A
artek12
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 2
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Wczoraj otrzymałem list od komornika z wezwaniem do zapłaty oraz nakazem zajęcia zobowiązania z wypłaty. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałem się że chodzi kablówkę z przed 10lat. Miałem kiedyś do dyspozycji mieszkanie w W-wie z którego korzystałem sporadycznie i 30.11.2001 roku podpisałem umowę na czas nieokreślony. Zostałem spisany z dowodu osobistego, jednak adres w umowie był Warszawski pomimo że nigdy nie byłem tam zameldowany i nie miałem żadnego prawa do tego mieszkania. Po prostu opiekowałem się nim i zachciało mi się kablówki. W lutym 2002 roku w wypadku zginął mój brat i musiałem szybko opuścić lokal aby zająć się rodzicami. Zapomniałem o kablówce. Nagle po 10 latach otrzymałem w/w pisma, a do zapłaty jest prawie 1000zł (zobowiązanie główne 222,64zł). Pracownica komornika podała mi adres strony internetowej sądu gdzie mogłem przeczytać wyrok-nakaz zapłaty. Nie miałem możliwości zgłoszenia sprzeciwu ani odwołania od niego bo nie otrzymałem wcześniej żadnego pisma ani od wierzyciela ani z sądu. Dopiero komornik ustalił mój adres zameldowania. Jestem załamany. Czy ta sprawa jest do "ruszenia"? Proszę o pomoc. Artur