R
roberto3113
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 1
witam,chciałbym aby ktos mi doradził co mam zrobic w sprawie zatajonego testamentu.A wiec tak,dwa lata temu zmarł mój tata,w dzien jego smierci znalezlismy z siostra w jego mieszkaniu własnorecznie spisany testament.Po przeczytaniu go stwierdzilismy ze jest zbyt skomplikowany(wymieniał tam rzeczy ktore kiedys byłe cos warte,teraz juz nie sa itd) i postanowilismy go nie ujawniac.Wszystko było podzielone na dwie czesci(dla mnie i mojej siostry)po połowie oprócz mieszkania. W chwili sporządzania testamenty zyła jego zona i rozporzadzał on tylko swoja połową,postanowił aby po smierci zony mieszkanie sprzedac a jego połowe podzielic miedzy wnuki,tj dwójkę dzieci siostry i jedno moje. Zaraz po sporządzeniu tego testamentu zmarła jego zona,ktora wszystko zapisała na tate. Po smierci ojca postanowilismy na sprawia spadkowej nie ujawniac testamentu taty.Zapadł wyrok o dziedziczeniu ustawowym po polowie.Wyrok sie uprawomocnił itd.Dwa miesiace po uprawomocnieniu mieszkanie zamkneła siostra,zmieniła zamki i twierdzi ze mieszkanie jest jej bo taki jest testament.Teraz po dwóch latach załozyła sprawe,twierdzac ze rok po smierci znalazła testament i go ujawnia.Pierwsza sprawa odbyła sie bezemnie bo nikt nawet nie chciał podac mojego prawdziwego adresu.To było mieszkanie w ktorym sie wychowałem,obecnie wynajmuje ,jestem osoba bezdomna.Siostra mieszka u meza,posiada jeszcze mieszkanie po matce.Ja nie mieszkam z moja corka,wychowuje ja matka,czyli jej przypadnie 1/3 mieszkania. moze ktos mi doradzi co mam zrobic w tej kwestii,niechce wiecznie byc bezdomny.Jak unieważnić ten proces?Podział po połowie jaki był zasadzony wczesniej satysfakcjonował by mnie.