Zatrudnienie na 1/4 etatu na umowę o pracę, gdy w rzeczywistości jest to pełen etat

  • Autor wątku Autor wątku Avenrol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Avenrol

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
4
Witam,

Dlaczego pracodawca na papierze zatrudnia pracownika na 1/4 etatu na umowę o pracę podczas, gdy w rzeczywistości ten pracuje na pełen etat?

Słyszałem, że dla pracownika "podobno" nic to nie zmienia (składki te same, lecą pełne lata do emerytury itd.) - czy na pewno?

Na czym polega haczyk?
 
Avenrol napisał:
Na czym polega haczyk?
Na tym, że jak będziesz chory, to "chorobowe" otrzymasz nie takie jak wynagrodzenie, tylko takie, jakie masz zapisane w umowie. Do tego za pewien okras czasu kiedy pójdziesz na emeryturę, nie zdziw się jak emerytura będzie wynosiła "200 zł". Zatem jak sam widzisz, baaardzo dużo to zmienia z pozycji pracownika.
Nigdy nie należy się godzić na takie układy dla swojego dobra.
 
Kanas napisał:
Na tym, że jak będziesz chory, to "chorobowe" otrzymasz nie takie jak wynagrodzenie, tylko takie, jakie masz zapisane w umowie. Do tego za pewien okras czasu kiedy pójdziesz na emeryturę, nie zdziw się jak emerytura będzie wynosiła "200 zł". Zatem jak sam widzisz, baaardzo dużo to zmienia z pozycji pracownika.
Nigdy nie należy się godzić na takie układy dla swojego dobra.

O ile mi wiadomo na wysokość emerytury wpływa ilość odprowadzonych składek, a w tym przypadku na papierze jest pełna kwota wynagrodzenia a nie jego 1/4.

Dotychczas chorobowe zawsze wynosiło 80%. Aczkolwiek teraz się zastanawiam, czy jest tu właśnie ukryty hak, że jak wszystko jest dobrze to tyle płacą, natomiast w przypadku załóżmy poważnego wypadku uniemożliwiającego pracę powiedzą, że z jakiegoś powodu należy się mniej lub nic.

cologniola napisał:
Spytaj ile masz urlopu
20 dni w ciągu roku, gdy wszystko jest dobrze. Pytanie czy mogą odmówić, jeśli będzie źle lub powiedzieć, że przysługuje mniej według prawa?

Oczywiście, że lepiej mieć bardziej korzystny układ. Dlatego dopytuje, aby był polepszony. Każdy startuje w życiu z innego pułapu.
 
Ostatnia edycja:
Kanas właśnie o to chodzi, że na umowie jest zapis, że pracownik będzie zatrudniony w wymiarze 1/4 czasu pracy, podczas gdy kwota wynagrodzenia jest podana jak za cały etat.

Stąd mam rozkminę, co firma chce osiągnąć.
 
Skoro wynagrodzenie za 1/4 etatu jest tak wysokie to każda godzina ponad 1/4 jest wysokopłatną nadgodziną.
Czy przypadkiem pracodawca nie przekombinował i nie strzelił sobie w stopę?
 
W rzeczywistości praca wykonywana jest przez minimum 8h, na papierze jest 1/4 etatu i pełne wynagrodzenie jak za normalny etat.

Wątpię, aby przekombinował. Zrobili to całkowicie celowo, tylko zastanawiam się co dokładnie zyskali.

Tłumaczenie na tamten czas było, że w stylu "nie mamy tyle etatów i dlatego 1/4; dla Ciebie to nic nie zmienia, bo lecą Ci lata do emerytury jak za cały etat, jest chorobowe i urlopy". Może chodzi o jakieś normy ISO, że firma ma tyle i tyle etatów na papierze, bo coś tam?

Na tamten czas było zerowe pole do dalszej rozmowy, więc chciałbym zrozumieć po co to zrobili, może to ułatwi zmianę tego.
 
Skoro za 1/4 etatu masz na umowie kwotę jaką Ci płacą za pełny etat a pracujesz 8 godzin to pracodawca jest Ci winien za 6 godzin dziennie. W skrócie za każdy miesiąc do 3 lat wstecz 3 razy tyle co Ci płaci.
Góra pieniędzy.
 
Shocked napisał:
Skoro za 1/4 etatu masz na umowie kwotę jaką Ci płacą za pełny etat
A jaka jest kwota za cały etat ? Czy przy 1/4 nie można mieć wynagrodzenia np 3000 zł ?
Shocked napisał:
Skoro wynagrodzenie za 1/4 etatu jest tak wysokie to każda godzina ponad 1/4 jest wysokopłatną nadgodziną.
Wszystko zależy po ilu godzinach nalezy sie dodatek jak za godziny nadliczbowe , nalezy sprawdzić zapisy w umowie
Urlop masz naliczany z wymiaru 1/4 , a skoro pracujesz po 8 h to pracodawca Cie kantuje i nalezy wystapić do niego o prawidłowe ustalenie wymiaru etatu
 
Avenrol napisał:
W rzeczywistości praca wykonywana jest przez minimum 8h, na papierze jest 1/4 etatu i pełne wynagrodzenie jak za normalny etat.

W sumie to pracodawca sobie strzela w stopę :D

Proste wyliczenie:
Jeżeli za wpisane na umowie 1/4 etatu masz stawkę np. 3000zł. To za cały etat należy Ci się 12000 zł.

Zgodnie z umową masz obowiązek przepracować 2h dziennie, Ty przepracowujesz 8h dziennie. W związku z czym na koniec każdego miesiąca przy hipotetycznych 3000 na umowie robi się niedopłata ze strony pracodawcy w wysokości 9000. Po roku przy kwocie 3000 pracodawca jest Ci dłużny 108 000.
 
@ cologniola Kobi55 obrazowo wyjaśnił o czym pisałem.
Nie chodzi mi o dodatek za nadgodziny ale o niezapłacone wynagrodzenie. Ewentualny dodatek za nadgodziny od tak wysokich kwot to odrębny temat.
Może się okazać, że za 3 lata wstecz pracodawca winien jest kwotę rzędu kilkuset tysięcy złotych a wszystko przez nieumiejętne kombinacje z 1/4 etatu.
 
Jeśli pracodawca płaci tylko 3000 zł to faktycznie jest to nieprawidłowe i macie racje
 
Shocked napisał:
@ cologniola Kobi55 obrazowo wyjaśnił o czym pisałem.
Nie chodzi mi o dodatek za nadgodziny ale o niezapłacone wynagrodzenie. Ewentualny dodatek za nadgodziny od tak wysokich kwot to odrębny temat.
Może się okazać, że za 3 lata wstecz pracodawca winien jest kwotę rzędu kilkuset tysięcy złotych a wszystko przez nieumiejętne kombinacje z 1/4 etatu.

Dokładnie, chodziło mi po prostu o bardziej obrazowe przedstawienie tego :)

W sumie ja, znając moje podejście do tego typu tematów, pewnie po jakimś roku pracy zgłosiłbym się do pracodawcy po pieniążki :D

cologniola napisał:
Jeśli pracodawca płaci tylko 3000 zł to faktycznie jest to nieprawidłowe i macie racje

W sumie te 3000 byłoby ok, gdyby w umowie był wpisany cały etat, a nie 1/4.
 
Powrót
Góra