K
kisieks6969
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 126
Taka sytuacja . Wrocław, ul Lotnicza. Policjant zatrzymał auto, bo wg niego i jejgo "suszarki" auto jechało 105 km/h . Ograniczenie do 50 km/. Kierowca nie przyjął mandatu, gdyż wg pomiar był wykonywany niewłasciwie a urządzenie nie miało ważnej homologacji. Zuch z drogówki skierował sprawę do sądu , ale nie omieszkał zablokować prawa jazdy na trzy miesiące. Oczywiście o perypetiach z tym związanych juz nawet nie piszę.
Pytanie : Co w wypadku , gdy Sąd uzna ,że wykroczenia nie było, i oddali zarzuty Policji? jak wygląda sprawa odszkodowania?
Czy można wtedy założyć Policjantowi prawę cywilną o zadośćuczynienie za , no nie wiem, nadużycie swojego stanowiska ?Doprowadzenie do strat finansowych ?
Pozdrawiam.
Pytanie : Co w wypadku , gdy Sąd uzna ,że wykroczenia nie było, i oddali zarzuty Policji? jak wygląda sprawa odszkodowania?
Czy można wtedy założyć Policjantowi prawę cywilną o zadośćuczynienie za , no nie wiem, nadużycie swojego stanowiska ?Doprowadzenie do strat finansowych ?
Pozdrawiam.