Zawiadomienie o wszczęciu postępowania

  • Autor wątku Autor wątku martusia1984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martusia1984

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
3
Chciałam zapytać czy Urząd Miasta Stołecznego Warszawy może mnie wraz z małoletnimi dziećmi wymeldować w nieznane.To znaczy jestem zameldowana w Warszawie w Śródmieściu od urodzenia(mam 25 lat) i moje dzieci także są zameldowane w tym mieszkaniu od urodzenia.Dostałam właśnie pismo:

"Zawiadomienie o wszczęciu postępowania

Zawiadamiam,że zgodnie z art.61 & 4 kpa., w dniu 11.09.2009r. zostało wszczęte z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymeldowania z pobytu stałego Marty ...... wraz z małoletnimi dziećmi: ............... z lokalu.


Stosownie do art.41&1 i & 2 kpa. w toku postępowania strony oraz ich przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji państwowej o każdej zmianie swego adresu.W razie zaniedbania określonego obowiązku doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny.



Jednocześnie wzywam p.Martę.......o stawienie się do tut.urzędu do pokoju Nr.22 w charakterze strony w terminie 7 dni od daty otrzymania nin.zawiadomienia celem złożenia zeznań w sprawie, osobiście lub przez pełnomocnika, w godz.......
ewentualnie proszę o zajęciestanowiska na piśmie w terminie jw."



To jest pismo z upowarznienia Prezydenta M.ST.Warszawy


Chciałam się dowiedzieć czy mogą mnie z dziećmi wymeldować i nie zostawiać bez "dachu nad głową"?Jak tak to gdzie mnie mogą teraz zameldować?

Proszę o szybkoodpowiedź

Z Góry Bardzo Dziękuję
 
sama niewiem dlaczego???
mieszkanie jest bardzo zaniedbane, więc nie mieszkam w nim mniej więcej od 5 lat (wtedy właśnie wystąpiłam o to aby zostać głównym najemcą mieszkania i aby na tej podstawie móc rozpocząć w nim remont) w mieszkaniu obecnie nie ma warunków do mieszkania z dziećmi. głównym najemcą lokalu był mój dziadek (zmarł 10 lat temu) po jego śmierci moi rodzice wystąpili o nakaz ale dostali odpowiedz odmowną a administracja naliczyła 200% czynsz!!! nie wytrzymali wojen z administracją i poddając się wyprowadzili się!!! teraz ja rozpoczęłam batalię, ale każda czynność której się podejmuję w sprawie tego mieszkania spotyka się z atakiem ze strony gminy i administracji (na wniosek administracji chciano mi ograniczyć prawa rodzicielskie- sąd całe szczęście nie uwierzył w słowa administaracji, a nawet upomniała administrację przed pochopnym wydawaniem sądów). Od kąd pamiętam na owe mieszkanie czycha dozorczyni budynku(ze swoich źródeł wiem że do tej pory w podobny sposób załatwiła mieszkania dla 2 swoich dzieci a to chciałaby dla swojej najmłodszej córki- w administracji pracuje jej szwagierka) Czy naprawde stoje na przegranej pozycji, czy nic się nie da zrobić???
 
bardzo proszę o pomoc i odpowiedź na moją sprawe!!!!!czekam
 
Powrót
Góra