś zyskać na tym zgaszając to na policje i czy pod jakiś art. się to zalicza ?
To nie jest sprawa dla Policji, ale sprawa cywilna.
Pozostaje reklamacja z tytułu rękojmi, choć przy odpowiednim stanowisku sprzedającego, raczej sukcesów nie wróżę.
 
nie zapewnił nic nie wspomniał ,ale reklamował produkt jako prawie nowy dwutygodniowy to dla mnie było naturalne , że ten paragon czy fakturę musi mieć skoro nie pisze o tym , że produkt bez dokumentów zakupu
 
krzychu00x napisał:
dla mnie było naturalne
Zatem błędnie myślisz. Skoro nie wspomniał, znaczy się, że nie ma. Mało tego, nawet przedsiębiorca, czyli sklep ma prawo sprzedawać bez gwarancji. Jest ona dobrowolna, nie obowiązkowa. Może udzielać jej sklep, producent, czy inny podmiot. Może, nie znaczy, że musi.
 
no rozumiem , dziękuje za odpowiedż
 
Powrót
Góra