Zawiadomienie o windykacji

  • Autor wątku Autor wątku palikowscy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

palikowscy

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
6
Witam. Próbowałem na forum znaleźć odpowiedź na forum ale (chyba) żaden z tematów nie dotyczy sprawy takiej jak moja.

Dziś dostałem pismo od komornika w którym zawarto informację iż rozpoczęto proces egzekucji długu. W piśmie prócz wezwania do spłaty rzekomego długu, jest wezwanie do poinformowania o całym majątku (kontach, umowach o pracę itp.) znajduje się nakaz zapłaty sprzed 8 lat.

I tu zaczynają się schody 8 lat. Nigdy nie otrzymałem żadnego zawiadomienia o toczącym się niestepowaniu. Pod wskazanym pod wezwaniem adresem mieszkałem ale w momencie jego wystawienia ten adres był już nie aktualny - wymeldowałem i wyprowadziłem się(nigdy nie dostałem wezwania na sprawę czy zawiadomienia do zapłaty).

Niestety nie posiadam umów najmu z tego okresu świadczących że w tym okresie już nie mieszkałem (ostaniom umowę najmu mieszkania jaką mam jest sprzed 5 lat).

Dziś po 8 latach otrzymałem informację że jeśli w ciągu 7 dni nie powiadomię komornika o moim majątku "wkroczy" do mojego mieszkania by zabezpieczyć kosztowności.

W jaki sposób mogę udowodnić że pisma procesowe nigdy do mnie nie dotarły, bym mógł wnieść o przywrócenie terminu wniesienia sprzeciwu do nakazu ?

W jaki sposób mogę zablokować dalsze działania komornika.

Z tego co mnie pamięć nie myli nigdy nie miałem długów u powoda, choć świadczyli usługi na moją rzecz. Jednak nie posiadam już potwierdzeń przelewów za tamten okres.

DOPISEK

Co najciekawsze przez te 8 lat nigdy się nie "ukrywałem". Pracowałem, płaciłem podatki itp. Odpowiednie instytucje znały mój adres jednak egzekucja rzekomego długu "doczekałem" się dopiero po ośmiu (dług ponoć ma 9 lat) latach gdy już nie mam żadnych dokumentów z tego okresu.
 
Ostatnia edycja:
Więc o wielu podobnych przypadkach słyszałem.

1. Musisz skierować do komornika prośbę o dostarczenie dokumentacji świadczącej o zadłużeniu - musi takową Ci udostępnić, bez tego nie powinien zacząć działań - nie bój się do niego zadzwonić i tego zażądać.

2. Następnie skontaktuj się z wierzycielem i to samo co w przypadku komornika.

3. Aby skierować do sprawy komornika wierzyciel musi uzyskać nakaz zapłaty wraz z klauzulą wykonalności, przed nadanie klauzuli sąd wysyła do Ciebie pismo awizowane informujące o toczącym się postępowaniu, w tym momencie masz czas aby się odwołać od nakazu (czyli zanegować podstawność zadłużenia). Takowe pismo przychodzi poleconym, więc jak tam nie mieszkałaś to automatycznie nie mogłaś go odebrać, co jest dowodem na to że nie wiedziałaś o toczącym się postępowaniu.

4. Wysyłasz pismo do sądu który wydał nakaz zapłaty zawierające odwołanie się od nakazu zapłaty i klauzuli wykonalności - tu musiał by Ci pomóc jakiś prawnik. Kopie tego pisma najlepiej wysłać też do komornika i wierzyciela aby wstrzymać jak najdłużej egzekucję.

Mniej więcej tak powinno wyglądać powinno twoje postępowanie w tej sprawie.

A propos, tak z doświadczenia wiem że jak miałaś gdzieś, kiedyś, świadczone jakieś usługi (przede wszystkim media - internet, TV) i nie rozwiązałaś z nimi umowy (nawet jeśli przeszła na czas nieokreślony) to nieświadomie mogłaś sobie nabić zadłużenie, dlatego jak najszybciej musisz zadzwonić do wierzyciela i dowiedzieć się czego się tyczy zadłużenie.

Mam nadzieję że choć trochę pomogłem.

