D
domel2411
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 35
Witam.
Opis sytuacji:
Mój ojciec jest właścicielem posesji,na której mieszkam wraz z rodziną od urodzenia(ponad 40 lat).Płacę rachunki,które są niestety wspólne do podziału,utrzymuję lokal w dobraj kondycji. Ojciec nie zgadza się na montaż oddzielnych liczników,bo synek za niego rachunki opłaca.Na stare lata odwaliło mu, zaczął pić, czepiać się o wszystko. Uprzykrza życie domownikom,nie tylko mojej rodzinie ale i brata,który też tam mieszka. Dobija się do drzwi po nocach,wrzeszczy na dzieci, żąda usług typu "posprzątaj,pozamiataj na już,teraz",bo jak jest za godzinę to każe wypier... i tego typu rzeczy,daruję sobie dalszy opis. We wszystko zamieszana jest siostrzyczka,która chce,żeby wszystko na nią przepisał,namawia go do różnych rzeczy,kupuje alkohol...
Niestety,z żoną nie stać nas na własny lokal ani wynajem w tym momencie,ciągłe problemy zdrowotne dziecka zabrały wszystkie oszczędności,z choroba walczy dalej.
Pytanie brzmi:
Czy ojciec ma prawo do takich rzeczy? Traktować swoją rodzinę niegodnie,zmuszać do róznych rzeczy pod grozbą wyrzucenia z domu.
Czy ma prawo wyrzucić własne dzieci z domu,na który one tez pracowały całe życie,dokładały do remontów,utrzymywały posiadłość za własne pieniądze.
Faktur czy rachunków oczywiście nie ma,kto trzyma takie papiery przez 10-20 lat.
Czy da się taki konflikt jakoś prawnie rozwiązać czy prawo jest wyłącznie po jego stronie jako właściciela lokalu?
Opis sytuacji:
Mój ojciec jest właścicielem posesji,na której mieszkam wraz z rodziną od urodzenia(ponad 40 lat).Płacę rachunki,które są niestety wspólne do podziału,utrzymuję lokal w dobraj kondycji. Ojciec nie zgadza się na montaż oddzielnych liczników,bo synek za niego rachunki opłaca.Na stare lata odwaliło mu, zaczął pić, czepiać się o wszystko. Uprzykrza życie domownikom,nie tylko mojej rodzinie ale i brata,który też tam mieszka. Dobija się do drzwi po nocach,wrzeszczy na dzieci, żąda usług typu "posprzątaj,pozamiataj na już,teraz",bo jak jest za godzinę to każe wypier... i tego typu rzeczy,daruję sobie dalszy opis. We wszystko zamieszana jest siostrzyczka,która chce,żeby wszystko na nią przepisał,namawia go do różnych rzeczy,kupuje alkohol...
Niestety,z żoną nie stać nas na własny lokal ani wynajem w tym momencie,ciągłe problemy zdrowotne dziecka zabrały wszystkie oszczędności,z choroba walczy dalej.
Pytanie brzmi:
Czy ojciec ma prawo do takich rzeczy? Traktować swoją rodzinę niegodnie,zmuszać do róznych rzeczy pod grozbą wyrzucenia z domu.
Czy ma prawo wyrzucić własne dzieci z domu,na który one tez pracowały całe życie,dokładały do remontów,utrzymywały posiadłość za własne pieniądze.
Faktur czy rachunków oczywiście nie ma,kto trzyma takie papiery przez 10-20 lat.
Czy da się taki konflikt jakoś prawnie rozwiązać czy prawo jest wyłącznie po jego stronie jako właściciela lokalu?