P.s. pamiętaj żeby nie dać się ponieść emocją i być miłym dla tych ludzi, nerwami ich tylko nakręcisz i jeszcze bardziej się na Ciebie uwezmą .
 
Ad. 1, 2 Już się skontaktowałem z Komornikiem i Wierzycielem. Te 9 lat temu miałem umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych (telefon na abonament-umowa na dwa lata). Z tego co się dowiedziałem ponoć nie opłaciłem abonamentu w ostatnich miesiącach.

Ad.3, 4 W dokumentach jakie otrzymałem nie ma nic o terminie w którym rozpoczęto działania (wysyłanie listów). Jednak domyślam się że musiało to być po mojej przeprowadzce i wymeldowaniu gdyż sam nigdy nie dostałem takiego pisma. Z lokalu wyprowadziłem się w połowie roku a Nakaz zapłaty został wydany pod koniec roku.

Jeśli chodzi o odwołanie od nakazu wiem jak je napisać. Znalazłem na tym forum wiele przydatnych porad, większość z nich mówi o udokumentowaniu zamieszkania w innym miejscu, czy w przypadku w którym z racji upływu 8 lat nie posiadam już umów najmu z tego okresu wystarczy oświadczenie ?


A co do "A propos, tak z doświadczenia wiem że jak miałaś gdzieś, kiedyś, świadczone jakieś usługi (przede wszystkim media - internet, TV) i nie rozwiązałaś z nimi umowy (nawet jeśli przeszła na czas nieokreślony) to nieświadomie mogłaś sobie nabić zadłużenie, dlatego jak najszybciej musisz zadzwonić do wierzyciela i dowiedzieć się czego się tyczy zadłużenie."

Czy w przypadku "nabicia zadłużenia" mogę (czy ma to sens) wraz z odwołaniem od nakazu zapłaty wysłać wniosek o odstąpienie od "ścigani" w związku z przedawnieniem ?
 
Komornicze zaległości przedawniają się poi 10 latach po ostatniej egzekucji komorniczej, więc raczej nie możesz.
 
Korf dzięki za linki.


Mevist raczej myślałem tu o przedawnieniu samego rzekomego długu. Nakaz zapłaty został wydany co prawda po roku "zaistnienia" jednak w tym okresie nie spełniono danych procedur uniemożliwiając mi odwołanie się, z egzekucją zwlekano tak długo że mam prawo nie posiadać już rachunków za ten okres bo jak się nie mylę rachunki powinny być przechowywane przez 5 lat. A długi telekomunikacyjne przedawniają się po dwóch latach ?
 
Nie mogę edytować powyższego postu więc napisze kolejny.

Czy w sprzeciwie do nakazu zapłaty, który zamierzam wysłać wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu. Wystarczy gdy napiszę że nie mam i nie miałem żadnych zobowiązań w stosunku do powoda ?
 
Należy wysłać sprzeciw od nakazu zapłaty i wskazaćbrak prawidlowego doręczenia. Czyli należy udowodnić inny adres zamieszkania od adresowania nakazu na dzień jego awizowania.
 
amelia to już wyczytałem w w/w tematach. W danym lokalu nie byłem zameldowany w czasie toczącego się postępowania o rzekomy długu.

Mogę to "udowodnić" jedynie przez oświadczenie o nie zamieszkaniu w danym lokalu. Gdyż nie posiadam już dokumentów świadczących o zamieszkaniu w innym miejscu (w końcu minęło 8 lat od wyroku i 9 od postępowania). W grę też nie wchodzi zaświadczenie z wydziału meldunkowego gdyż w/w lokal znajduje się na drugim krańcu Polski i po prostu nie zdążą go zdobyć.
 
palikowscy napisał:
...Mogę to "udowodnić" jedynie przez oświadczenie o nie zamieszkaniu w danym lokalu. Gdyż nie posiadam już dokumentów świadczących o zamieszkaniu w innym miejscu (w końcu minęło 8 lat od wyroku i 9 od postępowania). W grę też nie wchodzi zaświadczenie z wydziału meldunkowego gdyż w/w lokal znajduje się na drugim krańcu Polski i po prostu nie zdążą go zdobyć.

Ściągnij dokument od komornika :cool:

W aktach komornika będzie informacja o wysyłaniu zajęcia na stary adres i ustalenie nowego.

Dodatkowo pytanie czy nakaz był w postępowaniu upominawczym czy e-sądzie. Zawsze możesz wystąpić do komornika o zawieszenie egzekucji z art 820 3 - przepis dla e-sadu jest prostszy przy upominawczym trochę bardziej skomplikowany

http://www.arslege.pl/przeslanki-za...egzekucyjnego-na-wniosek-dluznika/k14/a69391/
 
palikowscy napisał:
W grę też nie wchodzi zaświadczenie z wydziału meldunkowego gdyż w/w lokal znajduje się na drugim krańcu Polski i po prostu nie zdążą go zdobyć.
Jak najbardziej jest to bardzo dobry dokument. Terminem się nie sugeruj. W tym przypadku nie bylo prawidlowego doręczenia, zatem termin do wniesienia sprzeciwu nie rozpoczął biegu.
W skrócie: żadne 7 czy też 14 dni nie obowiązuje. Sprzeciw z dowodem na inny adres możesz wysłać jutro, za tydzień, za miesiąc, kiedy chcesz. Pozdrawiam.
 
Ferdek nakaz był wystawiany przez zwykły sąd (8 lat temu).

Amelia dzięki.
 
palikowscy napisał:
Ferdek nakaz był wystawiany przez zwykły sąd (8 lat temu). Amelia dzięki.

to gorzej a może lepiej :)

Gorzej bo ciężej jest się powołać na art 820 3 - co prawda możesz napisać do komornika pismo, że wnosisz o wstrzymanie egzekucji w trybie w/w artykułu i prosisz o pełną instrukcję dalszego postępowania w sprawie zajęcia - pamiętaj dopisz też klauzule, że wnosisz o obciążenie wszystkimi kosztami egzekucji wnioskodawcę... /zgodnie z przepisami muszą ci udzielić pouczenia/.
komornik będzie chciał potwierdzenie z sądu jak zostało dostarczony nakaz.....

To lepiej - bo jak się odwołasz to nie będą mogli umorzyć postępowania /bez ustalenia istoty jak w e-sądzie/ i będzie musiała się odbyć rozprawa co do istoty roszczenia .. :)
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich na forum. Moja sytuacja jest bardzo podobna, tak więc doklejam się do tematu. Pracuję i przebywam za granicą. Dowiedziałem sie o liście od komornika na adres zameldowania. Cztery lata temu byłem na starzu w jednej z firm ubezpieczeniowych. Współpraca z własną działalnościa. Firma sama wypowiedziałą mi umowę. Z tego względu nie liczyłem na kary umowne. Okazało się że zostałem obciążony jakąś kwotą. Nigdy nie dotarła do mnie informacja z owej firmy (której to polisy sprzedawałem) o tym że mam im coś zapłacić. Sprawa trafiła do sądu o czym też nie wiedziałem. Następnie po wyroku do komornika...

Całą należność dzisiaj zapłaciłem żeby sprawa się nie ciągła jednak jest to kwota rzedu kilku tyzięcy złotych i mam zamiar powalczyć o wyłożone pieniądze.

Zwracam się z prośbą o radę, gdzie szukać pomocy? Czy rzecznik praw obywatelskich jest tutaj właściwym żródłem pomocy? Dlaczego mam płacić za koszty sądowe skoro nigdy nie zostałem poinformowany o należności do zapłaty? Przez ten okres wynajmowałem dwa różne mieszkania. Nigdy wcześniej nie przyszedł żaden list chyba że były adresowane gdzieś gdzie wygasły już um olwy najmu? Pozdrawiam Krzysztof
 
Ostatnia edycja:
Zapłaciłeś, uznałeś dług. Chyba nie ma odwrotu. Tak mi się wydaje.
 
Spróbować zawsze można - jeśli masz podstawy do składania sprzeciwu /wszystko masz opisane w umowie i klauzulach o karach/.

Jak to zrobić opisane w linkach.

Jaka będzie decyzja sądu- tego Ci nie powiemy.

Rzecznik nic do tego nie ma....
 
Powrót
Góra